Tagged: norweskie powiedzenia Toggle Comment Threads | Skróty klawiaturowe

  • Borys 16:00 on 06/07/2018 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , norweskie powiedzenia,   

    Dziwne śruby (8) 

    dziwne_sruby

    Wydanie wakacyjne, podwójne. Dzisiejsze śruby będą w wiaderkach i kubłach. Mam nadzieję, że spadną na dobrą glebę. Zaostrzcie się i bez obawy, nie będę prowadził Was za światło. Inwestowanie czasu w Blogrysa nigdy przecież nie było złym sklepem.

    (More …)

    Reklamy
     
    • Marcin “Seji” Segit 17:10 on 06/07/2018 Bezpośredni odnośnik

      å føre bak lyset – a to nie będzie coś o wyprowadzeniu w pole lub na manowce?

    • maciej 17:58 on 06/07/2018 Bezpośredni odnośnik

      Cześć. I tak ten blog jest najczęściej odwiedzanym przeze mnie blogiem prywatnym; z nie serwisów i portali. :)

      Nie zawsze komentuję, czytam częściej.

      Już zrozumiałem dlaczego we wstępie: ,,Inwestowanie czasu w Blogrysa nigdy przecież nie było złym sklepem.” – na co od razu zwróciłem uwagę. :) W j. polskim brzmi to nieco śmiesznie, ale jakby chwilę przywyknąć… to całkiem, całkiem. Ma to logikę.

      Cały wątek jest odjechany, ale rządzi, wymiata i jest – za przeproszeniem – w pizdeczkę! ;)

    • Borys 18:42 on 06/07/2018 Bezpośredni odnośnik

      @Marcin: Racja! Dzięki, poprawiłem.

      @Maciej: Dzięki! Polacy mają „łeb jak sklep”, a Norwegowie tylko „złe sklepy”. :)

    • sebasista 16:25 on 09/07/2018 Bezpośredni odnośnik

      Czy „być kiedyś zimą na dworze” to nie będzie bardziej „z nie jednego pieca chleba jedzenie”? O takie życiowe doswiadczanie chodzi, czy inne?

    • Borys 18:03 on 09/07/2018 Bezpośredni odnośnik

      Słusznie, słusznie. Widać, że jeśli chodzi o idiomy, to byłeś wiele razy zimą na dworze. :) Dzięki, dodaję tłumaczenie.

  • Borys 12:00 on 21/02/2018 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , norweskie powiedzenia,   

    Dziwne śruby (7) 

    dziwne_sruby

    klin kokos
    [klin kokos]
    ZNACZY DOSŁOWNIE: klin kokos
    POLSKI ODPOWIEDNIK: zdrowo stuknięty
    „Klin” jest kolokwialnym przysłówkiem pochodzącym prawdopodobnie od słowa „kliniczny” użytego w znaczeniu „typowy” (jak w zwrocie „kliniczny przypadek głupoty”). Tylko dlaczego akurat kokos kojarzy się Norwegom z niepoważnym zachowaniem? Nie wiem. Zamaskowany rasizm, odpowiednik naszego „Bambo”? Być może. Tak czy owak, „klin” występuje również w innych tutejszych frazeologizmach: „klin edru” („trzeźwy jak świnia”) oraz „klin likt” („jak dwie krople wody”).

    (More …)

     
    • Marcin “Seji” Segit 12:31 on 21/02/2018 Bezpośredni odnośnik

      „ta noe med klype salt” – traktować coś z przymrużeniem oka bądź z dystansem (tzn. nie brać dosłownie lub w pełni na serio).

    • Borys 12:54 on 21/02/2018 Bezpośredni odnośnik

      „Z przymrużeniem oka” – nie wpadłem na to, ale nie do końca pasuje, bo „przymrużenie oka” jest żartobliwe, natomiast „szczypta soli” jest zupełnie na serio, realizm, sceptycyzm, Scully itd. „Z dystansem” – tak, pasuje, ale to już nie idiom.

