Tagged: islam Toggle Comment Threads | Skróty klawiaturowe

  • Borys 16:00 on 28/02/2018 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , islam, ,   

    Polskie drogi 

    polska_mapa

    O słabości polskiej publicystyki politycznej

    Po śmierci Stefana Kisielewskiego nie zawitał nad Wisłę żaden pożyteczny chuligan, który by łączył talent i charakter. Zazwyczaj albo brakuje jednego, albo drugiego; jednym słowem współczesna polska publicystyka polityczna jest albo tania, albo sprzedajna. (…)

    Mackiewicz nawet jeśli się z kimś nie zgadzał, potrafił mu oddać należny hołd. Jego uwagi o Dmowskim to fenomenalny popis szacunku do politycznego przeciwnika. Nie oceniał ludzi wedle partyjnej barwy, ale wedle charakteru. Nie dzielił ludzi na tych z lewa i z prawa, ale na ludzi godnych i kanalie. Kiedyś ktoś powiedział, że to, do jakiego obozu politycznego się należy, to jest często kwestia przypadku, ale to, czy się stoi w tłumie krzyczącym „Barabasza!”, czy też nie, to kwestia charakteru.

    – Maciej Zakrzewski (6/12/2016)

    (More …)

    Reklamy
     
  • Borys 20:55 on 24/05/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: islam, terroryzm   

    Niebezpieczni mężczyźni 

    terrorysci.jpg

    1. Terroru dokonuje się zawsze z myślą o tobie.

    Związek pomiędzy terroryzmem a mediami od dawna jest oczywisty. Terroryści starają się wzbudzić irracjonalny strach u jak największej liczby ludzi w celu wywarcia nacisku na polityków, tak, żeby ci dopomogli zrealizować ich cele. Terroryzm w swojej nowoczesnej formie powstał w drugiej połowie XIX wieku, w tej samej erze, która była świadkiem szybkiego rozwoju zarówno mass mediów jak i demokracji. Bez mediów niewielu obywateli wiedziałoby, że jakiś atak miał miejsce, bez demokracji zaś osoby u władzy nie miałyby szczególnych powodów, żeby reagować w zgodzie z emocjami, jakie terrorystyczna przemoc wywołuje.

    Jason Burke (The Guardian, 25/2/2016)

    (More …)

     
  • Borys 12:08 on 10/06/2016 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: dziennikarstwo, islam, małżeństwo, , , podatki, rodzina   

    Wszystkie wyróżnienia moje (7) 

    W debatach toczących się na temat rodziny mówi się często o jej modelu. Czy możemy mówić o istnieniu jakiegokolwiek? Co kryje się za sformułowaniem „tradycyjny” lub „katolicki model rodziny”?

    Małgorzata Terlikowska: […] Jeśli mówimy o małżeństwie chrześcijańskim, to mówimy o przymierzu, nie o kontrakcie, jak w przypadku ślubu cywilnego. Kontrakt to umowa na świadczenie sobie pewnych usług, żeby było nam dobrze. Jest na czas określony. Jeśli coś przestaje działać, rozstajemy się, bo w imię czego mamy się męczyć? Przymierze w chrześcijańskim związku to zaproszenie do niego Pana Boga i wezwanie Go na świadka naszego ślubowania sobie. W przysiędze małżeńskiej podkreślamy tę nierozerwalność i ostateczność. W przeciwieństwie do umowy małżeństwo nakierowane jest na drugą osobę, a nie na uzyskiwanie korzyści.

    Justyna Melonowska: […] Teraz idziemy w stronę czegoś, co w socjologii rodziny wyraża teoremat Jona Bernardesa. Do tej pory ktoś przychodził z zewnątrz i według określonych norm rozstrzygał: „Wy jesteście rodziną, a wy nie”. To pod wieloma względami bezsensowne i zwyczajnie błędne. Bernardes przekonuje, że każdego człowieka trzeba pytać, jak on określa swoją rodzinę. Jak jesteś starą, samotną kobietą i masz ukochanego kota, to być może ten kot będzie twoją rodziną. I nikt nie ma prawa przychodzić i twierdzić, że tak nie jest.

