Longplay (6)

longplay

TLCCrazySexyCool. Na Wielkiej Liście Wybitnych Albumów Hip-Hopowych, którą od wiosny systematycznie przerabiam, laski z TLC opatrzone są numerkiem 1995 i sąsiadują z Raekwonem, Mobb Deepem oraz Bone Thugs-n-Harmony. W przeciwieństwie do twardych czarnuchów z Nowego Jorku tudzież z Ohio, Tionnę, Lisę i Crystal łączy z hip-hopem subkulturowe pokrewieństwo, nie muzyczny styl jako taki. CrazySexyCool jest bowiem albumem śpiewanym – rapu tam jak na lekarstwo – i powinniśmy zaliczyć go do R&B. Warto poznać nie tylko dla Waterfalls, wielkiego przeboju połowy lat 90.

crazysexycool

Robert PlantCarry Fire. 70-letni Plant, wokalista Led Zeppelin, to jedna z największych żyjących legend rocka. W 2006 r. magazyn Heavy Metal uznał go za najwybitniejszego metalowego wokalistę wszech czasów. Kiedy muzyk takiego formatu wydaje na starość (kolejną) solową płytę, nie musi schlebiać niczyim gustom, nie musi nic nikomu udowadniać. Czasami sobie eksperymentuje, czasami płynie z prądem. Półwieczne doświadczenie Planta pobrzmiewa w riffach bez przerwy.

carry_fire

Kaitlyn Aurelia SmithEARS. Nie znam się zupełnie na technicznej stronie tworzenia elektronicznej muzyki (w zasadzie nie znam się na technicznej stronie tworzenia jakiejkolwiek muzyki, ba, nie znam się właściwie na żadnej stronie tworzenia jakiejkolwiek muzyki!), ale u mądrzejszych od siebie wyczytałem, że Kaitlyn komponuje na syntetyzatorze Buchla, który czymś tam na tle innych syntetyzatorów się wyróżnia. Nawet ja słyszę, że się wyróżnia – przynajmniej w rękach tak utalentowanej artystki jak K.A.S. Doceńmy też gustowny obrazek na okładce płyty.

ears

Fanfare CiocărliaIag Bari. O istnieniu Fanfary dowiedziałem się badając pasjonujący soundtrack świetnego filmu pt. Okja. Do końca nie wiem, czy to właśnie jej utwór w dziele tym wykorzystano. Otóż w kluczowej scenie Okji – podczas szalonego pościgu za zmutowaną świnią po ulicach Seulu – przygrywa orkiestra dęta rodem ni to z Bałkanów, ni z Meksyku. O dookreślenie trudno, bo chłopaki (dziewczyny?) mieszają style. Z jakiegoś powodu kawałek ten nie został wyszczególniony w napisach końcowych. Wędrując jego tropem dotarłem do Fanfare Ciocărlia, cygańskiej orkiestry dętej z rumuńskiej wioski Zece Prăjini. Bawi się muzyką tradycyjną i znanymi motywami, nierzadko sięga po nuty z innych zakątków świata, choć jej członkowie sami nigdy z nut nie grają. Cóż za fantastyczna muzyka, chapeaux bas! Płyta Iag Bari jest reprezentacyjna. Gorąco polecam resztę dyskografii.

iag_bari

ModeratorThe World Within. Jeżeli ktoś kiedyś będzie przy mnie narzekał na nieprzydatność algorytmów do polecania kultury, powiem mu: „Nie no, stary, słuchaj, nie jest źle, na przykład na Amazonie często wyskakują mi interesujące mnie książki. I tak ich co prawda nie kupuję i nie czytam, bo nie mam czasu, ale za to Discover Weekly na Spotify poleca mi także regularnie piosenki ze znakomitych i zazwyczaj niszowych albumów. Czasami są tak zakręcone, że gotów jestem wystawić im najwyższą ocenę nie mając pojęcia, jakiego gatunku muzyki właściwie słucham.”

the_world_within

Imagine DragonsEvolve. Muzyka łączy pokolenia. Imagine Dragons polecili mi na przestrzeni kilku miesięcy mój ojciec i moi uczniowie. Ojciec podesłał link do teledysku On Top of the World, a uczniowie nie mogli skupić się na zakończeniu lekcji matematyki, bo rozgorączkowani kupowali sobie właśnie bilety na koncert Wyobrasmoków. Podejrzewam, że w wieku nastoletnim też pokochałbym ich muzykę za kombinację energii z oryginalnością. Jestem już jednak trochę za stary (albo za młody…) na taki entuzjazm. Pozostaje mi statecznie polecić nowy album. Grzmoćmy, grzmoćmy!

evolve

Dire StraitsBrothers in Arms. Do każdego Longplaya powinna trafiać jedna klasyczna płyta, nieprawdaż? Tak daleko stądPieniądze za nic oraz Towarzyszy broni znałem oczywiście od lat, natomiast dopiero niedawno dosłyszałem nieziemski saksofon z Twojej ostatniej sztuczki. Jak powszechnie wiadomo, fragment piosenki Brothers in Arms stanowił epigraf trzeciego tomu cyklu wiedźmińskiego. Cytat z Your Latest Trick mógłby zaś z powodzeniem posłużyć za motto Pani Jeziora:

And we’re standing outside of this wonderland
Looking so bereaved and so bereft
Like a Bowery bum when he finally understands
The bottle’s empty and there’s nothing left

brothers_in_arms

Psychic TemplePlays Music for Airports. Brakuje mi aparatu pojęciowego do snucia rozważań o jazzie. Ujmę sprawę ekonomicznie: z przyjemnością dopłacałbym pięć procent do ceny biletów lotniczych, gdyby rzeczywiście taką muzykę grali w lotniskowych poczekalniach. Ale, ale. Niesamowita sprawa. Piszę te słowa na lotnisku Værnes w Trondheim. Między bramkami 30 a 31 ustawiono fortepian. Właśnie ktoś gra na nim melodię z Żądła. Jesteśmy na dobrej drodze.

plays_music_for_airports

Phyllis DillonLove Is All I Had. Składanka największych przebojów jamajskiej piosenkarki rocksteady i reggae obdarzonej pięknym, mocnym głosem. Najwyraźniej miała coś jeszcze poza miłością.

love_is_all_i_had

Autor

Borys

Nauczyciel z Oslo. Bloguję na https://blogrys.wordpress.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s