Filmorys (24)

dunkirk-kadr

Dunkierka
(Dunkirk; 2017)

Nie wierzyłem w „Dunkierkę”.

dunkirk-posterRaz, że Christopher Nolan od dłuższego czasu obniżał loty. Obawiałem się, że brytyjski reżyser, pomimo mocnych pomysłów i znakomitego warsztatu, nigdy nie osiągnie poziomu bezbłędnego „Prestiżu”. Dwa, że dunkierski epizod wydawał się dość słabym materiałem na opowieść z czasów Drugiej Wojny Światowej. Wojska alianckie stłoczone na francuskiej plaży nie były wszak pod naporem niemieckiej ofensywy. Ot, ewakuowały się po prostu przez Kanał.

Nolan pamięta o faktach, nie nagina historii do swoich potrzeb. Rozwija trzy w zasadzie proste wątki – żołnierz błąkający się po plaży; płynący na odsiecz angielski kuter rybacki; „dogfight” – lecz realizuje je z ogromnym kunsztem audiowizualnym i splata w nieliniowy, diachroniczny sposób. Niewidoczni Niemcy nadają lądowym strzelaninom horrowego posmaku, tykająca muzyka Zimmera odmierza czas, we wspaniałej finałowej scenie Spitfire urasta do rangi symbolu niezachwiannej wojennej odwagi.

Nolan znowu leci wysoko nad chmurami.

★★★★★

Czytaj dalej Filmorys (24)

Obejrzane w 2016: Zaskoczenia (cz. 1)

8. Pamiętaj o niedzieli
(Remember Sunday; 2013)

remembersundayKonferencja Episkopatu Polski zasponsorowałaby w ciemno film o takim tytule. Wielebni biskupi cofnęliby jednak szybko pieniążki, oj cofnęliby, bowiem w tytułową niedzielę bohater najchętniej uprawiałby przedmałżeński seks z pewną słodziutką niebieskooką kelnerką.

Telewizyjne dziełko Jeffa Blecknera, reżysera słynnego serialu policyjnego Hill Street Blues z lat 80., jest w zasadzie typowym romansidłem… które ogląda się nadspodziewanie przyjemnie. Łaskawie pozwalam mu otworzyć niniejsze zestawienie ze względu na Alexis Bleidel (Rory z Gilmore Girls vel Kocham kłopoty) wyglądającą tutaj jak milion dolarów oraz całkiem wciągającą fabułę: girl meets boy, który cierpi na zaniki pamięci, a ona bierze go wkrótce za zboczeńca nagrywającego ich rozmowy.

Za wartość dodaną należy uznać występującego w drugoplanowej roli Barry’ego Shabakę Henley’a, czarnoskórego, charyzmatycznego aktora pojawiającego się w filmach Michaela Manna, łudząco podobnego do Foresta Whitakera. O Foreście przypomnimy sobie w niedzielę. Obiecuję, że zatoczymy koło.

Czytaj dalej Obejrzane w 2016: Zaskoczenia (cz. 1)

Filmorys (14)

W numerze:

Miasto śmierci, czyli przeciętny thriller z Jennifer Lopez
W imieniu armii, czyli antywojenne rozczarowanie
Na Zachodzie bez zmian, czyli antywojenny klasyk
Dom, czyli dwadzieścia pierwszych lat PRL-u
Uciekinier, czyli Schwarzenegger jako zwierzyna źle wróży łowcom
Wybrzeże Moskitów, czyli Harrison Ford buduje cywilizację

Czytaj dalej Filmorys (14)