Updates from Lipiec, 2017 Toggle Comment Threads | Skróty klawiaturowe

  • Borys 09:52 on 13/07/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags:   

    500 plus 100 

    Coca-Cola-600-Event-Logo.jpg

    To już sześćsetna notka!

    Z okazji poprzedniego jubileuszu przygotowałem zestawienie The Best of Blogrys. Kolejna „setka” jest naturalnym momentem na jego aktualizację. Wyróżnię okrągłe dziesięć wpisów z minionych dziewiętnastu miesięcy.

    TURYSTYKA
    Sylwestrowy pobyt w Barcelonie – opisany topograficznie
    Wakacyjna podróż po Włoszech – opisana alfabetycznie
    Zimowa wizyta w Maroku – opisana kulturowo (tutaj druga część)

    LITERATURA
    Recesej poświęcony wyśmienitej historii powszechnej spod pióra Andrew Marra
    Nie polubiłem Anny Kareniny (ani Anny Kareniny)

    AMBITNIE
    O homoseksualizmie i genderyzmie
    Nie bój się Trumpa

    PROJEKT BLOGRYS
    Jak pisać fikcję – wielka kompilacja rad udzielonych przez znanych pisarzy
    Najlepsze cytaty z Nowego Testamentu

    I na koniec ciekawostka statystyczna. Jak zmieniało się przez lata moje tempo blogowania?

    Napisanie pierwszych stu notek zajęło mi 333 dni.
    Następnych stu – 574 dni.
    Trzecia setka – 849.
    Czwarta setka – 718.
    Piąta setka – 842.
    Szósta setka – 550.

    Poniżej roku na 100 notek pewnie już nigdy nie zejdę. Życie.

    ____________________
    Coca-Cola 600, którego logo ozdobiło jubileuszową notkę, jest najdłuższym wyścigiem najważniejszej NASCAR-owej serii. Liczy aż 400 okrążeń, które sumują się do 600 mil, czyli blisko tysiąca kilometrów. Przejazd zajmuje około czterech godzin. Rozpoczyna się późnym popołudniem, gdy jeszcze jasno świeci słońce. Potem zapada zmierzch, a ostatni etap kierowcy pokonują przy sztucznym oświetleniu.

    Amerykanie mają cierpliwość, żeby oglądać takie widowiska.

    Reklamy
     
  • Borys 21:32 on 17/09/2016 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , harry potter,   

    Autobusem 

    Zdziecinnienie społeczeństwa postępuje. Gdy jakiś czas temu jechałem na stojąco autobusem, po obu stronach siedziały kobiety w wieku balzakowskim, na dodatek grube. Ta po lewej łapała komórką pokemony, ta po prawej czytała któryś z wczesnych (poznałem po, ekhem, grubości) tomów Harry’ego Pottera.

    Wolę własny infantylizm: Nie ma to jak po trzymiesięcznej przerwie w blogowaniu zmienić skórkę i udawać, że wszystko jest w porządku.

    Sumienia nie da się jednak tak łatwo oszukać. Dobrze chociaż, że zmieniło podejście. Najnowszy jego wyrzut wywołany jest bowiem nie długą listą zalegających tematów na notki – backlog przekroczył wszak dziesięć tysięcy znaków daaawno temu – lecz nowymi subskrybentami Blogrysa, którzy powolutku skądś skapują i którzy mają prawo czuć się rozczarowani przewlekłą ciszą w eterze. Swoje do pieca dołożyło paru znajomych. Gdy rozmawialiśmy latem usłyszałem, że i owszem, gdy tylko naskrobię nową notkę, to oni zawsze z przyjemnością ją czytają. „Ale ostatnio nic nie pisałeś…”

    Powody przeciągającego się milczenia są prozaiczne. Tak jak mniej więcej dziesięć lat temu przestało mi się chcieć forumować i komentować, tak ostatnio przestaje mi się chcieć siadać do pisania. Napisanie „porządnego” blogowego tekstu zajmuje około trzech godzin, które to godziny, im człowiek starszy, tym przyjemniej spędza mu się w intelektualnym pasie. Blog zabiera mi poza tym czas na pisanie opowiadań i artykułów z prawdziwego zdarzenia. Tych ostatnich w zasadzie też nie chce mi się pisać, lecz takie wytłumaczenie brzmi niezwykle ambitnie.

