Obejrzane w 2017 r.

five_came_back

Gdybym pracowicie policzył linijki w pliku obejrzane_2017.txt, mógłbym obwieścić światu, ile jakich filmów widziałem w zeszłym roku. Tylko kogo właściwie to obchodzi?

Lepiej ograniczyć się do treściwych zestawień — treściwszych niż zwykle, bo o prawie wszystkich zeszłorocznych, pełnometrażowych seansach pisałem sumiennie w 1000-znakowych Filmorysach. Dziś więc mogę po prostu odciąć kupony i rozrzucić linki.

Notabene, owe tysiącznakowce były fajnym ćwiczeniem formy, jednak z czasem zbrzydło mi skrzętne zamienianie „ale” na „lecz” celem dodania bądź odjęcia litery. W tym roku Filmorysów będzie zatem mniej, albo nawet nie pojawią się w ogóle. Być może ich kosztem uda mi się więcej pisać o przeczytanych książkach. A może nie.

Ciekawostka: Na pięć poniższych list trafiło łącznie 39 tytułów. Prawie połowa z nich to nowości, tzn. filmy i seriale wyprodukowane w latach 2016-2017. A właściwie ponad połowa, ponieważ należałoby odliczyć powtórki (czyli obejrzane ponownie klasyki), które z definicji świeżością się nie odznaczają. Najwyraźniej coś się u mnie zmieniło, ponieważ kiedyś oglądałem głównie starocie.

ROZCZAROWANIA

13reasonswhy_rozczarowania

„Rozczarowanie” jest pojęciem wieloznacznym. Pozycje 9, 4 i 1 są jak najbardziej warte obejrzenia; po prostu spodziewałem się czegoś lepszego (9, 4) lub wręcz wybitnego (1). Numery 10, 6, 4 i 3 zaliczam do średniaków — ale z plusem. Ósemkę, siódemkę, piątkę i dwójkę zdecydowanie zaś odradzam.

10. Raid — bo potencjał na koktajl gatunkowy (strzelanka, sztuki walki, horror) został zmarnowany, a film w trzecim akcie zamienił się w tępe łubudu z absurdalnym, zbędnym zwrotem akcji.

9. Under the Shadow — niektórzy widzą tutaj jeden z najlepszych horrorów roku 2016, ja jednak twierdzę, że scenariusz nie zdołał spiąć nadprzyrodzonego koszmaru samotnej matki z zimną grozą irańskiego społeczeństwa pogrążonego w najdłuższej wojnie XX wieku.

8. Holistyczna agencja detektywistyczna Dirka Gently’ego (serial) — bo „sny pijanego chomika”, jak nazywał kiedyś skrajnie absurdalne fabuły Lord Thomas, bawią tylko przez pierwszy kwadrans. Na dodatek ja fanem twórczości Douglasa Adamsa nie jestem.

7. Okupowani (serial) — bo jeszcze zanim zakończył się pierwszy odcinek, uznałem, że inwazja Rosjan na Norwegię wypada tutaj nieprzekonująco jak łzy Putina, a na dokładkę odznacza się kiepskim warsztatem (ta rozchwiana bez sensu kamera…). Miejcie jednak na uwadze, że serial podobał się bardzo wielu osobom.

6. Trzynaście powodów (serial) — bo zaczęło się jak rasowy thriller rozgrywający licealną socjologię, ale wkrótce zorientowałem się, że serial jest adresowany do nastolatków i wpycha scenariusze w samobójczy schemat.

5. Abstrakt: Sztuka designu (serial dokumentalny) — bo się wynudziłem jak mops, choć przecież bardzo lubię dokumenty o sztuce. Gdzie tam Abstraktowi do fenomenalnej Cywilizacji z Kennethem Clarkiem.

4. Uciekaj! — bo zawiera zbyt wiele tropów rodem z kina klasy B i zbyt mało inteligentnego komentarza społecznego. Spora strata, wszak potencjał interpretacyjny jest ogromny.

3. Piraci z Karaibów: Klątwa „Czarnej Perły” — bo zazwyczaj filmy, które zaimponowały mi przed laty, imponują mi wciąż po latach, więc rozczarowanie przydługą, kręcącą się w fabularnym wirze „Perłą” było tym boleśniejsze.

