Search Results for: wielbłądzicy Toggle Comment Threads | Skróty klawiaturowe

  • Borys 08:05 on 17/05/2018 Bezpośredni odnośnik

    Polecane wpisy 

    WOKÓŁ POLITYKI

     

    HISTORIA

     

    TURYSTYKA

     

    LITERATURA

     

    JĘZYK

     

    FILM I TELEWIZJA

     

    FILOZOFIA I RELIGIA

     

    GRY

     

    JEDZENIE I PICIE

     

    MUZYKA

     

    HUMOR

     

    INNE

    • Trzy lekcje zarządzania, czyli po co Ci MBA, skoro masz pod ręką Blogrys
    • Jumactwo, czyli potępiłem piractwo i dostałem rekordową ilość komentarzy
    • |Ψ>, czyli popularnonaukowe wprowadzenie w fizykę kwantową
    Reklamy
     
  • Borys 23:38 on 16/11/2013 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , ,   

    Dziwne śruby, cz. 1 

    W języku norweskim nie funkcjonuje niestety powiedzenie równie barwne co „nie rób z tego wielbłądzicy. Jednak pod względem przysłów, idiomów i związków frazeologicznych, nafciarze Europy mają i tak sporo do zaoferowania. Niektóre z wyrażeń różnią się w nieznaczny, ale charakterystyczny sposób od swoich polskich pobratymców; inne, choć mają swe semantyczne odpowiedniki w rodzimej mowie, brzmią nader oryginalnie; jeszcze inne łatwo przełożyć dosłownie, ale trudniej wytłumaczyć ich sens.

    Pokuszam się o przegląd w dwóch częściach. Kolejność przypadkowa.

    (More …)

     
    • Lirael 00:07 on 17/11/2013 Bezpośredni odnośnik

      Wprawdzie w temacie znajomości języka norweskiego „jestem na jagodach”, takich stuprocentowych, ale Twoją notkę przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Rewelacyjny pomysł, niecierpliwie czekam na kolejny odcinek.
      Nasze manowce, a już zwłaszcza cudne manowce, podobają mi się bardziej niż pole. :)

    • Arek 08:21 on 18/11/2013 Bezpośredni odnośnik

      Fajny, naprawdę fajny wpis ;-)

    • Arek 13:43 on 28/01/2015 Bezpośredni odnośnik

      Tak w ogóle teraz sobie pomyślałem w temacie „den som sår penger, høster armod” czy polskim odpowiednikiem nie jest aby „chciwy dwa razy traci”?

    • Borys 16:38 on 28/01/2015 Bezpośredni odnośnik

      Dzięki, dodałem.

  • Borys 19:08 on 01/08/2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , ,   

    Nie rób z tego wielbłądzicy, cz. 2 

    Lepiej późno niż wcale. Druga i ostatnia część blogowego minicyklu z kwiatkami z kursu arabskiego ukazuje się z dużym poślizgiem, tzn. na długo po zakończeniu rzeczonego kursu. Powody takiego stanu rzeczy długo można by wymieniać; ten najważniejszy to fakt, że w drugiej połowie kursu Naufel się opamiętał i częstotliwość sadzenia kwiatków drastycznie spadła. Poza tym — starzy muzułmanie mawiają, że nieszczęścia i poganie chadzają parami — zawieruszył mi się karteluszek, na którym te z rzadka kwitnące kwiatki skrupulatnie sobie wynotowywałem. Z otchłani (nie)pamięci udało mi się wygrzebać ich thalatha, a więc trzy.

    (More …)

     
    • Borys 17:08 on 02/08/2009 Bezpośredni odnośnik

      Misiołak ::: 2009-07-09 14:36:00 Z matematyką na bakier?

    • Borys 17:08 on 02/08/2009 Bezpośredni odnośnik

      Staszek ::: 2009-07-09 14:52:00Rozumiem, że nie trafiłem w target. :-)

    • Borys 17:08 on 02/08/2009 Bezpośredni odnośnik

      Staszek ::: 2009-07-09 12:46:00+0,85 dla przykładów.+1 dla zakończenia notki.Razem +2,15, brawo!

