Powrót do Firefoksa


Nie jestem fanem przeglądarki Opera. Nie jestem fanem żadnej przeglądarki — po prostu od kilku lat surfowałem na Firefoksie i byłem z niego wystarczająco zadowolony, by nie rozglądać się za innymi rozwiązaniami (dawniej używałem IE, ale spuśćmy na tamte mroczne dzieje zasłonę milczenia). Jeśli kogoś dziwi, że mimo to bloguję na My Opera, odpowiadam: Serwis daje możliwość prowadzenia bloga, który odpowiada mi pod względem estetycznym i technicznym, a nigdzie nie jest napisane, że tylko użytkownikom rzeczonej przeglądarki wolno z niego korzystać. Po wizycie w siedzibie Opery i po krótkiej rozmowie z Sejim na temat przeglądarek, postanowiłem jednak dać Operze szansę. Zainstalowałem najnowszą wersję i poddałem ją półtoratygodniowemu testowi. A nuż okaże się faktycznie sympatyczniejsza niż Lisek? Summa summarum, nie okazała. Gdy tylko napiszę poniższą notkę, Opera pójdzie w odstawkę, a ja przerzucę się z powrotem na FF.


Z ogólnego punktu widzenia Opera jest bez dwóch zdań przyjemniejsza w obsłudze niż Firefox. Po pierwsze, posiada bardzo szeroką konfigurowalność, w przeciwieństwie do produktu Mozilli, w którym ustawienia wydają się zaprojektowane z myślą o noobach. Po drugie, Opera posiada duszę, której brak Liskowi. "Duszę?", pytają niektórzy z Was, śmiejąc się pogardliwie. Najwyraźniej zatwardziali użytkownicy Windowsa również zaglądają na mój blog; linuksowsy i makowcy powinni doskonale wiedzieć, co mam na myśli. ;-)

Diabeł tkwi w szczegółach. A w szczegółach Opera przegrywa z Firefoksem pomimo swej rozbudowanej konfigurowalności. Oto bardzo konkretne zarzuty:

  • Opera nie radzi sobie z poprawnym wyświetlaniem niektórych elementów niektórych stron. Wiem, że winy za to nie ponosi przeglądarka, a same witryny, ponieważ ich kod nie jest w stu procentach poprawny. Zarazem mało mnie to obchodzi, bo w Firefoksie takich problemów nie doświadczam.
  • Opera posiada uciążliwy system feedowania. Muszę otwierać specjalne okno, wybierać uaktualnienie interesującej mnie strony, przewijać ją suwakiem na sam dół, klikać link, zaznaczać nagłówek jako przeczytany i zamykać RSS-owe okno. Bez sensu. Firefoks wykorzystuje maksymalnie uproszczone rozwiązanie — rozwijany pasek z nagłówkami. I coś takiego odpowiada mi o wiele bardziej.
  • Nie mogę skorzystać z najnowszej Gmailowej usługi Docs & Spreadsheets, gdyż Opera jest z nią niekompatybilna. Wina Opery czy usługi? Znów niewiele mnie to obchodzi, bo na Firefoksie wszystko działa jak trzeba. Nie muszę mówić, że Docs & Spreadsheets to nie jedyna interaktywna usługa sieciowa, z którą Opera sobie nie radzi.
  • Kolejny problem stanowi sprawdzanie pisowni. W Firefoksie podczas np. pisania forumowego posta, błędne słowa podkreślają się na czerwono. Klikam prawą myszą i podmieniam na poprawny wyraz z rozwijanego menu. Proste i przyjemne. W Operze nic się nie podkreśla. Muszę kliknąć najpierw PPM na pole edycji i wybrać Sprawdzanie pisowni, aby otworzyć nowe okno, służące do spellcheckingu. Dużo żmudniejsze rozwiązanie. Być może podkreślanie da się jakoś włączyć i w Operze, ale nie wiem jak; krótkie poszukiwania w Guglu zakończyły się bezowocnie. W Firefoksie nie trzeba było natomiast nic ustawiać — wszystko zatrybiło samo i od razu.
  • Drobiazg, ale jakże uciążliwy: Zawsze, gdy zlecę Operze ściąganie pliku z WWW, otwiera mi się okno downloadów. Brzmi niewinnie, ale jest to prawdziwa udręka, gdy chcę pobrać kilka rzeczy jednocześnie — za każdym razem trzeba zamykać okno downloadów. Grzebałem w ustawieniach, ale nie widzę nigdzie opcji blokującej wyświetlanie owego okna podczas ściągania.
  • Irytują Was reklamy flashowe zasłaniające treść strony? Mnie też. Wk… Was reklamy flashowe bez ikony pozwalającej na zamknięcie migającego okienka? Mnie także. Niektóre rzeczoną ikonę posiadają, ale w Operze i tak nie chcą się zamykać! Wiem, wiem, istnieją różne FlashBlockery, które całkowicie rozwiązują problem natarczywych reklam, ale… Sami rozumiecie.