2. Star Trek: Discovery (serial) — bo to jakaś bezczelna podróbka „Star Treka”, tyle że na licencji.

1. Polowanie — bo film miał zadatki na gorzkie arcydzieło, lecz scenarzyści wystraszyli się fabularnych konsekwencji i wykręcili w happy-end.

jagten

NIESPODZIANKI

okja_niespodzianki

Im wyżej na liście, tym większy iloczyn zaskoczenia i miodności. Musicie domyślić się sami, jak rozkładają się czynniki.

8. Okja — bo znakomity koreański reżyser Joon-ho Bong zaserwował nam doskonale przyprawione, choć wegetariańskie danie, a Netflix dopisał do swojego portfolio film idealnie balansujący pomiędzy kinem rozrywkowym, ambitnym i autorskim.

7. Żółty szalik — bo wiedziałem, że Janusz Gajos jako przeorany alkoholem biznesmen spisze się na medal, ale nie spodziewałem się, że stworzy tak wstrząsającą kreację.

6. Piłat i inni — bo jestem uczulony na kino postmodernistyczne, ale ten film mi się podobał. Dopomógł z pewnością fakt, że jest to w zasadzie ekranizacja historycznego wątku z Mistrza i Małgorzaty.

5, Złodziej w hotelu — bo do tej pory nie wiedziałem, że Grace Kelly wyglądała tak zjawiskowo, i że Hitchcock potrafił kręcić filmy mieszające elementy thrillera, kina romantycznego oraz sensacji.

4. Vaiana — bo nie przypuszczałem, że staremu koniowi może tak bardzo spodobać się pełnometrażowa kreskówka Disneya. Wspaniałe animacje i cudowne palety barw zrobiły swoje. I te piosenki!

3. Life — bo wielu recenzentów wieszało na tym filmie psy, tymczasem połączył on z powodzeniem formułę Obcego i Grawitacji. Dawno tak dobrze nie bawiłem się na seansie spod znaku potwora na statku kosmicznym.

2. Dunkierka — bo myślałem, że będzie to kolejne względnie nieudane dzieło Christophera Nolana, a tymczasem dostałem jego trzeci najlepszy film (po Prestiżu i Batmanie: Początku).

1. Sully — bo zupełnie znienacka algorytm Netfliksa podsunął mi film, który bez wahania oceniłem na pięć gwiazdek. Clint Eastwood nakręcił wspaniały, wyciszony hołd dla skromnego bohatera. Heroizm bierze się z profesjonalizmu — tej prawdy w kinie dotąd nie widziałem.

sully.png

DOKUMENTY

Osobna kategoria, no bo jak tu porównać dokument o hip-hopie z Vaianą?

getlamp6. Get Lamp — bo w minionym roku zgłębiałem historię tekstowych gier przygodowych — fascynujące, choć hermetyczne zagadnienie — i ten dostępny za darmo na YouTubie dokument stanowił wspaniałe uzupełnienie moich lektur.

5. Hip-Hop Evolution (miniserial) — bo w minionym roku zgłębiałem również hip-hop, a Netflix, na otarcie łez po fenomenalnym The Get Down, podsunął swoim klientom porządnie zmontowaną faktografię.

4. Love, Hate & Propaganda: The Cold War (miniserial) — bo od momentu odkrycia Twilight Struggle, czwartej najlepszej gry planszowej w historii, fascynuję się Zimną Wojną, a tutaj dostałem kulturalno-polityczną historię epoki w pigułce.

3. Scratch — bo prawdziwi didżeje wyprawiają cuda z winylem.

2. Five Came Back (miniserial) — bo interesują mnie i stare filmy, i Druga Wojna Światowa, więc opowieść o amerykańskich reżyserach kręcących filmy propagandowe dla armii była jak znalazł. Mistrzowska czołówka.

1. Historia świata Andrew Marra (serial) — bo na moją króciutką listę wybitnych seriali dokumentalnych trafiła w tym roku trzecia pozycja. Dwie poprzednie to Cywilizacja oraz Kosmos. A Ken Burns ciągle przede mną.

andrew_marr

POWTÓRKI

rainman_powtorki

Powtórki ułożyłem w kolejności alfabetycznej, ponieważ listy, na której wszystkie pozycje zajmują ex aequo pierwszą pozycje, są bezsensowne.