    Jeszcze jedna sprawa: odbiór Blogrysa liczony w kliknięciach jest niezmiennie mizerny. Nie zależy mi bynajmniej na efekcie „majtek Dody”. Tych kilkanaście osób, które regularnie tu zagląda, uważam za bardzo wartościowych czytelników. Podobnie jak Heraklit nie zamieniłbym ich żadną mocą nawet i na dziesięć tysięcy przypadkowych internautów. Jednakże fakt, że nawet notki obiektywnie zasługujące na fejm nie potrafią się przebić, demotywuje.

    Zostaje mi polowanie na pokemony i literatura młodzieżowa.

     
  • Borys 17:25 on 20/12/2015 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags:   

    500 

    Na początku października Blogrys obchodził dziewiąte urodziny. „Dziewięć” to mało zgrabna liczba (choć kto pamięta przezwisko bohaterki Kapelusza za sto tysięcy Adama Bahdaja?), o półtora rzędu wielkości mniej okrągła niż „pięćset”. Tamtej rocznicy nie uczciłem więc żadną notką, ale z okazji pięćsetnego wpisu warto przygotować coś specjalnego.

    Odwrócone prawo Sturgeona głosi, że 10% wszystkiego to rzeczy znakomite. Nieskromnie zastosowałem tę regułę do Blogrysa i wybrałem 50 najlepszych notek (no, niekiedy krótkich artykułów…) z historii blogu. Pogrupowałem je tematycznie, a na samym końcu zgromadziłem subiektywny Top Ten.

    (More …)

     
  • Borys 21:33 on 01/01/2015 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: kickstarter, , ,   

    Nowy Rok 

    Producent Blogrysa przysłał mailem podsumowanie mojej zeszłorocznej aktywności blogowej i przypomniał mi tym samym, że ostatnio nie najlepiej to wygląda:

    blogrys2014

    Nie potrzebuję, rzecz jasna, zewnętrznego wykresu, by wiedzieć, że w 2014 r. zatrważająco rzadko łapałem za klawiaturę. Pomysły na blogowe notki zapisywałem skrupulatnie w dedykowanym pliku tekstowym, lecz w treść przekuwałem ich bardzo drobny ułamek. Gorzki żal rozlewa się również na teksty cięższego kalibru, czyli przeglądy, recenzje i artykuły popularno-naukowe tudzież popularno-filozoficzne; piszę ich przynajmniej dwa razy mniej niż bym chciał. Nie brakuje pomysłów, nie brakuje chęci, więc pewnie czasu nie starcza? O dziwo, starcza. Niska produktywność skorelowana jest przede wszystkim z niską motywacją. I cierpię, bo przecież pisanie sprawia moc frajdy w trakcie i mnóstwo satysfakcji po.

    Na pewno ktoś kiedyś gdzieś ogłosił hipotezę – a może nawet skonstruował całą psychologiczną teorię – zgodnie z którą osoby cierpiące na brak motywacji znajdują wydumane usprawiedliwianie swej bezczynności. Otóż ja także znalazłem i przez parę miesięcy w nie wierzyłem: Pisać nie pozwalał mi rzekomo czteroletni, powolny laptop, któremu rozchybotał się lewy zawias ekranu. Wyobrażałem sobie, że gdy tylko kupię nowego notebooka, najlepiej MacBooka, to natychmiast odzyskam dryg i trzaskać będę jeden tekst za drugim.

    A potem przeczytałem o Hemingwrite, crowdfundingowym projekcie maszyny do pisania na miarę nowych czasów. Hemingwrite wybija litery nie taśmą na papierze, lecz elektronicznym atramentem na ekranie, a gotowe dokumenty zamiast na biurko trafiają prosto do chmury. Pomysł w zasadzie zacny – sam chciałbym posiadać urządzenie elektroniczne służące tylko do pisania (i zintegrowane z Dropboksem) – choć zastrzeżenia budzi design obudowy, a nadzieją na szczęśliwe doprowadzenie przedsięwzięcia do końca nie napawają na razie losy innego e-inkowego wynalazku, opóźniającego się Earla.