    Małgorzata Terlikowska i Justyna Melonowska (rozmawiała Ala Budzyńska) (25/1/2016)

    (More …)

     
  • Borys 10:37 on 17/03/2016 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , islam, , , , , związek radziecki   

    Wszystkie wyróżnienia moje (4) 

    Tetlock przeprowadził słynne, trwające dwadzieścia lat badanie, w ramach którego grupa ekspertów dokonała łącznie około 28 tysięcy przewidywań związanych m.in. z polityką, wojną i ekonomią. Eksperci prognozowali przyszłość na jeden do dziesięciu lat naprzód. Porównując później ich przewidywania z rzeczywistością, Tetlock odkrył, że równie dobrze można by kazać małpie rzucać strzałkami do tarczy.

    Powyższa konkluzja stała się bon motem. Była jednak jeszcze druga, którą zapamiętało niewiele osób. Choć przewidywania przeciętnego eksperta okazały się istotnie niewiele lepsze od zgadywania w ciemno, niektórzy poradzili sobie nadzwyczaj dobrze. Tetlock nazwał ich „superprognostykami”. [Jak odróżnić ich od pozostałych?] Należy wystrzegać się ekspertów, którzy mówią „ponadto” częściej niż „jednakże” – ludzi, którzy dają się ponieść swym argumentom nie umiejąc okiełznać ich przeciwstawnymi poglądami – oraz tych, którzy uznają rzeczy za „niemożliwe” lub „pewne”.

    Ana Swanson (4/1/2016)

    (More …)

     
  • Borys 19:47 on 02/01/2015 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: islam, szwecja   

    Szwedzkie meczety w ogniu 

    Media doniosły o nowym ataku na meczet w Szwecji. Sformułowanie „to trzeci incydent tego rodzaju w ciągu tygodnia” sugeruje, że wszystkie napady miały miejsce w grudniu. Tymczasem do podobnych zdarzeń dochodziło w Szwecji przez cały miniony rok:

    Styczeń: Na drzwiach sztokholmskiego meczetu w śródmiejskiej dzielnicy Söder­malm ktoś maluje osiem ohydnych swastyk.

    Maj: Podczas wieczornej modlitwy w świątyni na osiedku Årby w Eskilstunie nieznani sprawcy barykadują od zewnątrz główne wejście drewnianymi palami i betonowym klocem. W późniejszym komentarzu miejscowy imam Abd Al Haqq Kielan ostrzega: W Szwecji narasta nie tylko islamofobia, ale także antysemityzm.

    Lipiec: W Norrköping zostaje podpalony meczet w budowie. Zniszczenia są poważne. Konstrukcję rozpoczęto zaledwie dwa miesiące wcześniej, jej ukończenie planowano na 2016 rok.

    Wrzesień: Tego samego wieczoru w Södertälje nieznani wandale wybijają okna w dwóch lokalach zajmowanych przez somalijskie i palestyńskie stowarzyszenia religijne. Parę dni później zostają wybite okna w meczecie we Flen, natomiast pod koniec miesiąca ktoś podpala dywany przy wejściu do meczetu w Aveście.

    Październik: Ktoś ponownie wybija okna we Flen. Pojawiają się też doniesienia o akcie wandalizmu w piwnicznych lokalach świątyni w Helsingborgu.

    Listopad: Kolejne wybite szyby, tym razem w Eslöv na południu Szwecji. Nie skończyło się na rozsypanym szkle, bo sprawcy cisnęli jeszcze do środka zużyte prezerwatywy i otwartą puszkę z piwem. Dwa tygodnie później, w poniedziałkowy poranek ktoś wrzuca do meczetu w Örebro butelkę z łatwopalną substancją. Nie dochodzi do zapłonu.

