Wszystkie wyróżnienia moje (4)

Tetlock przeprowadził słynne, trwające dwadzieścia lat badanie, w ramach którego grupa ekspertów dokonała łącznie około 28 tysięcy przewidywań związanych m.in. z polityką, wojną i ekonomią. Eksperci prognozowali przyszłość na jeden do dziesięciu lat naprzód. Porównując później ich przewidywania z rzeczywistością, Tetlock odkrył, że równie dobrze można by kazać małpie rzucać strzałkami do tarczy.

Powyższa konkluzja stała się bon motem. Była jednak jeszcze druga, którą zapamiętało niewiele osób. Choć przewidywania przeciętnego eksperta okazały się istotnie niewiele lepsze od zgadywania w ciemno, niektórzy poradzili sobie nadzwyczaj dobrze. Tetlock nazwał ich „superprognostykami”. [Jak odróżnić ich od pozostałych?] Należy wystrzegać się ekspertów, którzy mówią „ponadto” częściej niż „jednakże” – ludzi, którzy dają się ponieść swym argumentom nie umiejąc okiełznać ich przeciwstawnymi poglądami – oraz tych, którzy uznają rzeczy za „niemożliwe” lub „pewne”.

Ana Swanson (4/1/2016)

Potrzeba nam instytucji wyćwiczonej w myśleniu o etyce wojny. Owo myślenie należy przełożyć na uproszczony zestaw pryncypiów, który mógłby być wykorzystywany w konkretnych sytuacjach. […] Potrzebujemy neutralnego, niezależnego, pryncypialnego i dobrze poinformowanego quasi-sądowniczego ośrodka potrafiącego ocenić, które cele wojenne są sprawiedliwe, a które nie. Jego wypowiedzi muszą być publicznie dostępne[, aby móc] grozić [szeregowym] żołnierzom karą, jeżeli walczą w wojnie uznanej za niesprawiedliwą.

Jeff McMahan (10/12/2015)

Okazuje się, że w czasie kryzysu ta enklawa spokoju i dobrobytu, którą nadal jest Europa, staje się niezwykle atrakcyjna. Ludzie są ludźmi – chcą żyć w pokoju, więc udają się w miejsca, gdzie można się nim cieszyć. W dużej mierze sami jesteśmy sobie winni. Zamiast podejmować decyzje zmierzające do stabilizacji sytuacji na granicach Europy, polityka Zachodu przyczyniła się raczej do eskalacji konfliktu. Operacje na Bliskim Wschodzie, walka z dyktaturami witana przez niektórych moich przyjaciół jako walka o wolność, okazały się katastrofą. Pamiętam ówczesne gorące dyskusje, kiedy zarzucano mi, że chciałbym „Europy-twierdzy”. Otóż tak faktycznie jest, bo tylko taka Europa może pomóc innym.

Krzysztof Pomian (15/12/2015)

Poziom życia oficerów KGB i sowieckich czynowników partyjnych jest w latach 80. dużo niższy, niż ich odpowiedników na tak zwanym Zachodzie. Stąd ta dziwna rewolucja, osobliwy przewrót, w którym tajna policja obaliła własne imperium. Oto prawdziwa ironia historii: elity KGB wytworzone przez Związek Sowiecki dla jego obrony, obracają się przeciwko niemu; podobnie, jak niegdyś mieszczanie – wytwór gospodarki feudalnej – zwrócili się w dialektycznym ruchu przeciwko feudalizmowi (okoliczność, że upadek reżimu marksistowskiego można wytłumaczyć banalnym marksistowskim schematem potęguje tylko ogólną ironię dziejów). […]

Amerykanie potęgując produkcję i podwyższając konsumpcję muszą jednak sprowadzić samych siebie, własnych obywateli, do jakichś pół-zwierzęcych albo para-zwierzęcych form życia. W ten sposób powstaje nowa forma bio-egzystencjalna: konsument. Konsumpcja nie jest zachowaniem zwierzęcym (zwierząta żrą), nie jest jednak także działaniem ludzkim (ludzie jedzą). Konsument pochłania niepotrzebne produkty – jest w istocie rzeczy żołnierzem na froncie wojny ontologicznej; liczy się ruch, obrót w interesie, potęgowanie własnej formy istnienia.

Wawrzyniec Rymkiewicz (15/1/2016)

Uważa się, że muzułmańscy imigranci, tak jak najbardziej nawet konserwatywni katolicy i protestanci, dadzą się z czasem pochłonąć trendom na rynku telefonii komórkowej, najnowszym premierom kinowym, zamawianiu latte w Starbaksach, gawędzeniu ze swoimi ześwieczczonymi kolegami z pracy o ostatnim odcinku „Modern Family” przy automacie z zimną wodą itd. Ich zaabsorbowanie będzie tak wielkie, że w przeciągu pokolenia lub dwóch zaniechają nawracania niewiernych, nie wspominając nawet o próbach dopasowywaniu praw państw zachodnich do moralnych zasad ich religii.