Nie twierdzę, że Firefox jest zupełnie pozbawiony wad, ale tych wymienionych powyżej nie posiada. Szwankuje w nim za to ściąganie plików, które czasami (nie mam pojęcia, od czego to zależy) nie chcą się zassać. Bardzo wredny bug. Rozważyłem jednak wszystkie "za" i "przeciw". Decyzja: Za chwilę wracam do Firefoksa.

Nie omieszkam dać Operze drugiej szansy, gdy tylko pojawi się wersja 10.0.

Reklamy

9 uwag do wpisu “Powrót do Firefoksa

  1. Z ciekawości, nie dla flejmu :) : Jakie denerwujące "bugi" zauważyłeś w FF? Chodzi mi o rzeczy "w podobie" tych, które ja przedstawiłem powyżej w związku z Operą.Przyzwyczajenia? Wydaje mi się, że nie mają tu wiele do powiedzenia. Ja nie mam softowych uprzedzeń, jeżeli na czymś pracuje mi się lepiej, to po prostu się przerzucam. I jest tak, jak napisałem: Ogólnie rzecz biorąc wolę faktycznie Operę. Ale niestety są jeszcze irytujące szczegóły wymienione przeze mnie.A "dawanie stronom drugiej szansy" to, wybacz, podejście lekko masochistyczno-fanatyczne. :) Dlaczego odwracać się plecami do (potencjalnie) interesujących treści jakichś witryn tylko dlatego, że ich kod nie jest stuprocentowo poprawny i że Opera nie chce ich dobrze wyświetlać? Przeglądarka jest dla Ciebie, nie Ty dla przeglądarki.

  2. Mógłbym tyle samo tekstu napisać na temat Firefoxa…Choć powiem że w dużej mierze przyzwyczajenia robią swoje. I pod Linuxem i pod Windą nie wyobrażam saobie surfowania bez Opery. Opera ma tą zaletę ze ma wszystko co jest mi niezbedne. RSS Pocztę BitTorenta etc. etc.Zaś jak słusznie zauważyłeś Opera nie radzi sobie z niektórymi stronami, jednak to nie wina jej. I ja daję im drugą szansę. Odwiedzę je kiedy zaczną współpracować z Operą.

  3. Borysie, nie wdawaj się w dyskusję. Tacy ludzie są jak moherowe panie – wiedzą swoje, czczą swoje i żyją w małym światku. Także swoim.Sam też próbowałem oswoić Operę. Zainstalowałem Widgeta z akwarium, nawet GMail dobrze działał. Niestety, moja mamusia używa IE i się gryzie z Operą. Kazała dziada usunąć. Bo jest złe. Chce mi się ją walnąć. ~~PS. Fajerfoks rulz.

  4. Wiekszosc problemow, o ktorych piszesz, ma swoje zrodlo w klawiaturze i umysle niechlujnych webmasterow.Co do okna downloadu, to jest tam opc ja (bodaj menu Widok/View) – starczy odhaczyc.Flash? Blokowanie dziala :>.RSS – nie rozumiem, mozesz podrzucic screena? Moje kanaly RSS otwieraja sie na osobnej karcie (nie oknie) i nic nie musze przewijac itd. Choc i tak wole RSS przez Mirande (ale ze wzgledu na ilosc subskrybowanych kanalow rozdzielem sobie tematycznie feedy na dwa czytniki).Sprawdzanie pisowni – nie uzywam, ale moge dac linka ;).Korzystam z Opery od wersji 6.xx – owszem, wtedy bylo nieco problemow, ale dzis, nawet przy niechlujnym webmasterze, nie musze nic otwierac w IE. Wszystko dziala (pomijajac casus Googla – bo tutaj jest jak ze standardami i Microsoftem).FF, jak wiesz, probowalem. Musialem nawet na nim pol roku pracowac i nie wyobrazam sobie, zebym w najblizszej przyszlosci wrocil do tak topornego programu, ktory na dodatek wymusza ode mnie na starcie dociagniecie x wtyczek, zeby uzyskac funkcjonalnosc Opery.

  5. Rzeczonej opcji związanej z blokowaniem okna downloadu nie widzę, co oczywiście nie znaczy, że jej nie ma. Blokowanie flasha — też nie widzę. Trzeba zapewne coś doinstalowywać? (Blokowanie pop-upów jest, owszem, ale to nie to samo).Co do RSS-a — postaram się na dniach zrobić kilka screenshotów i pokażę Ci, jak to wygląda. Sprawdzanie pisowni — owszem, daj linka. :)

  6. Dzięki, Seji, za info, ale mam złą wiadomość. Odkryłem właśnie, i to dość przypadkowo, add-ony do Firefoksa. Lepiej późno niż wcale… a Opera straciła ostatnią szansę. ;)

  7. odkryłem własnie ponownie widżety do Opery. PHi Phi Phi!A Opery uzywam podobnie jak i Seji gdzieś od 6, i nie tyle jest toporna co przypomina mi "wypasiony" IE

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s