    Grudzień: Ataki stają się groźniejsze. Zamachowcy podpalają meczet w Eskiltunie, pięć osób trafia do szpitala. Niecały tydzień później zostaje także podpalona świątynia w Eslöv. Natomiast nad ranem w Nowy Rok nieznany sprawca rzuca koktaljem Mołotowa w meczet w Uppsali. Wybucha mały pożar, ale szybko samoistnie gaśnie.

     
  • Borys 18:07 on 19/07/2013 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , islam, sekularyzacja   

    Euroislam 

    (More …)

     
    • Seji 11:07 on 20/07/2013 Bezpośredni odnośnik

      "ustawowe przyznanie chrześcijaństwu symbolicznego i kulturalnego prymatu"Ładnie to tak negować demokracje? :)

  • Borys 21:02 on 23/02/2013 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: islam   

    Ostatni bastion Szejka Lwa 

    Recenzja filmu Zero Dark Thirty
    (Wróg numer jeden);
    reż. Kathryn Bigelow, 2012


    Allah akbar! Allah akbar! Allah akbar! Po stokroć Allah akbar! La ilaha illa llaha wa Muhammadun rasulu llahi!

    Pamiętam, że rankiem tego samego dnia, gdy wysadziłem Omara przed konsulatem amerykańskim w Karachi, rozmawialiśmy o kinie. Wspominałem, że bardzo podobały mi się Dziwne dni Kathryn Bigelow ze względu na milenijny niepokój nasycający atmosferę filmu. Omar odparł, że on widział tam przede wszystkim przestrogę przed zgubnym hedonizmem, jaki propaguje zachodnia cywilizacja śmierci przy użyciu najnowocześniejszych technologii. Potem dodał: „Zobaczysz, ta Bigelow, szarmuta jedna, będzie jeszcze kręcić filmy opluwające Sprawę i Proroka.” Później już nigdy nie miałem okazji porozmawiać z Omarem, ale dziś widzę, że jego przepowiednia była, nomen omen, prorocza.

    (More …)

     
    • DeckardPL 23:03 on 30/03/2013 Bezpośredni odnośnik

      Obejrzałem. Geronimo.W telegraficznym skrócie.ZDT jest słabsze, niż Hurt Locker, Bigelow nie zrobiła od tamtego filmu kroku naprzód w technice, dalej siedzi w losowo zmienianych kadrach, ujęciach z połamanej ręki, dalej ma problemy z przedstawieniem energii w czasie scen czysto dialogowych (ale może to wina scenariusza?).Nie mam problemu z niemal paradokumentalną formą filmu, gubi się natomiast w nim potencjalnie sporo dramatyzmu – świetne są np. sceny identyfikacji ciała przez Mayę albo spotkanie zakończone zamachem w jednej z baz, ale w zasadzie to perełki – reszta filmu jest tak zrobiona, że mam do niej dystans niczym te ujęcia willi z predatorów ;-)Mam zgryz jak ocenić realizm filmu – w zasadzie pokazuje "na chłodno" przesłuchania i sceny zabijania cywilów, co podobno szokuje w filmie amerykańskim (dziwne, nieprawdaż?). Gwóźdź tkwi w tym, iż nadal wszystko pokazywane jest po amerykańsku – dużo silniej uderzały sceny z Road to Guantanamo; podobnie zgrzyta mi pokazanie żołnierzy z Tier 1 – widać to w scenach kadrowanych w bazie "gdy są fajnymi chłopakami na grillu" a potem nagle switch i w naturalny sposób strzelają do kobiet.Maya to taki przekaz dla samotnych kobiet z misją – stay still & strong. I w sumie czemu nie? ;-)

