Obejrzane w 2020: Dobre niezłe seriale (1)

Dwukrotnie poskarżyłem się na znane i powszechnie lubiane seriale. Czy Sex Education, Midnight Gospel i Dark są w gruncie rzeczy bardzo dobre? Niewykluczone. Zależy od gruntu.

Dzisiaj natomiast rzucę retrospektywnym okiem na produkcje subiektywnie dobre; niekoniecznie nowe, znane, czy powszechnie lubiane.

Oz (1997)
(trzy pierwsze sezony)

Przeciętny telemaniak zapytany o pierwszy serial, którym HBO przedefiniowało telewizję, bez wahania pokaże pilotem na Rodzinę Soprano. Tymczasem dwa lata przed tym, jak gruby Tony trafił na kozetkę dr Melfi, słynna stacja zabrała nas na wycieczkę po Stanowym Zakładzie Karnym w Oswald. A potem zatrzasnęła z hukiem wejściowe kraty i przyciskiem zdalnie otworzyła cele.

Oz to licząca sześć sezonów tudzież 56 odcinków fabularyzowana opowieść o przestępcach osadzonych w fikcyjnym „ciężkim” więzieniu. Precyzując: w tak zwanym Szmaragdowym Mieście, czyli specjalnym skrzydle stanowiącym rehabilitacyjny eksperyment.

Lokatorzy cel mogą swobodnie poruszać się w ciągu dnia po jego ograniczonej przestrzeni, gawędzić ze strażnikami, odwiedzać gabinet wychowawcy. To oczywiście konieczny zabieg scenariuszowy, bo gdyby wszyscy antybohaterowie siedzieli 24 godziny na dobę w małych betonowych pokoikach, trudno byłoby sklecić intrygujące historie.

W Szmaragdowym Mieście nikt nie siedzi za niewinność. Galeria postaci składa się prawie wyłącznie z typów spod ciemnej gwiazdy, których odrażąjące przewiny poznajemy w krótkich flashbackach. Wytatuowani panowie tworzą odrębne „klany” – Latynosów, Murzynów, neonazistów, Irlandczyków, motocyklistów, Muzułmanów, Włochów – zmuszone do współegzystencji, w założeniu pokojowej, chociaż w praktyce bardzo z tym różnie.

Największa tajemnica serialu: Jak ta czapeczka trzymała się na łysej pale zwyrodnialca Adebisiego?

Fabułę Oza tworzą niezliczone wątki obyczajowo-kryminalne. Czasami trwają parę odcinków, a czasami zamieniają się w całosezonowe łuki. Wykorzystano tu chyba wszystkie możliwe więzienne tropy fabularne: tatusiowaty neonazista cweli byłego prawnika, Murzyni nienawidzą z wzajemnością Włochów, Latynosi chcą zamordować klawisza, przywódcy poszczególnych klanów walczą ze sobą o władzę. Komuś rodzi się na wolności chorowite dziecko, kogoś odwiedza dziewczyna, ktoś grypsuje, ktoś donosi, ktoś szmugluje, ktoś próbuje uciec, ktoś się na kimś mści. I tak bez końca. Czasu mamy dość. Ćwiara to nie w kij dmuchał.

Pierwszy sezon uważam za znakomity. A potem… potem w zasadzie dostałem więcej tego samego. W Szmaragdowym Mieście co rusz wydarza się coś wstrząsającego, lecz scenarzyści gorliwie przycinają dalekosiężne konsekwencje, by zrobić miejsce dla następnych epizodów. Nagromadzenie wątków penitecjarnotelenowelowych zaczęło mnie nużyć w połowie drugiego sezonu, a z końcem trzeciego zrozumiałem, że formuła serialu iść będzie coraz dalej w tym kierunku. Brutalny realizm wkroczył w rejony absurdu; gdyby Oz istniało naprawdę, zostałoby bez wątpienia rychło zamknięte.

Przykladowy absurd: Nie dość, że kolega po prawej jest w oczywisty sposób psychicznie upośledzony, więc w zwyczajnym zakładzie karnym znaleźć się nie powinienem, to na dodatek trafia do celi… swojego brata (kolega po lewej).

Zrezygnowałem z trzech ostatnich sezonów także dlatego, że zmęczyło mnie epatowanie psychicznym i fizycznym okrucieństwem. Nie jestem bynajmniej wrogiem filmowej przemocy, ale stężenie antybohaterów na ujęcie przekroczyło w Ozie moją wytrzymałość.

Osadzonych sportretowano bez taryfy ulgowej. Bezustannie dopuszczają się za kratami podłych, niekiedy bestialskich czynów. Marną pociechą jest fakt, że w każdym odcinku ktoś z nich ginie. Parafrazując Public Enemy: Rehabilitacja to żart. Mięczaki i baby niech oglądają sobie lepiej Orange Is the New Black.

