Dumanie (3)

Arcytrafne przysłowie, podobno afrykańskie, które wyłowiłem na Twitterze:

Nie pytaj, dlaczego klaun zachowuje się jak klaun. Zapytaj siebie, dlaczego jeszcze nie wyszedłeś z tego cyrku.

A gdy już sprawisz, że irytująca osoba przestanie być Twoim problemem, możesz oczywiście stwierdzić:

Nie mój cyrk, nie moje małpy.

Cyrkowe aforyzmy i metafory mają to coś.

Złote myśli na Byethost (sic!)

Jakiś czas temu serwis, na którym hostowałem swoje zbiory aforyzmów, wypowiedział mi dzierżawę przestrzeni dyskowej. Płaciłem im miesięcznie zero złotych zero groszy, więc zdziwiłem się, że pozwalają sobie na utratę tak intrantego klienta.

Owo wielkie zaskoczenie sprawiło, że minęło trochę czasu, zanim zarejestrowałem się w innym miejscu o podobnej cenie. Teraz 670 (and counting…) aforyzmów i cytatów wisi tutaj. Dodałem przed chwilą kilka nowych z Krzysztofa Vargi i Władysława Studnickiego.

La Rochefoucauld

Przeczytałem Maksymy i rozważania moralne La Rochefoucaulda, siedemnastowiecznego francuskiego żołnierza i aforysty o trudnym do przeliterowania nazwisku. Zbiór ten liczy ponad pół tysiąca sentencji, z których wynotowałem sobie trzydzieści dwie godne refleksji i zapamiętania.

Zezowate szczęście
1) Zawsze mamy dość siły aby znieść cudze nieszczęścia.
2) Lepiej jest używać swego rozumu na znoszenie niedoli, które na nas spadły, niż na przewidywanie tych, które się mogą trafić.
3) Człowiek nie jest nigdy tak szczęśliwy ani tak nieszczęśliwy jak sobie wyobraża.
4) Filozofja tryumfuje łacno nad cierpieniem minionem i przyszłem; ale cierpienia obecne tryumfują nad nią.

Francuz też człowiek
5) Ci, którzy zbytnio zaprzątają się małemi rzeczami, stają się zwyczajnie niezdolni do wielkich.
6) Ludzie i sprawy mają swoją perspektywę. Są rzeczy, które trzeba widzieć zbliska, aby je dobrze sądzić, i inne, których nigdy nie sądzimy tak trafnie, niż kiedy jesteśmy zdaleka.
7) Jak cechą wielkich umysłów jest wyrażać w niewielu słowach wiele rzeczy, tak przeciwnie małe umysły mają dar wiele mówić a nic nie powiedzieć.
8) Są ludzie wstrętni mimo zalet, a inni mili z wadami.

Prawda jest gdzieś tam
9) Prawda nie sprawia w świecie tyle dobrego, ile złego sprawiają jej pozory.
10) Bywają fałsze, które tak dobrze udają prawdę, iż byłoby omyłką nie dać się im oszukać.
11) Zazwyczaj jedynie w małych rzeczach ośmielamy się nie wierzyć pozorom.

Zapomniał wół jak cielęciem był
12) Nic tak nie powinno zmniejszać naszego zadowolenia z samych siebie, jak świadomość, że ganimy dziś to, co chwaliliśmy wczoraj.
13) Starcy lubią dawać dobre rady, aby się pocieszyć, że nie są już zdolni dawać złych przykładów.
14) Dochodzimy jako zupełni nowicjusze do każdej epoki życia.
15) Starzy szaleńcy szaleńsi są od młodych.
16) Piekło kobiet, to starość.
17) Lękamy się wszystkich rzeczy jako śmiertelni, a pragniemy ich jakgdybyśmy byli nieśmiertelni.

Dobre rady wujka Larosza
18) Wystarczy niekiedy być gburem, aby się nie dać oszukać sprytnemu człowiekowi.
19) Kto mniema, iż się zdoła obejść bez całego świata, myli się bardzo; ale kto mniema, że świat nie może się obejść bez niego, myli się jeszcze bardziej.
20) Najwyższy rozum to znać dobrze cenę rzeczy.
21) Wielki to spryt umieć swój spryt ukryć.
22) Bywają ludzie źli, którzy byliby mniej niebezpieczni, gdyby nie mieli w sobie nic dobrego.
23) Umysły mierne potępiają wszystko co przechodzi ich miarę.

Ba-dum tsss
24) Przyrzekamy wedle swych nadziei, dotrzymujemy wedle swych obaw.
25) Każdy się skarży na swą pamięć, nikt na swój rozsądek.
26) Niczego nie udziela się tak hojnie jak rad.

Pozostałe
27) Interes przemawia wszelkiemi językami i odgrywa wszystkie role, nawet rolę bezinteresowności.
28) Powaga jest obrządkiem ciała, wymyślonym dla pokrycia braków ducha.
29) Przebaczamy często tym, którzy nas nudzą; ale nie możemy przebaczyć tym, których my nudzimy.
30) Ufność więcej daje wdzięku rozmowie niż dowcip.
31) Spory nie trwałyby tak długo, gdyby brak słuszności był tylko po jednej stronie.
32) Zbyt wielki pośpiech w spłacie zobowiązań jest poniekąd niewdzięcznością.