    • varbamse 15:49 on 22/02/2018 Bezpośredni odnośnik

      A garnuszkom nie będzie bliżej do skorupki, co za młodu nasiąka?

    • Borys 15:50 on 22/02/2018 Bezpośredni odnośnik

      Zgadzam się! O skorupce zawsze myślałem w kategoriach psa, którego na starość nie nauczysz nowych sztuczek; ale masz rację, tam chyba chodzi bardziej o słuchanie rzeczy nie przeznaczonych dla dziecięcych uszu.

  • Borys 19:26 on 28/10/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , norweskie powiedzenia   

    Dziwne śruby (6) 

    dziwne_sruby

    smør på flesk
    [smyr po flesk]
    ZNACZY DOSŁOWNIE: masło na boczku
    POLSKI ODPOWIEDNIK: masło maślane
    Podczas smażenia boczku wytapia się tłuszcz. Smażenie boczku na maśle tudzież smarowanie boczku masłem jest zatem kulinarnym pleonazmem. Zbędny nadmiar słów potępił już w XIV wieku Peder Laale, duński uczony specjalizujący się w przysłowiach. Widzicie, co zrobiłem w poprzednim zdaniu?

    å legge seg i selen
    [o legge saj i selen]
    ZNACZY DOSŁOWNIE: włożyć na siebie uprząż
    POLSKI ODPOWIEDNIK: zaprząc się w kierat
    Norweska wersja brzmi łagodniej, ale również zwiastuje wytężoną pracę wziętą na swoje barki.

    å kjempe med nebb og klør
    [o siempe me neb o klyr]
    ZNACZY DOSŁOWNIE: walczyć dziobem i pazurami
    POLSKI ODPOWIEDNIK: walczyć jak lew
    Niby każdy ptak ma pazury, ale tutaj brzmią one na tyle groźnie, że natychmiast wyobrażam sobie gryfa albo inne HoMM-owe cholerstwo.

    (More …)

     
  • Borys 08:00 on 13/02/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , lifehack, norweskie powiedzenia   

    Dziwne śruby (5) 

    Po jeszcze dłuższej przerwie niż ta dzieląca część drugą i trzecią (a tamta nie była wcale krótka!) wznawiam przegląd norweskich powiedzonek i idiomów, które przetłumaczone dosłownie brzmią… intrygująco, ale które zazwyczaj posiadają zrozumiały polski odpowiednik. Tutaj znajdziecie część pierwszą i czwartą.

    å skille farene fra bukkene
    [szille faren fra bukkene]
    ZNACZY DOSŁOWNIE: oddzielić owce od kozłów
    POLSKI ODPOWIEDNIK: oddzielić ziarna od plew
    Metafory związane z ziarnem i plewami występują w wielu księgach Pisma Świętego, ale, fun fact, Biblia ani razu nie wspomina wprost o oddzielaniu ziaren od plew. Wierniejszy Pismu Świętemu jest pod tym względem język norweski, gdyż fragment o oddzieleniu owiec od kozłów znajduje się w Ewangelii św. Mateusza (25, 32).

    å holde tunga rett i munnen
    [o holde tunga ret i mynnen]
    ZNACZY DOSŁOWNIE: trzymać język prosto w buzi
    POLSKI ODPOWIEDNIK: –nie znam–
    Fascynujący przykład „fałszywego przyjaciela” ze sfery idiomatycznej. Dosłowne tłumaczenie sugeruje, że norweskie „trzymanie języka prosto w buzi” oznacza „trzymanie języka za zębami”. Nic podobnego! Trzymanie języka prosto w buzi polega na uważnym wykonywaniu jakiegoś zadania tudzież na stosowaniu się krok po kroku do czyichś zaleceń przy jednoczesnym wyzbyciu się własnej inwencji, która mogłaby tylko pogorszyć rezultat. Po raz pierwszy spotkałem się z tym powiedzeniem w szkole średniej, gdy matematyk pocieszał nas, że różniczkowanie, pomimo pozornie skomplikowanych zasad, jest proste. Należy tylko trzymać język prosto w buzi, nie przekombinować. Miał rację.