    Na Hemingwrite’a wpłacono dotychczas ponad ćwierć miliona dolarów. Kim są darczyńcy? Przed oczami wyobraźni pojawili mi się hipsterscy wannabe-pisarze, którzy siedzą w Starbucksach i zgarbieni „uwalniają swoje myśli” na kolorowych maszynach do pisania zamiast na wysłużonych laptopach. Ech, czy narzędzie ma aż takie znaczenie?

    Moment samokrytycznej refleksji przyszedł natychmiast.

    Raport WordPressa donosi, że w 2014 r. największą ilością wkliknięć cieszyły się notki Dziwne śruby (tutaj druga część), Konserwatyzm, liberalizm, socjalizm, Najlepsze z usłyszanych w 2013 (cz. 3) i Gender złamał mi rękę. Nie mam wątpliwości, że gdybym przez kilka miesięcy intensywnie blogował tylko o Norwegii, poglądach Janusza Korwina-Mikkego, muzyce oraz genderze, to statystki odwiedzin zostałyby szybko doładowane. Jednak w przeszłości zapowiadanie tematów prowadziło tylko do niedotrzymywania obietnic, więc tym razem się odeń powstrzymam. Obym po prostu blogował częściej. Hipsterską maszynę do pisania musi mi zastąpić Małpa Do Pisania. Opowiem przy następnej okazji.

     
  • Borys 20:46 on 02/01/2014 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: ,   

    Blogrys 2013 

    Kolejny rok za nami. W styczniu Blogrys zapełnią przeglądy najlepszych piosenek, filmów i książek, z jakimi zetknąłem się w ciągu minionych dwunastu miesięcy. Na razie pokuszę się, po raz pierwszy zresztą, o krótkie podsumowanie metablogowe.

    W 2013 r. na Blogrysie ukazało się 49 notek i ok. 130 komentarzy. Nie znam pełnych statystyk odwiedzin, gdyż na My Operze wyłączono je dawno temu, a na WordPressa przeniosłem się dopiero w listopadzie. Blogrys na nowej platformie doczekał się zaledwie 600 (nieunikatowych) wejść, ale nie od razu Rzym zbudowano. Zadanie (od)budowy utrudniłem sobie co prawda rezygnując z konta na Facebooka i możliwości linkowania tam swoich wpisów, lecz dla osób nie znających dobrodziejstw RSS-a uruchomiłem moduł pozwalający na mailową prenumeratę nowych wpisów. Miło też połechtał moją próżność fakt, że Salantor dopiero co zarekomendował moją notkę u siebie na blogu. Dzięki.

    Za najlepsze swoje wpisy z ubiegłego roku uważam:

    • powtórkę z Matriksów, którą przedrukowała Gadżetomania
    • recenzję Zero Dark Thirty, formalnie chyba najfajniejszy tekst filmowy, jaki udało mi się kiedykolwiek spłodzić
    • podzielony na kilka odcinków przegląd piosenek z ubiegłorocznej Eurowizji
    • recenzję graficznej powieści o Kubie Rozpruwaczu pt. From Hell; nie wykluczam, iż to najbardziej rzeczowa recenzja komiksu Alana Moore’a, jaka ukazała się w polskim internecie
    • tłumaczenie artykułu Davida Graebera pt. O zjawisku oszukańczych etatów; nie dlatego, że swój przekład uważam za nader udany, ale dlatego, że tekst Graebera to wyśmienity esej
    • recenzję fenomenalnego Grand Theft Auto V (w chwili obecnej licznik mojego stanu gry pokazuje 55%)
    • przegląd norweskich przysłów i powiedzeń; odcinki trzeci i następne niebawem
    • moje odkrycia dotyczące literackich kategorii

    A co w garach? W 2014 r. na Blogrysie powinny ruszyć cztery nowe cykle notek. Po pierwsze, „ciekawostki z pogranicza historii, sztuki i religii, które gorliwie wynotowywałem podczas oglądania, a potem i czytania, Cywilizacji Kennetha Clarke’a” (cudzysłów bierze się stąd, że obiecywałem je jeszcze jesienią 2012 r.). Po drugie, „przegląd najlepszych odcinków Z Archiwum X„. Po trzecie (to już świeży koncept), rady dla pisarzy, bynajmniej nie moje, ale pochodzące od innych pisarzy, tyle że opatrzone moim dyskretnym komentarzem. Po czwarte, omówienie poszczególnych rozdziałów znakomitej „prawicowej” książki Ryszarda Legutki pt. Triumf człowieka pospolitego.

