Bézier na peryferiach

krzywe_beziera

Gdy byłem troszkę młodszy i gdy łatwiej było wywrzeć na mnie wpływ, Lord Thomas udzielił mi porady, którą obracam od tamtego czasu w głowie:

— Za każdym razem, gdy chcesz przeczytać książkę, która byłaby stratą czasu — powiedział — pamiętaj, że możesz raczej poświęcić się lekturze, z której dowiesz się czegoś nowego o otaczającym nas świecie.

Potem przez pół godziny utyskiwał nad bezsensem czytania biografii i natrząsał się z frajerów wertujących życie Steve’a Jobsa w nadziei, że sami lada miesiąc też zaczną zarabiać miliony na komputerowej technice. Tak było, Tomek.

Ze wszystkich mądrych książek, które przeczytałem w zeszłym roku, najlepiej wspominam Analizę systemów-światów. Wprowadzenie Immanuela Wallersteina. Srogi tytuł, surowe nazwisko! Analiza… wpasowała się tematem wprost idealnie w moje zaciekawienie historią światową (nie mylić z historią powszechną!1) dopiero co rozbudzone przez Andrew Marra (który co prawda opowiadał o historii powszechnej, nie światowej, ale czynił to w nad wyraz syntetyczny sposób).

Czytaj dalej Bézier na peryferiach

Determinizm po strzałkach

Mechanika jest działem fizyki opisującym ruch ciał. Występuje w dwóch odmianach: klasycznej i kwantowej. Ta pierwsza pojmuje ruch w intuicyjny sposób, przynajmniej dopóki analizowane szybkości nie zbliżą się do prędkości światła i dopóki siła ciążenia nie stanie się zbyt silna. W ekstremalnych sytuacjach trzeba bowiem odwołać się do Einsteinowskich teorii względności, które uczynią mechanikę klasyczną zdecydowanie mniej intuicyjną. Stąd jednak wciąż daleka droga do szaleństw kwantówki, według której przed wykonaniem pomiaru położenie oraz prędkość ciał pozostają nieoznaczone, a koty uwięzione w sadystycznych przyrządach tkwią w dziwnym stanie półżycia.

Niemniej obie odmiany mechaniki oparte są na podobnych schematach. Kluczowa różnica między nimi pozwala zrozumieć, na czym polegają determinizm mechaniki klasycznej oraz probabilizm mechaniki kwantowej. Na trop ilustracji naprowadzili mnie Leonard Susskind i George Hrabovsky w książce pt. The Theoretical Minimum: What You Need to Know to Start Doing Physics.

Czytaj dalej Determinizm po strzałkach

Pan magister

Dwa lata minęły jak z bicza strzelił. Zresztą, co tam dwa lata. Pamiętam, że gdy dziecięciem będąc poznałem znaczenie terminu "absolwent" (oczywiście za pośrednictwem doskonałego filmu z Dustinem o takim właśnie tytule), pomyślałem sobie, że nawet jeśli i ja kiedyś będę absolwentem, to nastąpi to dopiero w niewyobrażalnie wręcz odległej przyszłości. Cóż…

Czytaj dalej Pan magister

|Ψ>

Najwyższa pora na jubileuszową, dwusetną notkę. W zorganizowanej kilka tygodni temu ankiecie okazało się, że najchętniej poczytalibyście o mechanice kwantowej. Przyznam, że taki wynik plebiscytu nieco mnie zdziwił. Najwyraźniej, zajmując się całkiem intensywnie tym działem nauki od dwóch lat w ramach swojego magisterium, zapomniałem, że „tajemnicze” zjawiska kwantowe budzą żywe zainteresowanie wśród laików. Przejdźmy zatem niezwłocznie do rzeczy… ale miejcie na uwadze, że wpis, choć zupełnie nietechniczny, jest bardzo długi, bo o mechanice kwantowej mówić krótko i zwięźle się nie da. Potraktujcie więc poniższy wywód jako artykuł popularnonaukowy i zabierzcie się za lekturę tylko pod warunkiem posiadania przysłowiowej wolnej chwili.

Czytaj dalej |Ψ>

Granica informacji


W ramach przedwstępnych przygotowań do pisania pracy magisterskiej wpadł mi w ręce pewien podręcznik poświęcony kwatowej teorii informacji. Przygotowania są przedwstępne (w przeciwieństwie do wstępnych), ponieważ ciągle nie otrzymałem od promotora sprecyzowanego tematu — stosowny mail nadejdzie dopiero w drugiej połowie listopada. Rzeczony podręcznik, na który natknąłem się przypadkiem w bibliotece, to Introduction to Quantum Information Science Vlatko Vedrala. Był niegruby i zaczynał się ciekawie, więc początkowo miałem zamiar przeczytać go od deski do deski. Niestety, niechlujny styl Vlatka sprawił, że skończyło się na przeglądaniu (zjadliwy komentarz "Przyznaj lepiej, że było za trudno" rezerwuję dla Lorda), jednakże zdołałem wyczytać tam sympatyczną ciekawostkę. …

Czytaj dalej Granica informacji

Semestr jesienny 2007


Jutro pierwszy października. Dwa miliony polskich studentów rozpoczną nowy rok akademicki. Natomiast ja w nadchodzącym tygodniu będę już mniej więcej na półmetku semestru jesiennego, jako że w kraju, do którego trafiłem, szkoły wszystkich poziomów wznawiają po wakacjach działalność już w okolicach 20 sierpnia. Zgodnie z blogową tradycją, nadeszła więc pora na krótką prezentację fizycznych zagadnień, jakie obecnie zgłębiam na swojej wszechnicy.

Czytaj dalej Semestr jesienny 2007