Longplay (2)

longplay

Pod okładkami płyt kryją się linki do wybranych piosenek na YouTubie.

Rihanna: Anti

rihanna-anti
Chociaż, jak wiedzą wszyscy zaglądający regularnie na Blogrysa, lubię prosty, radiowy pop – warunkiem niezbędnym i koniecznym jest „wpadnięcie w ucho” – Rihanna kojarzyła mi się jak dotąd z chłamem, żeby nie rzec – z chłamem wulgarnym. Byłem uprzedzony. To nie jest muzyka bardziej tandetna niż, powiedzmy, Shakira czy Carly Rae Jepsen, które bądź co bądź gościły na Mixtape’ie 2016. Wprost przeciwnie: Przesłuchawszy cały album Anti musiałem z miejsca przyznać, że mam oto przed audialnym sobą płytę przemyślaną, starannie wyprodukowaną, doskonale zaśpiewaną. Najsłynniejszej Barbadosyjce na świecie odmówić zdolności wokalnych wszak nie sposób. Poza tym mało na Anti dance’u, chociaż akurat najbardziej charakterystyczny singiel, Work, jest dance’owy do szpiku kości.

Czytaj dalej Longplay (2)

Życie według singli (2)

zycie_wedlug_singli

Przypomniało mi się, co Frank Zappa powiedział o pisaniu o muzyce – że to tak, jakby tańczyć o architekturze. Przedstawiając więc światu kolejną porcję singli, które wpadły mi ostatnio w uchu, ograniczę lepiej komentarz do minimum.

Poprzednim razem popełniłem zresztą jeszcze jeden błąd, który teraz prędko naprawię. Oto YouTube’owa playlista – aby każdy zainteresowany moimi polecankami mógł zapoznać się z nimi szybko i wygodnie. Dwóch utworów nie ma na YT, więc zabrakło ich też na liście. Zaznaczyłem je na czerwono, linki prowadzą na Soundcloud. A kawałki najlepsze – pogrubiłem.

Jeżeli chociaż dziesięciu osobom spodobają się choć po trzy piosenki, będę ukontentowany!

A Tribe Called Quest: We The People… – jazz rap. Reszta płyty według mnie słabsza, chociaż jest to rzekomo jeden z najciekawszych albumów 2016 roku.
Mr. Tophat feat. Robyn: Trust Me – elektronika / disco. Fenomenalny, dziesięciominutowy utwór, który uzyskał strukturalną samoświadomość. Trzeba przesłuchać przynajmniej dwa razy, żeby docenić.
BEA1991: Big World 4 Lovers – art pop
Beyoncé: Halo – R&B. Hicior sprzed prawie dziesięciu lat, który wówczas przemknął pod moim radarem. Piękna pieśń o miłości.
Adele: Water Under the Bridge – pop
Bjarne Friedrich: Phonomagic – oniryczna elektronika. Rewelacyjny, nostalgiczny remiks.
Charlotte Day Wilson: After All – art pop
Nils Bech: Glimpse of Hope (Joe Goddard Remix) – elektronika. Świetny remix, oryginał za to jest nudny.
Arc Iris: Kaleidoscope – alternatywny rock
Beach House: All Your Yeahs – indie rock
Grapell & Many Voices Speak: Some Places – funk / soul