Wszystkie te nikczemne kanalie grane są jednak przez zawodowych aktorów, których należy w tym momencie bezwzględnie pochwalić za autentyczne kreacje. Szef neonazistów ma gębę J. K. Simmonsa, nauczyciela perkusji z Whiplasha. Jego ofiara to serialowy weteran Lee Tergensen przechodzący za kratami wstrząsającą metamorfozę. Obok niego brylują w obsadzie fantastyczni Adewale Akinnuoye-Agbaje i Harold Perrineau, którzy wystąpili potem w LOŚCIE (jako Mr. Eko i Michael).

Zwróćcie ponadto uwagę na realizacyjną manierę Oza. Telewizyjna forma rodem z lat dziewięćdziesiątych nabrała wówczas bodajże po raz pierwszy kinowych rumieńców, którymi już niedługo odznaczać się będą wszystkie wysokobudżetowe seriale.

Ciekawostka dropsa: Twórca serialu, Tom Fontana, pracuje obecnie nad remakiem Dekalogu Kieślowskiego, zdaje się że też dla HBO.

Better Call Saul
(sezon 5)

Już wychwalałem:

„Do rangi telewizyjnego dzieła sztuki wynosi Saula szereg elementów: inteligentne, niespieszne scenariusze; fascynujące, doskonale zagrane postacie; warsztat techniczny, czyli barwne zdjęcia, bezbłędny montaż, staranne udźwiękowienie. Ale, co ciekawe, ryzykowne i nadzwyczaj udane, Gilligan i spółka spięli wszystkie te zalety gatunkową nijakością. Konia z rzędem temu, kto bez wahania wskaże półkę, na której Zadzwoń do Saula należałoby postawić.”

Wyczekuję niecierpliwie następnego, finałowego sezonu. Oby niezadługo.

Unsolved (2018)

Miniserial dla koneserów mrocznej strony hip-hopu tudzież autentycznych historii kryminalnych. Legendarny raper Tupac został zastrzelony w Las Vegas 13 września 1996 r. Miał wtedy 25 lat. Drugi legendarny raper – dawny kumpel Tupaca, potem wróg – Notorious B.I.G. zginął od kul 9 marca 1997 r. w Los Angeles w wieku lat 24. Prawie na pewno oba zabójstwa były ze sobą powiązane, ale zależności nigdy nie wyświetlono, a sprawców nie udało się zidentyfikować.

Unsolved opowiada o najgłośniejszych morderstwach hip-hopu wiernie trzymając się faktów, i to aż na czterech płaszczyznach czasowych. Poznajemy skrótowo początki kariery Tupaka i B.I.G.-a – oraz okoliczności ich śmierci. Obserwujemy detektywa Russella Poole’a (świetna rola Jimmiego Simpsona, grał prezydenckiego biografa w House of Cards i Williama w Westworld) wytrwale prowadzącego śledztwo w sprawie zabójstwa drugiego z raperów i odkrywającego korupcję wśród swoich kolegów.

Ostatnim bohaterem jest detektyw Greg Kading (Josh Duhamel), który w połowie lat zerowych stanął na czele specjalnego zespołu mającego wreszcie wyjaśnić oba morderstwa. Bezpośrednim impulsem do jego powołania była matka B.I.G.-a, która zagroziła władzom Los Angeles spektakularnym pozwem za zaniedbania w pierwotnym dochodzeniu.

Włączając Unsolved myślałem, że to pełnometrażowy dokument. Zorientowawszy się, iż mam do czynienia z miniserialową fabularyzacją faktów, sięgnąłem spłoszony po pilota, jako że netfliksowe produkcje należące do tej kategorii są sztampowe jak trap. Jednak ta akurat wciągnęła mnie od pierwszej sceny. Zaskakująco udana rzecz; przegięli tylko z zielonkawą kolorystyką dekady Kadinga.

Korzystając z okazji odpowiem na ważkie pytanie: Tupac czy B.I.G.? Wolę albumy Dużego. Miał niepowtarzalny wokal, pomimo krótkiej kariery zdążył nagrać wiele pomysłowych kawałków. Tupac szedł w ilość, ale był za to wszechstronny – grywał też w filmach, angażował się społecznie. Obaj zasługuję na naszą kulturową uwagę. Ale East Coast forever, joł.

The War of the Worlds (2019)

Kolejna telewizyjna ekranizacja Wojny światów H. G. Wellsa. Oceny na IMDB są niziutkie. Ja ogłaszam: warto. Poziom realizacyjny wbrew pozorom jest wysoki, w końcu to produkcja BBC. Akcję osadzono w epoce pierwowzoru, czyli w Anglii edwardiańskiej, tj. w pierwszej dekadzie XX wieku. Zmieniono nieco fabułę i dodano pewien twist, więc nawet jeśli oryginał znamy na wyrywki, nie będziemy się nudzić. Tylko trzy odcinki. Przyjemnie spędzony czas.

Autor

Borys

Nauczyciel z Oslo. Bloguję na https://blogrys.wordpress.com

Jeden komentarz na temat “Obejrzane w 2020: Dobre niezłe seriale (1)”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s