Filmorys (22)

gone_girl

Zaginiona dziewczyna
(Gone Girl; 2014)

Perfect doradzał, by ze sceny schodzić niepokonanym. David Fincher powinien więc był przejść na reżyserską emeryturę mniej więcej w roku premiery tamtej piosenki, ponieważ dwa lata wcześniej nakręcił dzieło wybitne, „nec plus ultra” kryminalnego thrillera, którego nigdy już przebić nie zdołał.

gone_girl-posterZ kolei ja nie zdołam podsumować „Zaginionej dziewczyny” celniej niż Sebastian Chosiński: „to chyba najbardziej hitchcockowski film w dorobku Finchera”. Zaiste, jakaż szkoda, że „Gone Girl” nie stanowi remake’u. Z wielką przyjemnością obejrzałbym nieistniejącą wersję z lat 60., gdzie bohaterami matrymonialno-kryminalnego tańca byliby aktorzy pokroju Jamesa Stewarta i Grace Kelly, i gdzie wolniejsze tempo przeniosłoby nieco ciężaru narracyjnego z sensacyjnej akcji na psychologię postaci.

Nie oznacza to bynajmniej, że u Finchera aktorzy kiepsko grają, że za dużo się dzieje, że psychologia szwankuje. Wprost przeciwnie: „Zaginiona dziewczyna” jest według mnie jego drugim najlepszym filmem w karierze.

★★★★☆

Czytaj dalej Filmorys (22)

Reklamy

Obejrzane w 2015: Rozczarowania

mud-tytulUciekinier (2012)

mudŚwietny Matthew McConaughey (pomyśleć, że kiedyś go nie znosiłem) jako tajemniczy włóczęga ukrywający się przed stróżami prawa na bezludnej wysepce (ale bardzo blisko cywilizacji). Odnajduje go przypadkiem dwójka miejscowych chłopaków, których dzieciństwo nie rozpieszcza, a którzy teraz będą musieli przejść przyspieszony kurs dojrzewania.

Mud to film niezły, lecz o pół godziny za długi. Przedwcześnie wytraca emocjonalny pęd – potrzebny szczególnie tego typu historiom – a potem na domiar złego wpada w parę hollywoodzkich klisz. Na plusy należy zaliczyć klimat ubogiego Południa Stanów Zjednoczonych oraz obłędnie wylaszczoną Reese Witherspoon.

Czytaj dalej Obejrzane w 2015: Rozczarowania