Seks


Z pomocą Kirtana odświeżyłem layout bloga. Okazja? Mniej więcej teraz licznik Blogrysa przekręca się z czterech na pięć cyferek. "Mniej więcej", gdyż niestety nie wiem, w którym dokładnie momencie pokazał dziesięciotysięczne odwiedziny. Na początku lutego użytkownicy* Operowych blogów zostali za darmo podłączeni do Hitslink, serwisu oferującego użytkownikom szczegółowe statystyki odwiedzin ich witryn. Coś za coś — stary licznik przepadł bezpowrotnie, a nowy zaczął nabijanie od zera. Tamten wtedy pokazywał przeszło 7000, ten pokazuje teraz 3000 z hakiem. Rachunek jest prosty.

Hitslink pozwolił mi dowiedzieć się paru ciekawych rzeczy na temat Internautów przypadkowo zaglądających na Blogrys. Pokazuje on bowiem nie tylko, które konkretnie notki są najczęściej czytane, ale także jakim sposobem dana osoba na stronę trafiła. Jeśli ktoś wklikał się bezpośrednio, Hitslink podaje, gdzie znajdował się link wiodący do bloga. Jeżeli natomiast ktoś trafił tutaj poprzez Gugla, dowiaduję się, jakie słowo(a) wyszukiwał.

Co odkryłem? Blisko jedną piątą owych dziesięciu tysięcy odwiedzin zawdzięczam jednemu z pierwszych wpisów, poświęconemu filmowi 300. Znalazło to odbicie w Guglowym rankingu: Wpiszcie "trzystu" w wyszukiwarkę, a sami zobaczycie. Nasuwający się wniosek jest prosty i oczywisty: Jeśli ktoś chce prowadzić poczytny i popularny blog, powinien wiedzieć, że jeden z chodliwych tematów stanowią "gorące" nowości filmowe.

Wiadomo zarazem, że istnieje tematyka dużo, dużo bardziej chodliwa, którą również da się powiązać z przymiotnikiem "gorący" (między innymi). Postanowiłem więc przeprowadzić mały eksperyment i dzisiejszą notką zatytułowałem pewnym bardzo dobrze sprzedającym się słowem. Nie zależy mi bynajmniej na nabiciu licznika odwiedzin, lecz powoduje mną autentyczna ciekawość typu "czy rzeczywiście". Wiem, że gdy na blogu zaczną pojawiać się "niewyżyte" komentarze podejrzanych osobników, mogę pożałować swojej dociekliwości, ale tytuł każdego wpisu można na szczęście w dowolnej chwili zmienić. O rezultatach eksperymentu nie omieszkam Was poinformować.

Wszystkim tym, którzy odwiedzają Blogrys w cenzuralnych celach, dziękuję i proszę o więcej.

* Jak się później dowiedziałem, z początku nie wszyscy. Nową usługę testowano najpierw na losowo dobranej grupie bloggerów. Mnie się poszczęściło.

Reklamy

33 myśli w temacie “Seks

  1. Seji 12/03/2007 / 20:03

    Blogi operowe sa doskonale googlalne. Jak wrzucilem post o Lordi, to dosc dlugo wisial na pierwszej stronie wynikow, az mi jakies nastolatki zaczely sie wpisywac ;).

  2. Borejko 12/03/2007 / 22:03

    To fakt że się dobrze googluja, ale też fakt że liczniki operowe nijak się mają do rzeczywistych statystyk…Mimo iz bloguję sobie teraz na blogspocie, a wiec nie zagladam na swój operetkowy blog to tutaj nabiło mi w dwa miesiące kilka tysięcy wizyt. A o seksie nie pisałem tylko o samych bzdetach, których raczej nikt nie szuka…hehA i myślałem że coś się pozmieniało z nową odsłoną operetkowych blogów…a tu widzę niewiele zmian poza wspomnianą przez Ciebie losową grupą "ostatystykowanych"

  3. Seji 12/03/2007 / 22:03

    @BorejkoPozmienialo sie i to sporo. Zajrzyj w ustawienia konta. A w/g developerow to dopiero poczatek nowosci.

  4. anonymous 13/03/2007 / 12:03

    JCF writes:Och Borysku, ale maż teras fajniótgieko blogazka <muah ;*> To kiedy mnie zaprażarz do tej swoiei kanciapeczki w Oslo, byźmy se omuwili wrzelkie żczeguły i rzczeguliki kampaniji, misiadżku?Bóziaczki ;***************************tfui Drzeremaia***Fajny masz ten lajałt, czy jak to się tam nazywa. Mroczny, ale fajny ;)PZDR647JCF

  5. Seji 13/03/2007 / 12:03

    ZrUpMy KoNkÓrSiK kTo Da BoRySskOfFi fIenCej KomEk!!! :>

  6. Seji 13/03/2007 / 12:03

    eCh PoKeMoNy i TóTaJ fStYt! :P

  7. anonymous 13/03/2007 / 12:03

    JCF writes:A ja mamm zepzódy żiwd i siem nie daaaaa dószyh i mauyh litereg ;(***;D

  8. Borys 13/03/2007 / 15:03

    Seji: Ależ Jasiu Śmietana to najznamienitszy recenzent wiadomości onetańskich, który powoli przenika do polskiej popkultury! A tak na serio, nie no, pewnie, jaja sobie robię. :) Chociaż przyznaję, że o ile Śmietana merytorycznie mnie nie bawi, to jako fenomen już tak. :)

  9. Seji 13/03/2007 / 15:03

    Mialem. Nic zabawnego w tym nie widzialem, jak i w tysiacach innch wpisow. BTW "Mistrza"? Zartujesz chyba. Piszacych komentarze na onecie da sie podsumowac jednym slowem.

