Kwiatki uczelniane


* Student na przerwie pomiędzy wykładami pyta o coś profesora. Profesor słucha, słucha, marszczy brew, po czym odpowiada: "Nie zrozumiałem za bardzo twojego pytania, ale chyba tak".

* Ten sam profesor, zapytany o coś innego w trakcie wykładu, kilkukrotnie prosi o powtórzenie pytanie. Usłyszał je dobrze dopiero za trzecim lub czwartym razem. Zamiast odpowiedzieć, zamyślił się, westchnął i smutno stwierdził: "Nie dość, że mam niesprawne nogi, że koślawo piszę, że niezbyt wyraźnie mówię, to na dodatek jestem przygłuchy".

Reklamy

5 uwag do wpisu “Kwiatki uczelniane

  1. JCF writes:Niezłe ;)U nas do profesora z ekonomii zwracają się per "Ojcze Dyrektorze".

  2. Misiolak writes:Przynajmniej wiadomo, że sprawdził swą wiedzę w praktyce :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s