    Mam też aż za dużo pomysłów na pojedyncze notki, więc jeśli tylko starczy czasu, od lutego Blogrys znów będzie zaskakiwał eklektycznością podejmowanych tematów. Od lutego – bo w styczniu, jak już wzmiankowałem, czekają Was Najlepsze z Usłyszanych, Obejrzanych i Przeczytanych w 2013.

    Szczęśliwego Nowego Roku! Dziękuję za uwagę i stay tuned.

     
  • Borys 23:14 on 10/11/2013 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: my opera,   

    Siedem lat w Operze 

    Seji przywoził z Polski cukierki, przemycał je do siedziby firmy i przynosił mi stamtąd podkoszulki z pomysłowymi nadrukami. Nie pomogło. Lokalny patriotyzm też nie. Nigdy nie polubiłem Opery. Norweska przeglądarka pochłaniała zbyt dużą część systemowych zasobów, moje low-endowe komputery dyszały wentylatorami, a zintegrowane moduły, które dostawałem w zamian, nie były mi do niczego potrzebne. Co gorsza, Opera nie radziła sobie z poprawnym wyświetlaniem zawartości witryn. Może i wina leżała po stronie ich autorów, którzy nie umieli sformatować kodu zgodnie z obowiązującymi standardami – ale co z tego? Miarka przebrała się, gdy sprawdzałem rozkład jazdy na stronie łódzkiego MPK. W oknie Opery pokazywała się stara tabelka. Tramwaj uciekł. Potem okazało się, że tylko Opera nie widzi najnowszej wersji rozkładu. Wróciłem do Firefoksa, potem przerzuciłem się na Chrome. Tramwaj znów przyjeżdżał na czas.

    Zupełnie inaczej przedstawiała się sprawa z platformą blogową My Opera. Od początku imponowała mi ich makieta łącząca zwartość bloków z przejrzystością kompozycji. Blogi operowe czytało się bardzo dobrze we wszystkich odmianach graficznych, a poszczególne elementy witryny były zawsze idealnie do siebie dopasowane. Co prawda „na zapleczu” od kilku lat brakowało rzetelnych statystyk odwiedzin, ale tak poza tym nie było do czego się przyczepić. Nic więc dziwnego, że Blogrys przez siedem lat wspaniałomyślnie pozwalał My Opera na hosting – choć od czasu do czasu próbował się albo przenieść, albo zamknąć.

    Jednak platforma od długiego czasu się nie rozwijała, co kazało podejrzewać, że prędzej czy później Opera wyciągnie wtyczkę. Zamknięcie serwisu zapowiedziano oficjalnie dwa tygodnie temu. My Opera przestanie istnieć 1 marca 2014 r. Blogrys musiał więc migrować, tym razem nieodwołalnie.

    Blogspota nie brałem w ogóle pod uwagę, ponieważ nie chciałem jeszcze bardziej uzależniać się od Google’a. Wypróbowałem Typepada i bardzo mi się spodobał, ale w obliczu istnienia dobrej i darmowej alternatywy zrezygnowałem z płacenia dziesięciu dolarów miesięcznie. Ową alternatywę stanowi WordPress, który kiedyś odstraszał mnie bajzlem w ustawieniach, ale który bardzo się pod tym względem poprawił. Wyeksportowałem więc notki, uporządkowałem kategorie, wyszukałem czytelny temat. Ze starych wpisów przepadło justowanie i zagnieżdżone filmiki z YouTube’a, ale na szczęście ocalały komentarze.

    Proszę więc o przestrojenie zakładek oraz RSS-ów. Witam pod nowym adresem:

    https://blogrys.wordpress.com

     
    • Seji (@Dark_Seji) 13:29 on 11/11/2013 Bezpośredni odnośnik

      Melduję się. Pewnie też skończę na darmowym WP. Nie wiem tylko, gdzie zdjęcia dać. Pewnie pójdą na G+ (blah).
      PS. Doinstaluj wtyczkę antyspamową i wyłącz logowanie w komciach, bardzo proszę. :)

    • Anonimowy Borys 14:14 on 11/11/2013 Bezpośredni odnośnik

      Logowanie w komciach jest wyłączone, możesz dodawać jako anonim. Ale wtyczki antyspamowej chyba nie doinstaluję, bo wordpress.com nie pozwala na modyfikowanie silnika…

    • MuadiM 20:19 on 12/11/2013 Bezpośredni odnośnik

      Otwierajta szampana na nowe miejsce zablogowania.
      (Nie da się na razie kliknąć w starsze notki filmowe?
      O, tutaj łapie mojego międzynarodowego gravatara z łukiem. :) )
      Pozdrawiam Borysie. :)

    • xpil 10:48 on 22/02/2018 Bezpośredni odnośnik

      WordPress jest jak demokracja: generalnie ssie jak radziecki odkurzacz, ale póki co niczego lepszego nie wymyślili. To znaczy, do blogowania w sensie.