  10. anonymous 13/03/2007 / 15:03

    Borys writes:Dopóty nie zniżycie się do poziomu Jasia Śmietany, dopóki będzie w porządku. A właśnie, Seji: Miałeś zaszczyt moderowania komentarzy Mistrza, gdy pracowałeś dla Onetu?

  11. anonymous 13/03/2007 / 15:03

    LawDog writes:No nie, nie tego w gulgach szukałem…Swoją drogą – "seks"? Myślałem, że przynajmniej porno czy inne bukkake.

  12. anonymous 13/03/2007 / 15:03

    LawDog writes:Szukałem… czegoś w guglach i trafiłem do Ciebie.Swoją drogą – "seks"? Myślałem, że przynajmniej porno i inne bukkake.

  13. Borys 13/03/2007 / 16:03

    Za słownikiem: "Fenomen" to "rzadkie, niezwykłe zjawisko". Anonimowy osobnik, który od lat wypisuje brednie pod większością newsów w największym chyba polskim portalu i który do tego zdążył wypracować swój dość specyficzny styl, da się według mnie podciągnąć pod to określenie. :)

  14. Borys 13/03/2007 / 16:03

    Nie no, ja nie mówię, że nie kretyn, ale kretyn może być przecież śmieszny. :) Jednak rozumiem doskonale, że jeśli musiałeś przebijać się przez tysiące takich postów, to przestało Cię to bawić. :)

  15. Seji 13/03/2007 / 16:03

    Fenomen? Fenomen czego? Jaki?I do mojej popkultury zaden kretyn nie przenika. Moj pop to porzadny pop :>.

  16. Seji 13/03/2007 / 16:03

    kretyn 1. pogard. «człowiek ograniczony, tępy»Tez za slownikiem.A najgorsze bylo, ze nie mozna bylo tego gowna skasowac, bo sie podobal "gorze". Przestalo mnie dziwic wtedy powiedzonko: "jestes tak glupi jak komentarze na Onecie".

  17. anonymous 14/03/2007 / 21:03

    Misiołak writes:Się napaliłem, a tu jakieś bajdurzenia o licznikach. Norweska seksualność mnie zdumiewa :)

  18. anonymous 15/03/2007 / 17:03

    Alchemist writes:Według statystyk Norwedzy najrzadziej uprawiają seks w Europie. Czego się człowiek na studiach nie dowie…

  19. Borys 15/03/2007 / 23:03

    Durex mówi, że rzadko, ale nie najrzadziej.

  20. anonymous 16/03/2007 / 17:03

    JCF writes:Pf, co tam Norwedzy i ich seksualność – ułańska fantazja jest najważniejsza ;DPZDR647!

  21. Seji 16/03/2007 / 17:03

    Ulanska fantazja posysa.

  22. anonymous 18/03/2007 / 14:03

    JCF writes:Nie znasz się.

  23. Seji 18/03/2007 / 15:03

    Sam sie nie znasz.

  24. anonymous 18/03/2007 / 21:03

    JCF writes:Ty bardziej.

  25. Seji 18/03/2007 / 22:03

    No chyba Twoj :P.

  26. anonymous 18/03/2007 / 22:03

    JCF writes:;D

  27. Borys 18/03/2007 / 23:03

    Mylicie się obaj.A tak poza tym to: Ble, skasowało mi się niechcący połowę nowej (długiej) notki. Dlaczego nie ma tutaj czegoś takiego jak autozapisywanie? W przyszłości będę mądrzejszy i nie będę niczego pisał w wewnętrznym edytorze…

  28. lama227 23/04/2007 / 23:04

    Pogratulować poczucia humoru twoim znajomym. Zrobili ci prywatny onet. :D Stronka fajna (merytorycznie też). Ciekawe czy zgadniesz jak tu trafiłem? Pozdrawiam…

  29. Borys 24/04/2007 / 18:04

    Nie no, choćby się wściekli, to do poziomu Onetu nie dadzą rady się zniżyć. :) Za pozytywną opinię dzięki, ale jak tu trafiłeś, nie mam pojęcia — na pewno jednak nie przez seks. ;)

  30. Seji 24/04/2007 / 22:04

    "Nie no, choćby się wściekli, to do poziomu Onetu nie dadzą rady się zniżyć"Zaklad? Bylem tam moderatorem ;).

  31. Borys 25/04/2007 / 12:04

    Zakład. :) "Tyś częścią tej siły, która wiecznie źle komentować pragnąc, wiecznie komentuje dobrze". :P

  32. nnnina89 18/01/2013 / 09:01

    Wybrałeś słowo, które ma w sieci ogromną konkurencję.Co ciekawe, ja trafiłam na Twój blog po wpisaniu w google hasła "o naturze wszechrzeczy" – jesteś już na drugiej stronie:) Im mniej chodliwe hasło czy zestawienie słów, tym większe pradopodobieństwo trafienia na stronę o tymże.

  33. Borys 20/01/2013 / 21:01

    Ale mimo wszystko skomentowałaś "seks"… Cieszę się jednak, że są jeszcze tacy, którzy guglają za Lukrecjuszem. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s