    • anonymous 09:04 on 05/04/2013 Bezpośredni odnośnik

      Arek writes:1) Co do zarzutu o nudności pierwszej godziny – ale te sceny są :) Co więcej, o ile nie potrafię tego początku jakoś szczegółowo odtworzyć, o tyle uważam, że jako wprowadzenie w atmosferę filmu, w którym zwraca się przede wszystkim uwagę na pracę wywiadowczą, jest odpowiedni.2) Częściowo zgadzam się z argumentem o braku ukazaniu armii agentów – bo kilka ujęć na dużą grupę osób analizujących dane by wystarczyło (choć tuż przed operacją "Geronimo" mamy sekwencję w jakimś centrum analitycznym) – śledzących Bin Ladena, ale może reżyserce bardziej zależało na skupienie się tylko na tych kilku postaciach i przede wszystkim pokazaniu całościowej operacji zlikwidowania Bin Ladena.3) Co do Mayi to akurat nie zadawałem sobie pytań, które postawiłeś. Bo i po co? Jak na rolę którę miała pełnić – czyli na dobrą sprawę przewodnika po całej sprawie ścigania Bin Ladena – pasowała. Co więcej, pokazano jak się zmienia – od początkowych problemów z oglądaniem przesłuchań – przez późniejsze spojrzenie na twarz martwego przeciwnika. Poza tym, pamiętaj, to agentka wywiadu była, zbyt dużo o niej wiedzieć nie powinieneś ;)No i na koniec – mnie akurat "Monachium" zupełnie się nie podobało i na "Wrogu numer jeden" bawiłem się dużo lepiej, więc może i tutaj tkwi przyczyna rozbieżności? W każdym razie, nie jest to film wybitny, ale w Twojej skali dałbym 4/5, a nie trzy na pięć :)

    • Borys 23:04 on 07/04/2013 Bezpośredni odnośnik

      @Deckard: Będę nudny i zgodzę się z Tobą w całej rozciągłości.@Arek: Mogę rzeczowo odpowiedzieć Ci tylko na trzy punkt. Jeżeli Maya jest ważna tylko jako pracownik wywiadu, nie jako człowiek, to film zyskałby na dynamizmie i realizmie, gdyby do kompletu dorzucono jeszcze dwóch bohaterów pierwszoplanowych i fabułę poprowadzono trójtorowo.

    • anonymous 22:04 on 17/04/2013 Bezpośredni odnośnik

      Arek writes:Ale wtedy nie byłoby czas na akcję z Osamą ;) Wiesz, tak sobie teraz można gdybać, ale bardziej, szczerze mówiąc, martwi mnie, że uważasz, że "ZDT" jest gorsze niż "Monachium".

    • Borys 10:04 on 18/04/2013 Bezpośredni odnośnik

      Dlaczego miałoby nie być? Po prostu dwie wcześniejsze godziny wyglądałyby inaczej. A Spielberg to jednak Spielberg.

  • Borys 13:06 on 08/06/2011 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: islam   

    Pogaduszki w metrze 

    (More …)

     
    • WesolyArek 07:06 on 09/06/2011 Bezpośredni odnośnik

      Właśnie z takimi to nic nie wiadomo. Powodzenia na jesieni ;P

    • LordThomas 09:06 on 09/06/2011 Bezpośredni odnośnik

      Originally posted by WesolyArek:

      Właśnie z takimi to nic nie wiadomo.

      Znaczy z czrnoskórymi czy z dziećmi?

    • WesolyArek 16:06 on 15/06/2011 Bezpośredni odnośnik

      Przecież to młodzież była ;>

    • igabrysia 23:06 on 20/06/2011 Bezpośredni odnośnik

      Młodzież trzeba Kochać i szanować to przyszłość narodu.

c
Compose new post
j
Next post/Next comment
k
Previous post/Previous comment
r
Odpowiedz
e
Edycja
o
Show/Hide comments
t
Idź do góry
l
Go to login
h
Show/Hide help
shift + esc
Anuluj