Brunet wieczorową porą — bo Bareja sporządził tu potrawkę z komedii, thrillera i sensacji, a całość podlał gęstym peerelowskim sosem w wariacji zimowej.

Filadelfia — bo to najlepszy dramat sądowy lat dziewięćdziesiątych.

Milczenie owiec — bo to najlepszy thriller pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych (w drugiej połowie palmę pierwszeństwa dzierży oczywiście Siedem).

Play Time — bo to najinteligentniejsza znana mi komedia, chociaż przyznaję, że Tati zawiesza widzowi poprzeczkę wysoko.

Rain Man — bo Tom Cruise też zagrał jak z nut.

Skazani na Shawshank — bo to nie tylko wyborowy dramat więzienny, ale i wirtuozeria w żonglowaniu gatunkami.

NAJLEPSZE

the_king_of_comedy_najlepsze

Dziewięć to nieokrągła liczba, ale nic na siłę. Zaznaczam jednak, że w tym roku czołówka wymienionych powyżej niespodzianek jest lepsza niż czołówka wymienionych poniżej „najlepszych”. Na czym właściwie polega różnica? Na tym co zwykle: pod nagłówkiem „Najlepsze” zgromadziłem filmy i seriale, które oglądałem z premedytacją, wiedząc, że powinny mi się bardzo spodobać. Jeżeli ktoś zeche w tym momencie zadać niewygodne pytanie — czy często oglądam filmy, o których nie wiem, że mi się spodobają? — niech pójdzie lepiej sprawdzić, czy nie ma go za drzwiami.

9. Król komedii — bo lepiej być królem przez jeden dzień niż ciemięgą przez całe życie!

8. Ja, Daniel Blake — poruszający dramat społeczny i horror dla rencistów w jednym.

7. Narcos (sezon 3) — trzeci sezon, a dalej ogląda się świetnie. Właśnie za takich policjantów i złodziei płacę Netfliksowi abonament.

6. Łotr 1 — pierwsze nieinfantylne Gwiezdne Wojny od czasu Imperium kontratakuje.

5. Coś za mną chodzi — trzymający za gardło horror z fabułą i tempem rodem z koszmaru sennego.

4. Star Trek II: Gniew Khana — warto było przedrzeć się przez wszystkie odcinki starego Star Treka, żeby obejrzeć tak zajmujące SF. Ale uwaga: Bez znajomości serialu film raczej nikogo nie obejdzie.

3. Król Lew — wierzcie lub nie, ale pierwszy raz od początku do końca obejrzałem Króla Lwa dopiero w czerwcu zeszłego roku. Hakuna matata.

2. Rakka — okrutny krótki metraż o inwazji Obcych na Ziemię osiągający „pierwotną potęgę Wellsowskiego pomysłu” (zakarbowane zdanie przeczytane dawno temu w przedmowie do analogicznego opowiadania Roberta Silverberga). Poniekąd była to niespodzianka, ale wcześniej obejrzałem inne filmik z Oats Studio, więc byłem przygotowany na coś naprawdę dobrego. Podziękowania dla Ł.L. za zwrócenie uwagi.

1. Zaginiona dziewczyna — warsztatowo bezbłędny thriller, którym David Fincher wreszcie osiągnął poziom Siedem… prawie. Podziękowania dla B.P. za polecankę.

gone_girl

____________________
Słowo „Netflix” pojawiło się w powyższym zestawieniu całe cztery razy.

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Obejrzane w 2017 r.

  1. xpil 21/02/2018 / 22:36

    „8. Holistyczna agencja detektywistyczna Dirka Gently’ego (serial) — […] bawią tylko przez pierwszy kwadrans. Na dodatek ja fanem twórczości Douglasa Adamsa nie jestem.”

    A ja Adamsa uwielbiam, ale wyłącznie w książce. Obejrzałem kilka filmów na bazie jego książek i żaden do mnie nie trafił. Tę holistyczną agencję też niedawno zacząłem, ale poddałem się po 3 czy 4 odcinkach, nie wrócę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s