      Bardzo polecam przesiadkę na własną domenę (i hosting), o ile nie żal Ci paru dukatów. Masz wtedy 120% kontroli nad wyglądem, zawartością i funkcjonalnością bloga. Jedyna wada jest taka, że jak się coś sp*doli, nie ma wyższej instancji, do której można się zgłosić – trzeba zakasać rękawy i naprawić samemu. Ale to są sytuacje nader sporadyczne.

    • Borys 16:00 on 22/02/2018 Bezpośredni odnośnik

      Od pewnego czasu przymierzam się do napisania dwóch dłuższych artykułów: o hip-hopie i o Holokauście. Gdy już je napiszę, niewykluczone, że wykupię hosting na polecanym przez Sejiego Zenboksie, postawię WordPressa z Ezopem (plugin layoutowy do długich tekstów) i poeksperymentuję.

      2018-02-22 10:48 GMT+01:00 :

      >

    • xpil 11:13 on 08/03/2018 Bezpośredni odnośnik

      Hip-hopu prywatnie nie trawię (ale to przecież tylko jeden z setek zakątków muzycznych, dla każdego coś innego), a o Holokauście napisano już tyle, że ciężko chyba o jakieś innowacyjne podejście. Ale jeżeli masz z tego frajdę, pisz. O Ezopie nie słyszalem, może zerknę w wolnej chwili.

    • Borys 16:09 on 08/03/2018 Bezpośredni odnośnik

      Widzisz, ja nie trawiłem hip-hopu zupełnie, ale tak zupełnie, do mniej więcej wiosny ubiegłego roku. Wtedy zacząłem go ostrożnie słuchać, obejrzałem kilka hip-hopowych filmów, poczytałem trochę… Obecnie jestem wciągnięty. Więc jak już napiszę o HH, daj mu szansę.

  • Borys 18:08 on 24/08/2013 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    CD 

    (More …)

     
  • Borys 21:10 on 14/10/2012 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    365 

    Tydzień temu Blogrys skończył sześć lat. Poniższa notka jest jednocześnie trzysta sześćdziesiątą piątą. Oznacza to, że gdybym od początku istnienia blogu pisał raz dziennie, wszyscy bylibyśmy teraz młodsi o pięć lat. Wybaczcie.

    Jakiś czas temu, szykując się na podwójny jubileusz, uporządkowałem Blogrysowe tagi. Każdej notce przypisałem dokładnie jeden, poświęcając tematyczne indeksowanie na rzecz strukturalnej przejrzystości. Ponieważ silnik My Opera nie pozwala pogrupować tagów w kategorie, robię to poniżej.

    Tymczasem dziękuję osobom, które wciąż tu zaglądają pomimo moich kaprysów związanych z przenosinami i zawiesinami. Szczególne podziękowania kieruje do wszystkich tych, którym chce się od czasu do czasu zostawić komentarz. Obiecuję, że zanim pęknie czterechsetna notka, znajdziecie tu moc ciekawych treści. Między innymi:

    • argument przemawiający za istnieniem Boga (hell, yes!)
    • artykuł popularnofilozoficzny o jednej z najważniejszych dychotomii współczesnej nauki (emergentyzm kontra redukcjonizm)
    • ciekawostki z pogranicza historii, sztuki i religii, które gorliwie wynotowywałem podczas oglądania, a potem i czytania, Cywilizacji Kennetha Clarke'a
    • przegląd najlepszych odcinków Z Archiwum X (hell, yes!)
    • impresje z lektury Ulissesa
    • teksty o filmowych klasykach

    Stay tuned. …

    (More …)

     
  • Borys 23:01 on 19/01/2011 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    Dobry (?) do dobrego powrót 

