Najlepsze z usłyszanych w 2019

Dziesięć świetnych utworów, które usłyszałem w minionym roku (linki prowadzą na YT, a tutaj playlista):

G-Eazy ft. Son Lux: Eazy – ostatni utwór na ostatniej płycie G-Eazy’ego jest wyborny. Ośmielam się traktować go jako gwarancję jakości nowego albumu, który ukaże się jeszcze w tym roku (These Things Happen Too).
Sokół ft. Lena Osińska: Koniec gatunku – cóż za historię nam Sokół tutaj nawinął!
Lana Del Rey: Venice Bitch – siedem długich lat po Born to Die Lana nareszcie powróciła do formy i na wysokości Venice Bitch – z jej długą, psychodeliczną wstawką – osiągnęła maksimum swego najnowszego albumu.
Shawn Mendes & Camilla Cabello: Señorita – najseksowniejszy duet od czasu Something Stupid w wykonaniu Nicole Kidman i Robbiego Williamsa.
Lee Scratch Perry: Disco Devil – „…the disco devil dressed as a disco rebel”. Teraz marzę o podkoszulku z takim nadrukiem.
Anohni: 4 Degrees – Greta dostaje ataku paniki za każdym razem, gdy słyszy ten kawałek.
Madonna: Pray for Spanish Eyes – ileż jeszcze nieodkrytych (przeze mnie) pereł skrywa dorobek Madonny?
Karin Krog & John Surman: New Spring – na chwilę obecną jest to najdoskonalszy znany mi przedstawiciel awangardowego jazzu.
Stevie Wonder: Living for the City – cytując anona z Tuby: „Jakim sposobem niewidomy facet widzi więcej niż my wszyscy?”.
Robert Glasper Experiment: Smells Like Teen Spirit – cudowna aranżacja Cobainowskiego klasyka.

Dziesięć znakomitych płyt, które poznałem w minionym roku (linki prowadzą do Spotify z jednym jutubowym wyjątkiem):

Karin Krog & John Surman: Cloud Line Blue (1979; awangardowy jazz)
Mercedes Sosa & Ariel Ramirez: Misa criolla (2000; latynoska muzyka liturgiczna)
A-WA: Bayti fi rasi (2019; izraelski etniczny pop śpiewany po arabsku)
Funkmaster Flex: The Mix Tape Volume 1 (1995; hip-hopowe miksy z Wschodniego Wybrzeża)
Hildur Guðnadóttir: Joker (2019; minimalistyczna ścieżka dźwiękowa)
Brittany Howard: Jaime (2019; psychodeliczny soul)
Angélique Kidjo: Celia (2019; covery królowej muzyki afrokubańskiej, Celii Cruz)
MEUTE: Tumult (2017; progresywny house na instrumenty dęte)
Roxette: Pearls of Passion (1986; debiut Roxette = kwintesencja poprocku lat 80.)
Sampa the Great: The Great Mixtape (2015; alternatywny hip-hop zambijskiej wokalistki)

bayti_fi_rasiceliacloud_line_bluefunkmaster_flex-mixtape1jaimejoker-ostmisa_criollapearls_of_passionsampa_the_great-the_great_mixtapetumult

Reklama

Autor

Borys

Nauczyciel z Oslo. Bloguję na https://blogrys.wordpress.com

Jeden komentarz na temat “Najlepsze z usłyszanych w 2019”

  1. Co do kawałków z YT:

    * G-Eazy ft. Son Lux: Eazy: absolutne obrzydlistwo ;)
    * Lana Del Rey: Venice Bitch: muzycznie interesujące, ale teledysk męczący jak świder stomatologiczny
    * Shawn Mendes & Camilla Cabello: Señorita: historyjka banalna, ale zrobione całkiem sympatycznie
    * Lee Scratch Perry: Disco Devil: apage! Nie cierpię tego gatunku muzyki. No nie wchodzi mi i już.
    * Anohni: 4 Degrees: byłoby świetne bez wokali. Poczekam aż zrobią wersję instrumentalną ;)
    * Madonna: Pray for Spanish Eyes: pościelówa. Nie przepadam za Madonną, ale ujdzie.
    * Karin Krog & John Surman: New Spring: bardzo ciekawe! Nie znam się na jazzie, ale kurdę kurdę.
    * Stevie Wonder: Living for the City: Steve z TV daje radę, jak zawsze.
    * Robert Glasper Experiment: Smells Like Teen Spirit: nie lubię tego kawałka, ale jak to często bywa cover okazuje się lepszy od oryginału. Przyjemne!

    Drugiej dziesiątce może dam szansę później, dam znać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s