  • Borys 18:02 on 17/02/2009 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , ,   

    Nie rób z tego wielbłądzicy, cz. 1 

    Ponieważ od pięciu lat nie uczyłem się żadnego języka obcego, i ponieważ nadarzyła się niedroga okazja, zapisałem się na dwumiesięczny wieczorowy kurs arabskiego (raz w tygodniu przez trzy godziny). Oczywiście zdaję sobie doskonale sprawę, że przez tak krótki okres czasu nie sposób nawet w podstawowym stopniu opanować języka, którego naukę rozpoczyna się od poznawania obcego alfabetu. No ale pierwszy krok w stosownym kierunku zostanie uczyniony, bo poznam przynajmniej rzeczony alfabet… a przy okazji potrenuję rzadko używane części mózgownicy.

    Jeżeli sądzicie, że poniższa notka poświęcona zostanie temu, co na temat języka arabskiego zdążyłem się dowiedzieć… to się mylicie (chociaż niewykluczone, że taki merytoryczny wpis pojawi się po zakończeniu kursu). Zainteresowanych odsyłam do Wikipedii, a ja na razie przygotowałem coś zabawniejszego. Otóż nasz nauczyciel, Naoufel — od wielu lat zamieszkały w Norwegii, ale z pochodzenia Tunezyjczyk — odznacza się bardzo specyficznym poczuciem humoru, a na dodatek dość często przekręca norweskie słowa i zwroty. Krótko mówiąc, na lekcjach można się obśmiać. Co nieco z tego humoru postanowiłem zachować dla potomności. Panie i panowie, oto kwiatków z arabskiego część pierwsza.

    (More …)

     
    • mwisniewski 18:02 on 17/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      Bolanda to Bolanda!

    • anonymous 22:02 on 19/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      Arek writes:

      @Mateusz – Przez autorytet to wiesz!@Borys – Z chęcią przeczytam się po arabsku ;)

    • LordThomas 11:02 on 20/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      Skoro w angielskim uzywa sie Lord mowiac o Bogu, to czy po arabsku jestem Allah?

    • anonymous 23:02 on 20/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      Arek writes:

      Lurd Zapominajka ;DDzięki, Borys :)

    • Borys 23:02 on 20/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      ArekاراكArkadiuszاركاديش(ale czyta się jako [arkadisz], bo w arabskim nie da się — z tego co wiem w tej chwili :) — utworzyć fonemu [dju])Lord — Thomas لورد — ثوماس(ale, niestety, czytane jako [lurd thumas], bo Arabowie nie znają "o" :]Przypominam, że czytamy od prawej do lewej. Poza tym reguła głosi, że samogłoski w imionach mają być długie, więc [arek], [arkadisz] i [lurd thumas].

    • scobin 08:02 on 21/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      Borysie, "dju" to raczej nie jest fonem. ;-)Poza tym bardzo fajna notka. Wytrwałości, śmiechu & powodzenia!

    • Borys 21:02 on 21/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      @Scobin:Hm, tak właśnie myślałem, że ostro spudłuję z tym "fonemem" i zaraz po napisaniu miałem sprawdzić dokładną definicję, ale zapomniałem. W takim razie, czym jest owo "dju"? Jak fachowo nazywa się taka "zbitka" będąca czymś więcej niż pojedynczą głoską, a czymś mniej niż sylabą?

    • mwisniewski 12:02 on 22/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      Morfem? :)

    • anonymous 22:02 on 22/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      Agnieszka writes:Borys, czy mogłabym Cię prosić byś i moje imię tu przetłumaczył? Jestem strasznie ciekawa, jak będzie wyglądać. :) Jak sobie radzą z naszymi dwuznakiami, jak np. 'sz'? Pytam, bom ciekawa, czy będę mogła wypowiadać występujące tam 's' niczym Francuzi. ;)Wiem, wiem, że ta notka długo już tutaj wisi, a ja dopiero teraz o to proszę. I to od razu w swoim pierwszym komentarzu u Ciebie jeszcze do jakiejś aktywności 'zmuszam', ale będę wdzięczna. :)Trzy ostatnie kwiatki to moi faworyci! :)