(Tłumaczenie: Tadeusz Boy-Żeleński)

Uaktualniłem przy okazji swoją kolekcję aforyzmów.

Ale mądrzy ci Rzymianie!

osiol_oslu_najpiekniejszy

Obeliks byłby innego zdania, jednak wygląda na to, że Rzymianie (starożytni) o życiu wiedzieli wszystko. Oddziedziczywszy zrozumienie spraw ludzkiego świata po Grekach, wzbogacili je własnymi doświadczeniami kulturowymi i politycznymi. Kto nie wierzy, niech odkurzy klasyków, porozmawia na klatce schodowej z sąsiadem-filologiem klasycznym lub niech przynajmniej przejrzy jakąś kolekcję łacińskich sentencji.

Taki właśnie pokaźny zbiór, ogłoszony przez polski portal Imperium Romanum, polecałem Waszej uwadze w poprzednim Kablu Od Internetu. Oczywiście, sam również go przepatrzyłem celem wynotowania subiektywnie najciekawszych aforyzmów.

Większość z nich przypadła mi do gustu ze względu na niebanalną treść (np. Assidue addiscens ad senium venioNieprzerwanie ucząc się, dochodzę ku starości), choć inne, znane mi od dawna w spolonizowanej wersji, przykuły oko łacińską formą (np. Quod licet Iovi, non licet bovi — Co wolno Jowiszowi, nie wolno wołowi, czyli swojskie „Co wolno wojewodzie, to nie tobie, smrodzie”). Jeszcze inne połączyły spostrzegawczość z urodą, jak na przykład przecudne, wieloznaczne Asinus asino pulcherrimusOsioł osłu najpiękniejszy.

Tym sposobem mój prywatny zbiór światłych cytatów i mądrych aforyzmów poszerzył się o ponad pół setki pozycji zgromadzonych pod tagiem „łacina”. Zapraszam do przejrzenia.

Dowiecie się między innymi, że nudne zebranie w pracy najlepiej przerwać okrzykiem O spectaculum miserum et acerbum! i że od retorycznego pytania „co, ze mną się nie napijesz?” lepiej brzmi władcze aut bibat, aut abeat. Blogrys radzi – poznacie też źródło wielkiego dochodu dostepne dosłownie każdemu (magnum vectigal est parsimonia).

 

____________________
Ilustracja nagłówkowa jest fragmentem fotografii Tima Greena (Flickr, CC).

Kabel od internetu (17)

kabel_od_internetu2

LITERATURA: Która książka z akcją toczącą się w Polsce jest najlepiej rozpoznawalna w kontekście światowej historii literatury? Oczywiście Pan Tadeusz. W Wielkiej Brytanii analogiczną rolę pełni Duma i uprzedzenie, we Francji Trzej muszkieterowie, a w Stanach Zjednoczonych Przygody Tomka Sawyera. Metodologia wykazu jest z pewnością amatorska, uproszczona, internetowa, ale infografiki prezentują się elegancko i wyczerpująco. Obejmują cały świat, z Czarnogórą, Pakistanem, Filipinami oraz Angolą włącznie.

TECHNOLOGIA: Chcesz prowadzić nasłuch radiowy, ale nie masz w domu odpowiedniego sprzętu? Nic prostszego, kliknij tutaj. Możesz na przykład posłuchać tajemniczej „żużżałki” nadającej od lat siedemdziesiątych na częstotliwości 4625 kHz monotonny sygnał przerywany od czasu do czasu rosyjskimi słowami. Nie wiadomo, kto jest właścicielem stacji (najprawdopodobniej rosyjska armia), ani do czego służy. Jedna z bardziej przerażających hipotez głosi, że „żużżałka” to element systemu obronnego „Периметр” zwanego również „Martwą Dłonią”. Nadajnik umieszczono w głębi Rosji i jego zamilknięcie miałoby oznaczać, że został zniszczony w ataku nuklearnym. Wtedy nastrojone nań rosyjskie wyrzutnie w automatycznym odwecie wystrzeliłyby w świat swoje rakiety. Brrr.

Czytaj dalej Kabel od internetu (17)

Syn Człowieczy

dore.jpg

Kto ma uszy, niechaj słucha!

Niedawno przeczytałem od deski do deski Nowy Testament. Zacząłem co prawda od Księgi Rodzaju, lecz „starozakonna” połowa Pisma Świętego pokonała mnie kronikarską objętością. Duchowe treści przegrywały w jej czeluściach nierówną walkę z długimi jak życie Noego wyliczankami genealogicznymi. Przeskoczyłem zatem o tysiąc lat naprzód do Ewangelii św. Mateusza. Od razu zrobiło się treściwiej.

