Wybór, którego im nie dano

Na początku stycznia otrzymałem z kurii w Oslo prośbę o potwierdzenie swojego członkostwa w norweskim Kościele. Nie zastanawiałem się zbytnio, dlaczego w ogóle znalazłem się w ich wykazie, przypuszczając, że polscy emigranci są rutynowo przerejestrowywani. Tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem.

Nagle okazało się, że sprawa ma drugie dno. Wezwanie weryfikacyjne stanowiło prawdopodobnie próbę ugaszenia kryminalnego pożaru. Wojewoda stołeczny zgłosił właśnie do prokuratory, iż kuria dopuściła się oszustwa finansowego podając zawyżoną liczbę wiernych. Finansowanie społeczności wyznaniowych odbywa się bowiem w Norwegi na zasadzie pogłównej – kapłani za każdego wiernego otrzymują z kasy państwowej 800 kr.

Martwe dusze nie były wcale takie martwe, bo kuria brała je… z książki telefonicznej. Wyszukiwała tam po prostu „katolicko brzmiące nazwiska”, spisywała norweskie pesele z internetowej bazy danych i zgłaszała nowych „członków”. Biskup Bernt Eidsvig przyznaje, że właśnie tak to musiało wyglądać. Kościół katolicki nieuczciwie przywłaszczył sobie tym sposobem przynajmniej pięć milionów koron.

Już trzy lata temu nakazano kurii zaprzestania praktyki rejestrowania wiernych „na zapas”.

katolicy_w_Norwegii
Oficjalnine zarejestrowani katolicy w Norwegii. Kliknij, żeby powiększyć. Źródło: SSB (Główne Biuro Statystyczne w Norwegii)

____________________
Zdjęcie w nagłówku przedstawia wnętrze kościoła Św. Olava, katolickiej katedry w Oslo.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Wybór, którego im nie dano

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s