    (More …)

     
    • Misiolak 00:01 on 20/01/2011 Bezpośredni odnośnik

      Pierwszy :P

    • Dabroz 01:01 on 20/01/2011 Bezpośredni odnośnik

      Borys musi już tylko przywrócić konto na Fejsiku i może wracać do życia. :)

    • Seji 01:01 on 20/01/2011 Bezpośredni odnośnik

      Drugi!A nie mowilem? :P

    • LordThomas 10:01 on 20/01/2011 Bezpośredni odnośnik

      "Tomek miał rację." – to wszystko? Miałem nie szydzić, ale się prosisz :)W ogóle trzeba było to z Akon'em wstawić :PAlbo przynajmniej nieocenzurowaną wersje I'm on a boat…

    • Borys 12:01 on 20/01/2011 Bezpośredni odnośnik

      @Tomasz D.A jest już na Fejsiku "Civilization World"? :)@LordU, a wstawiłem ocenzurowaną? Ale wpadka. Już poprawiłem. :)

    • anonymous 18:01 on 20/01/2011 Bezpośredni odnośnik

      Staszek writes:Piąty! (A jeśli liczyć z Borysem, to szósty!).

    • DeckardPL 20:01 on 20/01/2011 Bezpośredni odnośnik

      Pytanie tylko, czy po tak długiej przerwie ktoś tu jeszcze będzie zaglądał.Budiet…EDIT:Apdejting a nu adrezz komplit.

    • anonymous 20:01 on 20/01/2011 Bezpośredni odnośnik

      Arek writes:Syn marnotrawny powrócił… Liczę na regularność, zią!

    • Borejko 05:01 on 26/01/2011 Bezpośredni odnośnik

      Następny!

    • Borys 09:01 on 26/01/2011 Bezpośredni odnośnik

      @allCieszę się. :)

  • Borys 23:02 on 16/02/2010 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags:   

    Dobry dobrego koniec 

    (More …)

     
    • Seji 07:02 on 17/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      Dzieki, Borysie. Szkoda, ale rozumiem. Mnie tez nachodzi, zeby dac sobie spokoj.Powodzenia! :)

    • arti040 09:02 on 17/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      Jakas plaga… najpierw Michal -> http://itblogarchiwum.wordpress.com/2010/02/03/czas-zgasic-swiatlo/Teraz ty! Wszyscy sie juz starzejemy. Zostawmy blogowanie mlodym. Czas na ksiazki! :D

    • LordThomas 10:02 on 17/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      A czemu?

    • scobin 11:02 on 17/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      Właśnie, czemu?Powodzenia!Scobinowy :-)

    • Misiolak 15:02 on 17/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      Dokładnie – ale o co cho?

    • Borys 16:02 on 17/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      Nie ma żadnego innego powodu poza tym, że już mi się nie chce. Blogowanie było, po PBEM-ie, "Inkluzie" oraz PBIRC-u, pewnym projektem internetowym, lecz do końca życia blogować przecież nie zamierzałem. :) A że ostatnio mam bardzo mało wolnego czasu, to dobry moment, żeby przestać.Będę się starał od czasu do czasu zrecenzować książkę dla Biblionetki lub Esensji, albo film dla Filmastera, więc jeśli tam zaglądacie, to pewnie raz na jakiś czas będziecie mogli się z moimi, hm, wytworami zetknąć. :)

    • Seji 19:02 on 17/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      To chociaz linki tu wrzucaj. :)

    • anonymous 20:02 on 17/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      Arek writes:Ale wiesz o tym, że tracimy przez to platformę łączącą rozrzuconych po świecie ziomali?

    • olimpia311 22:02 on 17/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      Strasznie zaluje :( mimo, ze bylam takim ukrytym podgladaczem, ale za to wiernym…Szkoda, bardzo szkoda… Skromnie licze, ze o filmach jednak nie przestaniesz pisac :)pozdrawiam cieplo xxx

    • Misiolak 17:02 on 19/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      Starość nie radość, ale bez przesadyzmu. Przecież nikt tu nie rozlicza z ilości. Gdyby tak było admin już dawno skasowałby mi blogaska :DNie zatapiaj ziomalskiej platformy!

