Uwłaszczenie nomenklatury

Lingwistyczno-polityczny dowcip rzecze, że zwrot „uwłaszczenie nomenklatury” jest nieprzetłumaczalny na język angielski. Tak naprawdę nie sprawia on jednak szczególnego kłopotu w przekładzie. W słownikach angielskich funkcjonuje bowiem słowo „nomenklatura” będące dosłownym zapożyczeniem z rosyjskiego. Odpowiednik „uwłaszczenia” zaś to „enfranchisement” (bez negatywnych skojarzeń) tudzież „embezzlement” (z).

„Nomenklatura’s embezzlement” rozwiązuje więc sprawę.

Niedawno naszła mnie ponadto myśl, że dla „nomenklatury” istnieje w gruncie rzeczy dobry angielski ekwiwalent. Albo inaczej – istnieje pewne angielskie słowo, które rozgościło się w polszczyźnie, ale które wolno chyba tłumaczyć na „nomenklaturę” właśnie, i vice versa.

Chodzi o „establishment”.

Etymologiczni i leksykalni konserwatyści z miejsca zaprotestują, że tak się nie da. „Nomenklatura” po łacinie oznacza „przydzielanie rzeczom nazw” tudzież „mianowanie”; politologicznie rzecz ujmując związana jest jednoznacznie z komunizmem, denotuje sformalizowany system partyjnych mianowań na urzędnicze i kierownicze stanowiska.

Z kolei morfologicznym rdzeniem „establishmentu” jest „stabilny”, a wyraz ten odwołuje się do ugruntowanej, choć niekoniecznie oficjalnej, struktury władzy w społeczeństwie, do przedstawicieli jej elity, i nie zależy od obowiązującego ustroju. „Nomenklatura” jest więc ostentacyjnie jawna, partyjniacka. „Establishment” pociąga za sznurki z ukrycia dysponując zarazem wielkimi zasobami kapitałowymi.

Gdzież tam Cyrankiewiczowi do Bidena!

Sądzę jednak, że przy odrobinie dobrej woli i językowej giętkości znak równości między oboma terminami da się utrzymać. Czy „establishment’s embezzlement” nie brzmi równie dźwięcznie co „uwłaszczenie nomenklatury”?

Ekologia na własność

strong

— No dobrze, ale jak to się stało, że pomimo tego wszystkiego, o czym Pan powiedział, dziś ekologia jest kojarzona z lewicą, a „antyekologia” z prawicą?

— Wynika to z tego, że pojęcie „prawicowy” w pewnym momencie zostało utożsamione przede wszystkim ze sprzyjaniem gospodarczemu liberalizmowi (…). Cechą [szczególną] prawicowości miał być liberalizm, a nawet libertarianizm ekonomiczny. W tym ujęciu ochrona przyrody to działania przeciwko ludzkiej wolności i świętemu prawu własności, wymagają bowiem pewnych ograniczeń na rzecz dobra wspólnego.

Czytaj dalej Ekologia na własność