Kwiatki uczelniane


* Student na przerwie pomiędzy wykładami pyta o coś profesora. Profesor słucha, słucha, marszczy brew, po czym odpowiada: "Nie zrozumiałem za bardzo twojego pytania, ale chyba tak".

* Ten sam profesor, zapytany o coś innego w trakcie wykładu, kilkukrotnie prosi o powtórzenie pytanie. Usłyszał je dobrze dopiero za trzecim lub czwartym razem. Zamiast odpowiedzieć, zamyślił się, westchnął i smutno stwierdził: "Nie dość, że mam niesprawne nogi, że koślawo piszę, że niezbyt wyraźnie mówię, to na dodatek jestem przygłuchy".

Reklamy

5 myśli w temacie “Kwiatki uczelniane

  1. anonymous 27/03/2007 / 07:03

    JCF writes:Niezłe ;)U nas do profesora z ekonomii zwracają się per "Ojcze Dyrektorze".

  2. Borys 27/03/2007 / 18:03

    Ale z jakiego powodu?

  3. anonymous 29/03/2007 / 21:03

    JCF writes:Bo jest ;)

  4. Borys 30/03/2007 / 12:03

    Jego Ekscelencja Rydzyk uczy Was tej ekonomii? :)

  5. anonymous 31/03/2007 / 09:03

    Misiolak writes:Przynajmniej wiadomo, że sprawdził swą wiedzę w praktyce :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s