    (More …)

     
    • Marcin “Seji” Segit 11:43 on 13/02/2017 Bezpośredni odnośnik

      å holde tunga rett i munnen – lepsze jest wrogiem dobrego?
      zrobić koziołka – zdaje się, że „fiknąć koziołka” to po prostu „skoczyć”
      å løpe ut i sanden – mleko się rozlało? nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem?

      Przy paru innych wydaje mi się, że jest coś podobnie idiomatycznego w j. polskim (zwłaszcza kil i łajba), ale teraz sobie nie przypomnę.

    • Borys 12:12 on 13/02/2017 Bezpośredni odnośnik

      >å holde tunga rett i munnen – lepsze jest wrogiem dobrego?
      Nie, nie, bo w polskiej wersji chodzi ogólnie o zjawisko, natomiast norweski idiom podpowiada, jak należy wykonać określoną czynność („krok po kroku”).

      >zrobić koziołka – zdaje się, że „fiknąć koziołka” to po prostu „skoczyć”
      Niewykluczone. Ale wiesz, ja się wychowywałem w Łodzi, mieście krańcówek i migawek. :)

      >å løpe ut i sanden – mleko się rozlało? nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem?
      Hm, nie też nie, bo rozlane mleko sygnalizuje, że stało się coś złego, a wylanie się na piasek oznacza, że wysiłek poszedł na marne.

      >Przy paru innych wydaje mi się, że jest coś podobnie idiomatycznego w j. polskim (zwłaszcza kil i łajba), ale teraz sobie nie przypomnę.
      Masz to na końcu języka!

    • Ezz 14:00 on 13/02/2017 Bezpośredni odnośnik

      å løpe ut i sanden – jak krew w piach? Czyli: można się produkować, a rezultatów ani widu; efekt był wsiąkł. No i krwawicy szkoda :)

      A co do fikania koziołków, na Śląsku mawia się „ci*lnąć Enta” – czyli kaczkę (wywinąć orła :P)

      å slå mynt på noe – wyjść na swoje?

    • Ezz 14:04 on 13/02/2017 Bezpośredni odnośnik

      Zaś co do stawiania łajby na dobrym kilu: mało w tym dla mnie obierania właściwego kursu – keel to także stępka, która dla łajby jest tym, czym dla domu fundament. Jak więc sobie pościelesz, tak się wyśpisz :)

    • Borys 15:30 on 13/02/2017 Bezpośredni odnośnik

      „jak krew w piach” — celnie! Oddaje dwuznaczność, o której pisałem. Szkoda jednak, że z polskim idiomem nie jest frazeologicznie powiązany żaden czasownik, co paradoksalnie zmniejsza jego użyteczność.

      „ci*lnąć Enta” — jaką literę wykropkowałeś? „P”? Nic dziwnego, że industrialny Śląsk nienawidzi Entów.

      „wyjść na swoje” — nie, nie. Chodzi o (jednorazowe) „skorzystanie na czymś”.

      kil i stępka — heh, rozsądnie rzeczesz. Czyżby używano tutaj tego powiedzenia w błędny sposób? Jutro poruszę zagadnienie w porze lanczu w szkole. Głowić się będą nad nim najtęższe skandynawistyczne umysły mojego liceum.

    • Staszek Krawczyk 16:17 on 13/02/2017 Bezpośredni odnośnik

      Czemu „nigdy żem”? ;)

    • Borys 20:51 on 13/02/2017 Bezpośredni odnośnik

      Bo takie cuda to chyba tylko na wsi.

    • Borys 20:46 on 15/02/2017 Bezpośredni odnośnik

      Ad „stawiania łajby” — skonfundowałem tym zagadnieniem szacownych kolegów pedagogów, ale specjalista od norweskiego i miłośnik żeglarstwa w jednej osobie zadecydował, że w przysłowiu musi chodzić o prostowanie kilu, który wykrzywił się po jakimś zderzeniu.

