Obydwa społeczeństwa – polskie i argentyńskie – karmione…

Obydwa społeczeństwa – polskie i argentyńskie – karmione narracjami służącymi bieżącym interesom liderów partyjnych (gdzie partia „optymatów” zawsze przypominała mafię, a partia „popularów” – sektę), nie miały się przez to szansy skupić na analizie rzeczywistych problemów oraz realnym dialogu konkurujących ze sobą grup społecznych. W takich społeczeństwach nie ma poważnych dyskusji o kształcie instytucji, bezrobociu, awansie społecznym, polityce zagranicznej, edukacji itd., są za to debaty o brzydko pachnącym proletariacie, który bezczelnie zaludnia plaże we Władysławowie i Mar del Plata, o „propagandzie homoseksualnej”, o banderowcach i brytyjskich kolonialistach okupujących Malwiny. Wszystko to jest na rękę dwóm konkurującym ze sobą oligarchiom, które mogą angażować milionowe elektoraty w symboliczne spory, bez jednoczesnego angażowania ich w mechanizmy nieistniejących wewnątrzpartyjnych demokracji.

 Łukasz Maślanka (14/4/2017)

Reklamy

Autor

Borys

Nauczyciel z Oslo. Bloguję na https://blogrys.wordpress.com

Jeden komentarz na temat “Obydwa społeczeństwa – polskie i argentyńskie – karmione…”

  1. Jest też trochę tak, że pewien buntowniczy pęd ogarnął wiele obszarów (europejskie kraje, idee np. szczepienia etc.). Swego czasu w szkole wydarzenia typu wiosna ludów wydawały się abstrakcyjne, no bo jak to tak nagle wszystko się wtedy wywróciło. Dziś rozlewanie się pewnych niepokojów ma podobny kształt. Także nie wiem czy naszą wewnętrzną politykę można rozpatrywać tylko od jednej strony.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s