Powodem, dla którego wielu liberałów pada ofiarą tego przekonania, jest przyjęte przez nich naiwne założenie, że wszyscy religijni ludzi są mniej więcej tacy sami. Skoro więc chrześcijanie często ulegają pokusom sekularnego, liberalnego społeczeństwa konsumpcyjnego, inni wierzący, z muzułmanami włącznie, muszą podążyć ich śladem. Jest to jednak złudzenie, ponieważ systemy wiary chrześcijańskiej i islamskiej radykalnie się od siebie różnią, i to w sposób, który sprawia, że chrześcijanie są na powyższe pokusy bardziej podatni.

Chrześcijanie prędzej ulegną liberalnemu, świeckiemu społeczeństwa z trzech przyczyn. Po pierwsze, chrześcijańska moralność w znaczącym stopniu jest ascetyczna, zapatrzona w życie wieczne. Liberalne, świeckie społeczeństwo obiecuje natomiast uwolnić nas od jej rygorów. Po drugie, chrześcijaństwo głosi – mimo wszystko – istnienie porządku doczesnego, odmiennego od nadprzyrodzonego. […] Dopuszcza zatem częściową możłiwość moralnego postępowania oraz politycznej sprawiedliwości nawet i bez chrześcijańskiego objawienia. W związku z tym chrześcijanin dojdzie niekiedy do wniosku, iż moralna przyzwoitość jest możliwa nawet po odrzuceniu tradycyjnej moralności chrześcijańskiej. Po trzecie, liberalne, świeckie społeczeństwo wyrosło […] z cywilizacji chrześcijańskiej. Poddanie się jego urokom będzie wydawać się chrześcijanom naturalnym przejściem, a nie przyjęciem obcych obyczajów.

Żaden z tych czynników nie występuje w islamie. Po pierwsze, jako że islamska moralność nie jest wcale równie ascetyczna ani wiekuista co moralność chrześcijańska – choć nadal cechuje się surowością w zestawieniu z liberalnymi standardami – muzułmanów nie pociąga tak bardzo perspektywa uwolnienia się od jej wymagań. Po drugie, jako że moralność islamu nie posiada żadnej podpory poza boskim objawieniem, muzułmanin nie uzna zbyt szybko, że da się być moralnie przyzwoitym porzuciwszy tradycyjne wymogi swej religii. Po trzecie, jako że liberalne, świeckie społeczeństwo powstało poza światem islamu i trafiło tam wskutek narzucenia z zewnątrz, muzułmanin będzie dużo bardziej skory do potraktowania go jako czegoś obcego, wrogiego, a jego uzusów jako nie dające się pogodzić z własną religią.

Edward Feser (15/1/2016)

Co będzie, jeśli Facebook pewnego dnia zacznie używać swojej ogromnej władzy […] żeby zabawić się w politykę? Jeśli na przykład zacznie popierać jednego z prezydenckich kandydatów w USA? Wystarczy odrobina wpływów Facebooka, żeby zawrócić całą rzekę głosów.

Luciano Floridi (2/1/2016)

Wiecie, ja nigdy złego słowa na Kaczyńskiego nie powiem, bo byłem pod jego wielkim wrażeniem na początku lat 90. Warto go było wtedy zobaczyć. Bił innych na głowę. Trochę szalony, ale rześki, świeży, inspirujący. Elity tamtych lat zanudzały banałem, strasznym, bo szczerym. To nie był uspokajający przekaz dla mas, ale szczery wyraz ich refleksji. Jak ludy pierwotne, realne wydarzenia potrafili przeżywać tylko jako mit.

Jeden Kaczyński próbował zrozumieć, co dokoła się dzieje. Szukał sprężyn zmian, ich logiki, ich skutków. Odczarował transformację, opisywał ją nie jako mit, ale jako rzeczywisty proces społeczny, polityczny i gospodarczy. W którym muszą być beneficjenci i ofiary, sukcesy i porażki, zmiany realne i zmiany pozorne, zmiany na dobre i zmiany na złe. Rozumował jak mandaryn, widział, że działają żywioły społeczne, wiedział, że ludziom coś trzeba rzucić. Wiedział, że trzeba realizować plan Balcerowicza, ale też że trzeba Balcerowicza poświęcić, aby mieć kolejne otwarcie.

Ja wciąż pamiętam wielkiego technologa władzy na miarę tych z Kremla. Rześki, zimny, oczytany, bezwzględny, a zarazem nakierowany na polskie interesy. Polski Machiavelli, nie cyniczny, bo oddający cały ten cynizm wspólnej sprawie. On deklasował wszystkich poza Wałęsą.

Robert Krasowski (27/10/2015)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s