„Avatar” przedpremierowo

Od pewnego czasu unikam reklamowania na Blogrysie swoich tekstów publikowanych gdzieś indziej (zresztą, nie było ich ostatnimi czasy aż tyle). Tym razem muszę zrobić wyjątek. Chodzi w końcu o gorącą premierę, o długo wyczekiwany film SF i o, jak się okazało, najlepszą nowość, jaką widziałem w tym roku (chyba że Dom zły przerośnie moje oczekiwania). Panie i panowie, tegoroczny honor wysokobudżetowego kina SF został uratowany. Zapraszam do zaznajomienia się z moimi wrażeniami po przedpremierowym seansie Avatara.

Krótko mówiąc, oblegajcie kina. Warto.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s