Gdybym miał ocenić Nowy Testament jako zwykłą książkę do czytania – co oczywiście jest optyką absurdalną – musiałbym podsumować ją trójką z plusem. Nie sposób odmówić Księdze walorów literackich i poetyckich. Jednakowoż potrójne powtórzenie opowieści o życiu, czynach oraz śmierci Jezusa z Nazaretu wystawia cierpliwość czytelnika na próbę[1], Dzieje Apostolskie są rozwlekłe, wskazania etyczne zawarte w Listach gdzieniegdzie się zdezaktualizowały, a lektura Apokalipsy św. Jana, choć niewątpliwie wyświetla w naszej wyobraźni dojmujące obrazy, to jednocześnie przynosi pewne zrozumienie dla słów Dody, która kiedyś stwierdziła, że Biblia była pisana „po ziołach”… czy jakoś tak.

Jeślibym zaś chciał tu napisać o ciężarze treści Nowego Testamentu, czy to postrzeganym religijnie, czy „tylko” kulturowo, to albo musiałbym skrzyżować ze sobą dwa banały, albo nie skończyłbym przed wyżej wspomnianą apokalipsą. Znienacka przejdę więc do sedna tego wpisu.

Niektórzy wiedzą, że w internecie wisi sobie kolekcja cytatów i aforyzmów, które od lat skrzętnie wynotowuję z przeczytanych książek. Zajrzyjcie, zajrzyjcie, bo niedawno dodałem tam pewną prawdę o miłości wypowiedzianą przez kontrowersyjnego pisarza, dziesięć aforyzmów Gustave’a Le Bona, geopolityczną summę Sandora Maraia, dwa najsłynniejsze fragmenty Makbeta oraz pięć bon motów Bułhakowa, wynik powtórnej lektury Mistrza i Małgorzaty.

Natomiast w trakcie lektury Nowego Testamentu zaznaczyłem 228 najpiękniejszych, najciekawszych wersetów. Skończyłem digitalizować swoje notatki w weekend i obok „świeckiej” kolekcji pojawiła się oto kolekcja „biblijna”.

Zachęcam do przejrzenia.

Osoby niewierzące i antybiblijne skusi być może kategoria cudownie anachronicznych, niekiedy wprost dziwacznych Kwiatków – mój ulubiony to ten o minie zawiniętej w chustkę – lub Inwektywy i pogróżki. Tę ostatnią adresuję do Rycerzy Ortalionu: Najwyższa pora, abyście rozbudowali swój słownik zaczepek i zamiast pytać przechodniów, czy mają jakiś problem, zaczęli „przykładać siekierę do korzenia drzew”, „solili ogniem” albo „paśli rózgą żelazną”, jak na katolickich Polaków-patriotów przystało.

Żarty na bok. Kolekcję poświęcam pamięci Karola Wojtyły, błogosławionego Jana Pawła II, Ojca Świętego, Świadka Nadziei.

Maranatha.

____________________
Ilustracja wykorzystana w nagłówku jest fragmentem ryciny Gustave’a Doré,

  1. Aczkolwiek doceniam różne podejścia Ewangelistów do tego samego tematu. Widać jak na dłoni, że Mateusz pisał dla Żydów, że Łukasz wywiązał się z biograficznego obowiązku najrzetelniej i że Jan teologizował. Tylko wersja św. Marka wnosi niewiele nowego; wydaje się skrótem Mateusza tudzież Łukasza.

Drżyjcie, Litwini!

Konrad Wallenrod był wielkim mistrzem zakonu krzyżackiego tylko przez chwilę, w ostatniej dekadzie XIV wieku, 20 lat przed Grunwaldem. Krzyżacy pod jego przywództwem wyprawiali się wielokrotnie na Litwinów, wszelako wiodło im się raczej mizernie. Adam Mickiewicz wymyślił więc, że Wallenrod mógł być tak naprawdę Litwinem, który jako dziecko cudem przetrwał krzyżacką rzeź, a potem został przygarnięty i wychowany przez miemiecką rodzinę. Gdy dorastał, litewski wajdelota – poeta-śpiewak – potajemnie zaszczepił w nim prawdziwą tożsamość narodową i pomógł obmyślić zemstę. Wallenrod wstąpił do zakonu krzyżackiego, piął się w górę hierarchii, a zostawszy w końcu wielkim mistrzem dokonał wielkiego sabotażu.

Poemat Konrad Wallenrod (1828) stanowi metaforę polskich problemów politycznych w XIX wieku i nie ma wiele wspólnego z historycznymi faktami. Pomysł Mickiewicza jest jednak naprawdę fajny. Jeżeli nie umiecie go tak od razu docenić, wyobraźcie sobie serial o Mohammedzie, który jako jedyny mieszkaniec syryjskiej wioski przeżywa eksplozję dronowego pocisku, zostaje przygarnięty przez europejską parę backpackerów, emigruje do Stanów, zapisuje się do partii demokratycznej… Albo zastanówcie się nad potencjałem literackim powieści o zbuntowanym nastoletnim ateiście, który by rozsadzić Kościół od środka, idzie do seminarium, daje się wyświęcić na kapłana, zostaje biskupem, potem kardynałem… Albo pomyślcie chociaż, że prezydent Polski mógłby szpiegować dla Rosjan!

Czytaj dalej Drżyjcie, Litwini!