    • Borys 22:02 on 22/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      Z "sz" w Twoim imieniu nie ma najmniejszego problemu, bo w arabskim odpowiednia litera wygląda tak: ش (z "rz" i "cz" już nie byłoby tak prosto). Gorzej sprawa przedstawia się z morfemem (?) "nie", bo miękkie "n" nie występuje (z tego co wiem) i trzeba zadowolić się samym "ne". W arabskim nie ma też głoski "g", więc albo "k", albo "ghr" — to ostatnie ma symbolizować coś pośredniego między francuskim (miękkim) "r" a "g" właśnie. Wersja z "k", [akneszka]اكنَشكاWersja z miękkim "r", [aghrneszka]اغنَشكاJak widać, różni się drugą literą właśnie, więc w tym szaleństwie jest metoda. :)A tak w ogóle to przecież nie jest Twój pierwszy komentarz tutaj. Byłaś współautorką (!) tej notki, a potem ją skomentowałaś. Ale i tak mam nadzieję, że będziesz zaglądać na Blogrysa i odzywać się częściej niż raz na 10 miechów. :D

    • mwisniewski 00:02 on 23/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      "Akneszka" jest ładnie. :)BTW, przeglądając stare zdjęcia, natknąłem się na absolutnie proroczą fotografię: http://my.opera.com/Borys/albums/showpic.dml?album=520724&picture=7184570I nie chodzi w nim o to, że jedno oko mam większe od drugiego.

    • Borys 09:02 on 23/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      Przyjeżdżacie na Oktoberfest? Byłyby kolejne prorocze fotografie, np. Mateusz obok beczki ciemnego piwa. :)

    • Misiolak 16:02 on 23/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      Ciekawe co zrobisz z Misiołakiem… :>

    • anonymous 17:02 on 23/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      Agnieszka writes:

      'Akneszka' brzmi mi jakoś lepiej. :) Dzięki!I choć współautorstwa 'Wszystko źle' nie liczyłam, bo to po tej drugiej stronie byłam :D, tak faktycznie, o moim poprzednim komentarzu kompletnie zapomniałam. Obiecuję poprawę, będę odzywać się częściej niż raz na 10 miechów. ;)

    • Seji 21:02 on 23/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      Cytat z niewiernym fajny.I widze, ze przechodzisz przez ten sam etap co ja 10 lat temu: "Hej! Umiem napisac Twoje imie po arabsku/persku!" :P

    • Borys 22:02 on 23/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      "Taliban" to "uczniowie", "tabiban" to (chyba, bo liczby mnogiej jeszcze w sumie nie omawialiśmy) "lekarze". Z jednej strony mamy więc organizację terrorystyczną, z drugiej np. Lekarzy Bez Granic. :)

    • Borys 22:02 on 23/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      @Misiołak:Staniesz się "Miszułakiem" albo "Misułakiem". Odpowiednio:ميشوواكميسوواك@Seji:A jaki jest następny etap? "Wysadź mnie pod ambasadą"? :)

    • Borys 22:02 on 23/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      A zbieżność słów "Taliban" i "Tabiban"? :)

    • Seji 22:02 on 23/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      @BorysMniej wiecej. ;)Szpanujesz pisaniem dzihad i Allah Akbar, umiesz wyjasnic, co znaszy Hezbollah i skad sie wziela nazwa szyici, etc. :P

    • Seji 22:02 on 23/02/2009 Bezpośredni odnośnik

      Tego nie wiem :P Jakis dialekt?

    • scobin 22:03 on 01/03/2009 Bezpośredni odnośnik

      @BorysJeżeli dobrze rozumiem funkcję tego [dju], to to jest jak najbardziej sylaba — tyle że będąca skróconą wersją innej, dłuższej sylaby. Coś jak u nas: [dom] i [do].

c
Compose new post
j
Next post/Next comment
k
Previous post/Previous comment
r
Odpowiedz
e
Edycja
o
Show/Hide comments
t
Idź do góry
l
Go to login
h
Show/Hide help
shift + esc
Anuluj