  • Borys 22:32 on 23/01/2015 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , norweskie powiedzenia,   

    Dziwne śruby, cz. 3 

    Po długiej przerwie (ważną składową Blogrysa stanowią najwyraźniej długie przerwy), ale za to w nowej oprawie graficznej, powracam do cyklu notek poświęconych norweskim idiomom, powiedzeniom i przysłowiom.

    å være ute i hardt vær
    [o ware ute i hart war]
    ZNACZY DOSŁOWNIE: znaleźć się na zewnątrz w trudnej pogodzie
    POLSKI ODPOWIEDNIK: znaleźć się w opałach
    Przemo Saracen narzekał niedawno, że w polskiej mowie występuje wiele określeń, które podtrzymują stereotypy określające nienawistnie inne nacje („żydzić”, „oszwabić”, itd.). Dodajmy, że swojskie „znajdowanie się w opałach” szyderczo bagatelizuje ludobójstwo w Jedwabnem. Tymczasem tradycja językowa Norwegów nawiązuje tu do bezlitosnego klimatu. Wikingowie obawiali się śnieżyc i sztormów, a opał wesoło trzaskający w domowym piecu był im widokiem nader miłym.

    (More …)

     
    • Arek 13:30 on 28/01/2015 Bezpośredni odnośnik

      Fajnie, naprawdę fajnie to wygląda.

    • Arek 19:10 on 10/07/2015 Bezpośredni odnośnik

      Natchnęło mnie teraz – a może „å ta noe for inntekt for noen” to nasze rodzime „wziąć coś za dobrą monetę”?

    • Borys 22:50 on 10/07/2015 Bezpośredni odnośnik

      Poniekąd, ale nie do końca, bo w języku polskim ta „dobra moneta” tyczy się mówiącego, natomiast w norweskim może się tyczyć kogoś innego. „Jeg tok dine ord til inntekt for min idé” czyli „Wziąłem twoje słowa za dobrą monetę dla mojego pomysłu”…?

      I właśnie, „å ta noe TIL inntekt for noe”. Do notki wkradł się błąd.

    • Arek 19:13 on 14/07/2015 Bezpośredni odnośnik

      Tzn. wiesz, nie spotykam się zbyt często z tym zwrotem, ale nie widzę przeciwwskazań. Wypadałoby wezwać tutaj jakiegoś językoznawcę… albo chwilę poogoglać. Nie, jednak chyba nie pasuje :)

  • Borys 16:09 on 25/12/2013 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , norweskie powiedzenia,   

    Dziwne śruby, cz. 2 

    W inauguracyjnym odcinku zapowiedziałem, że przegląd norweskich przysłów, powiedzeń, frazeologizmów i idiomów liczyć będzie tylko dwie części. Tymczasem uzbierało mi się ich tyle, że części będzie przynajmniej pięć. La oss se

    (More …)

     
    • Seji 08:37 on 26/12/2013 Bezpośredni odnośnik

      den som sover, synder ikke – skojarzyło mi się: ten się nie myli, kto nic nie robi (czy jakoś tak)

    • MuadiM 21:06 on 26/12/2013 Bezpośredni odnośnik

      Cyt. „…a o “dziwnej śrubie” za dużo rzec się nie da. Tak po prostu określa się w Norwegii dziwaków wszelkiej maści. Skąd się to wzięło, nie wiem, ale prawdopodobnie istnieje związek z mówieniem o czubkach, że mają “en skrue løs”, “poluzowaną śrubkę”. Swoją drogą, wyraz “pussig” nie pokrywa się dokładnie z polskim “dziwny”, bo “dziwny” po norwesku to jest “rar”, a “pussig” chyli się zarazem ku “zagadkowemu”.” –
      – Czy do pomysłu takiej osoby dobrany byłby w Polsce zwrot: ‚Masz pan małe rybki w głowie!’?
      …Oraz: ‚Masz pan nierówno pod sufitem.’ – Które przecież wcale nie pada wobec osób _z żółtymi papierami, tylko w czasie różnych życiowych i zawodowych sytuacji. :)

    • Borys 00:05 on 27/12/2013 Bezpośredni odnośnik

      Seji: Powiedzeń typu „Kto X, ten Y” jest chyba kilka. Ale „Kto pyta, nie błądzi” w norweskim nie występuje (mówi się za to „Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi”).