    • Borys 18:02 on 19/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      Wzruszacie mnie. :)@Arek & Misiołak:Testuję z Ziomkiem-Tomkiem nową platformę, Google Wave (Misiu, chcesz zaproszenie?), ale szczerze mówiąc, wydaje mi się, że Fala jest zbyt ubajerzona i przez to mało wygodna (taki wodotrysk, zupełnie nie w stylu Wielkiego G). Za to odpaliłem właśnie jeszcze inną z nowych usług Gugla, Buzza, i całkiem-całkiem, takie połączenie Twittera z Fejsem (z którego zrezygnowałem) z blogiem. Check it out!@Lisek:Miło mi, dzięki. :) Jeżeli interesowały Cię moje opinie o filmach, zajrzyj tutaj: http://bjag.filmaster.pl/ , i ewentualnie zaRSSuj. Zamierzam tam recenzować, gdy tylko będę miał znowu więcej wolnego czasu.@Seji:Linki będę wrzucał najwyżej na Buzza. Chcesz zaproszenie do Gmaila? :)@Wszyscy:Po głowie chodzi mi pomysł na nowy blog, tym razem tematyczny, poświęcony nauce (z naciskiem, ofkoz, na fizykę). Zobaczymy. Jeżeli ktoś wymyśli jakąś fajną nazwę, zwiększy o kilka procent szansę urzeczywistnienia pomysłu. :)

    • Misiolak 18:02 on 19/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      Buzza niech najpierw dopracują, bo ostatnio podejrzanie chętnie dzielił się danymi kontaktowymi. A o Wave sam się wypowiedziałeś.Pisz Waść, wstydu oszczędź!

    • DeckardPL 19:02 on 19/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      Damn, jeden pad windy i jakie zmiany po 3 dniach poza światem…Za Twoje wpisy respekt, oddałeś nam dobry kawał swojego życia. Jesteś także mile widzianym gościem na moich blogach :)Filmastera będę odwiedzał, so stay tuned.

    • Seji 19:02 on 19/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      Buzza? Ech, ty masz upodobanie do kupy. :P Twittera sobie zaloz.

    • Borys 17:02 on 23/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      @Misiołak:Buzz faktycznie zaliczył małą wpadkę na starcie (choć szczerze powiedziawszy, zaszkodzić mogła ona tylko tym, którzy regularnie wymieniali się mailami tudzież chatowali z Mokrą1996 i OsamąBL), ale teraz już jest OK.@Seji:Tak serio, to Twittera przez chwilę rozważałem. Koncepcja mikrobloggingu jest spoko, ale szeroko pojęty layout Twittera pozostawia wiele do życzenia. Przerost formy nad treścią, jak w przypadku Facebooka, z którego notabene też zrezygnowałem.@Deckard:Dzięki. Będę odwiedzał, oczywiście, mam Cię w Google Readerze. :) Na Filmastera niedługo pójdą moje pierwsze recenzje — mam nadzieję. Swoją drogą, zachęcam Cię delikatnie, żebyś też przerzucił się z recenzowaniem na Filmastera (albo przynajmniej przez jakiś czas na próbę klonował tam swoje wpisy). Portal ma potencjał. :)@all:http://www.google.com/profiles/borysj/#buzz

    • Seji 19:02 on 23/02/2010 Bezpośredni odnośnik

      Prawde wmoiac, to Twitter mi do a) spamowania linkami, b) integracji z MyOpera. W sumie Tobie teraz po nic. ;)

    • anonymous 09:03 on 05/03/2010 Bezpośredni odnośnik

      ÐнонÑмний writes:Do you know that it's correct time to receive the credit loans , which can make your dreams come true.

    • Misiolak 11:03 on 05/03/2010 Bezpośredni odnośnik

      Przedmówca chyba wyczuł problemy Borysa ;)

    • anonymous 19:03 on 31/03/2010 Bezpośredni odnośnik

      Ðноним writes:Essays online service has to go follow your best release reffering to this topic in online essay creating. Furthermore, you should take a place of a good instructor in that deal.

    • Borys 21:05 on 02/05/2010 Bezpośredni odnośnik

      Przedmówca chyba wyczuł problemy Misiołaka. Ha! :)

c
Compose new post
j
Next post/Next comment
k
Previous post/Previous comment
r
Odpowiedz
e
Edycja
o
Show/Hide comments
t
Idź do góry
l
Go to login
h
Show/Hide help
shift + esc
Anuluj