Tomki

Z dedykacją urodzinową dla
Lorda Thomasa (mag. inż.)

Niektórym z nas brutalny los przerywa dzieciństwo zbyt wcześnie. Wyobraźcie sobie, że od życia dostaliście taki oto prezent: Dokładnie w Wasze siódme urodziny, w tym przełomowym momencie życia każdego młodego człowieka, umiera na AIDS Freddie Mercury. Jakąż skazę musi to spowodować na duszy! Jak po czymś takim pozbierać kawałki starego życia? Jak iść dalej, gdy w sercu zaczynasz rozumieć, że nigdy nie będziesz mógł powrócić? Że jest coś, czego nie zaleczy czas, że niektóry rane są zbyt głębokie i nigdy się nie zagoją? Bilbo powiedział mi, że jego… Eee, zagalopowałem się.

Dwaj członkowie Fandomu Centrum doczekali się w tym roku dedykowanych im z okazji urodzin wpisów. Przyszła kolej na ostatniego. Z tej okazji Blogrys funduje swym czytelnikom przegląd najfajniejszych fikcyjnych Tomków. Od razu mówię, że do rankingu nie załapał się ani Wuj Tom (ten od chaty), ani Thomas Covenant, ani Tomek Wilmowski, ani Tomcio Paluch. Załapało się dziesięciu innych. Check it out.

Czytaj dalej Tomki

Rapsodia bohemska

Jeżeli przeraża Cię, studencie, perspektywa rozpoczynającego się właśnie roku akademickiego, pamiętaj, że zawsze możesz zostać cyganem. Małą literą, bo nie chodzi o śniadych mieszkańców Warszawy ściągających haracz w postaci resztek kebaba z redaktora BlamBlama, lecz o przedstawicieli cyganerii artystycznej tudzież bohemy. Poniżej przedstawiam tłumaczenie artykułu, który ukazał się swojego czasu w Universitas, studenckim tygodniku Uniwersytetu w Oslo.

Czytaj dalej Rapsodia bohemska

Apologia Tsubasy

Moje pokolenie, pokolenie ’85±2, da się podzielić na dwie grupy: tych, którzy mieli w dzieciństwie dostęp do kanału Polonia 1, i pozostałych. Dzisiaj co prawda oferta programowa Polonii 1 sprowadza się do poranno-popołudniowego pasma telezakupów, popołudniowo-wieczornego pasma telenowelowego i wieczorno-nocnego pasma jarmarcznej pornografii, ale kanał ten posiada przecież całkiem ciekawą tradycję. Po pierwsze, to najstarsza działająca nieprzerwanie polska stacja komercyjna. Po drugie, zaraz na początku swojego istnienia, w połowie lat dziewięćdziesiątych, Polonii 1 przypadła moralnie niejednoznaczna rola kata i obrońcy. Kata — bo wbiła gwóźdź do trumny Bolka, Lolka, Reksia, Dobromira i innych Uszatków. Obrońcy — bo Polonia 1 wespół z Cartoon Network uchroniła zmysł popkulturowy dziesiątków tysięcy młodych ludzi od pokemonowo-pieskoleszkowych mózgożernych debilizmów, które zalały rynek rozrywki dziecięcej niedługo potem. Z dumą więc mogę o sobie powiedzieć, że należę do Pokolenia Tsubasy.

Czytaj dalej Apologia Tsubasy