      MuadiM: O „małych rybkach” nie słyszałem, o „żółtych papierach” i „nierówno pod sufitem” już tak, ale „dziwak” jest jedynym umiarkowanym, bezpośrednim (podmiotowym, nie przymiotowym) określeniem, które znam. „Czubek” brzmi już dość ostro.

    • Anonim 16:07 on 25/01/2015 Bezpośredni odnośnik

      starych psów nie idzie nauczyć nowych sztuczek = man kan ikke lære en gammel hund å gjø (nie mozna uczyc starego psa szczekac

    • Anonim 16:22 on 25/01/2015 Bezpośredni odnośnik

      „den som kommer først til mølla, får først malt
      ZNACZY DOSŁOWNIE: kto pierwszy przyjdzie do młyna, ten pierwszy dostanie słód”
      Tutaj sie troche pomyliles. Dokladnie oznacza to ze ten kto pierwszy przyjedzie/przyjdzie do mlyna, temu pierwszemu zmiela (zboze na make) (å male = czasownik ktory tez ma znaczenie „mielic”: å male – maler – malte – har malt (får malt = passiv) [http://www.nob-ordbok.uio.no/perl/ordbok.cgi?OPP=male&bokmaal=+&ordbok=bokmaal]
      Druga versja to: den som kommer først til mølla, får først male (zmieli pierwszy)

    • Borys 22:33 on 25/01/2015 Bezpośredni odnośnik

      Powiedzenia ze szczekaniem nigdy nie słyszałem w mowie ani nie widziałem w piśmie. Co do zboża, masz oczywiście rację. Musiałem pić piwo, gdy pisałem; „malt” to znaczy też „słód”, ale tam chodzi właśnie o mielenie.

  • Borys 23:38 on 16/11/2013 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , norweskie powiedzenia,   

    Dziwne śruby, cz. 1 

    W języku norweskim nie funkcjonuje niestety powiedzenie równie barwne co „nie rób z tego wielbłądzicy”. Jednak pod względem przysłów, idiomów i związków frazeologicznych, nafciarze Europy mają i tak sporo do zaoferowania. Niektóre z wyrażeń różnią się w nieznaczny, ale charakterystyczny sposób od swoich polskich pobratymców; inne, choć mają swe semantyczne odpowiedniki w rodzimej mowie, brzmią nader oryginalnie; jeszcze inne łatwo przełożyć dosłownie, ale trudniej wytłumaczyć ich sens.

    Pokuszam się o przegląd w dwóch częściach. Kolejność przypadkowa.

    (More …)

     
    • Lirael 00:07 on 17/11/2013 Bezpośredni odnośnik

      Wprawdzie w temacie znajomości języka norweskiego „jestem na jagodach”, takich stuprocentowych, ale Twoją notkę przeczytałam z wielkim zainteresowaniem. Rewelacyjny pomysł, niecierpliwie czekam na kolejny odcinek.
      Nasze manowce, a już zwłaszcza cudne manowce, podobają mi się bardziej niż pole. :)

    • Arek 08:21 on 18/11/2013 Bezpośredni odnośnik

      Fajny, naprawdę fajny wpis ;-)

    • Arek 13:43 on 28/01/2015 Bezpośredni odnośnik

      Tak w ogóle teraz sobie pomyślałem w temacie „den som sår penger, høster armod” czy polskim odpowiednikiem nie jest aby „chciwy dwa razy traci”?

    • Borys 16:38 on 28/01/2015 Bezpośredni odnośnik

      Dzięki, dodałem.

c
Compose new post
j
Next post/Next comment
k
Previous post/Previous comment
r
Odpowiedz
e
Edycja
o
Show/Hide comments
t
Idź do góry
l
Go to login
h
Show/Hide help
shift + esc
Anuluj