Kabel od internetu (17)

kabel_od_internetu2

LITERATURA: Która książka z akcją toczącą się w Polsce jest najlepiej rozpoznawalna w kontekście światowej historii literatury? Oczywiście Pan Tadeusz. W Wielkiej Brytanii analogiczną rolę pełni Duma i uprzedzenie, we Francji Trzej muszkieterowie, a w Stanach Zjednoczonych Przygody Tomka Sawyera. Metodologia wykazu jest z pewnością amatorska, uproszczona, internetowa, ale infografiki prezentują się elegancko i wyczerpująco. Obejmują cały świat, z Czarnogórą, Pakistanem, Filipinami oraz Angolą włącznie.

TECHNOLOGIA: Chcesz prowadzić nasłuch radiowy, ale nie masz w domu odpowiedniego sprzętu? Nic prostszego, kliknij tutaj. Możesz na przykład posłuchać tajemniczej „żużżałki” nadającej od lat siedemdziesiątych na częstotliwości 4625 kHz monotonny sygnał przerywany od czasu do czasu rosyjskimi słowami. Nie wiadomo, kto jest właścicielem stacji (najprawdopodobniej rosyjska armia), ani do czego służy. Jedna z bardziej przerażających hipotez głosi, że „żużżałka” to element systemu obronnego „Периметр” zwanego również „Martwą Dłonią”. Nadajnik umieszczono w głębi Rosji i jego zamilknięcie miałoby oznaczać, że został zniszczony w ataku nuklearnym. Wtedy nastrojone nań rosyjskie wyrzutnie w automatycznym odwecie wystrzeliłyby w świat swoje rakiety. Brrr.

Czytaj dalej

Reklamy

Kabel od internetu (14)

DESIGN. Minimalistyczne okładki książek Przemka Dębowskiego oraz zaprojektowane przezeń „okładkowe plakaty” w stylu retro. A tutaj coś na dłuuugie godziny przeglądania w ten sam deseń: imponująca kolekcja ilustracji książkowych z całego świata. Naprawdę warto pogrzebać w archiwum.

FILMIKI. Na Wikipedii znajdziemy wykaz najczęściej oglądanych filmików na YouTubie. Ech, być jak Gangnam Style… flaga_uk

CIEKAWOSTKI. Słowik kląska, szpak świszczy, skowronek dziędzieje, a jak gada jemiołuszka…? Oraz od zatrzęsienia innych ciekawostek. flaga_polska

Czytaj dalej

Wszystko, co trzeba mi wiedzieć

W pierwszej połowie 2007 r. podjąłem dwie doskonałe decyzje. Na mocy tej chronologicznie późniejszej, z mojego ówczesnego mieszkania zniknął telewizor. Początkowo nie przypuszczałem, że banicja będzie permanentna. Otóż chodziło mi najpierw tylko o to, by spontaniczne pstrykanie po kanałach nie kradło czasu, jaki po powrocie z pracy musiałem poświęcać na żmudną naukę do egzaminu z nudnego przedmiotu. Egzamin zdałem, ale na przynoszenie telewizora z komórki nie miałem ochoty. Urządzenie zawitało z powrotem do mieszkania dopiero wiele miesięcy póżniej, lecz zdegradowane do roli odbiornika sygnału z odtwarzacza DVD (a potem także i z konsoli). Natomiast telewizji już od blisko pięciu lat nie oglądam w ogóle ("w ogóle" oznacza, iż telewizor nie jest podłączony do gniazdka antenowego).

Słucham za to radia. O dziwo, polskiego, co dobitnie świadczy, że w sensie kulturowo-językowym wciąż bliżej mi do Polski niż do Norwegii. Odbiornik wi-fi brzęczy cały czas, choć przez 95% czasu słucham go pasywnie i pobocznie (oto wielka przewaga radia nad telewizją!). Percepcję wytężam tylko przy najciekawszych audycjach, których subiektywny przegląd przedstawiam poniżej. Zastrzegam od razu, że audycje (z dwoma wyjątkami) pochodzą z ramówek czterech najlepiej znanych mi stacji: Jedynki, Trójki, RMF Classic i TOK FM. Niezłą muzykę puszczają też w Czwórce (ukłon dla Misiołaka, który swojego czasu naprowadził mnie na najbardziej młodzieżowy kanał Polskiego Radia), ale nie znam tam żadnych "konkretnych", godnych polecenia programów. …

Czytaj dalej

Prałat: The Game

We wczorajszej wieczornej audycji na antenie radia TOK FM prowadzący razem ze słuchaczami zastanawiali się, jak wyglądałaby gra komputerowa z prałatem w tytule. Ponieważ propozycje zapewniły mi porcję szczerego śmiechu, tak jak poprzednim razem spisuję je tutaj dla potomności:

Prałat: The Roleplaying Game rozpoczynałby się tak: Budzisz się. Jest ciemno. Czujesz ciepły oddech za uszami, słyszysz mlaskanie. Po chwili w mroku rozlega się za tobą głos: „Niech będzie pochwalony…”.

Prałat Championship Manager byłaby ligową potyczką wszystkich parafii w kraju. Od decyzji gracza zależałoby, czy jego parafia stanie się najbogatszą, czy może raczej zyska sławę dzięki superprzystojnemu proboszczowi. W tym pierwszym przypadku należałoby windować „dobrowolne” opłaty pobierane od wiernych. Na przykład: 15.000 złotych za pogrzeb. Co, nie zmieści się? To niech i koperta będzie odpowiednio większa.

Prałat Tycoon, czyli nie mniej, nie więcej, a rozgrywka ekonomiczna związana z transportem wina mszalnego na krajową skalę.

…W tym momencie rozgniewana taką swawolą słuchaczka przekazała prowadzącym, że „jak się ich słucha, to jakby ktoś nasrał do basenu”. Nikt niczego nie próbował jednak odłowić, audycja trwała dalej.

GPA — można jeździć maybachem!

Half-Prałat. Bez komentarza.

Prałat of Persia, gdzie obowiązkowo pojawiłby się motyw zmiany religii.

The Sims: Parafia, czyli spin-off dodatku „Randka”.

I na koniec dowcip związany z niedawno ujawnionym faktem z życia premiera:
— Jaka jest ulubiona gra Donalda Tuska?
Need for Speed.

Pe Zet Pe En


W niedzielne wieczory na antenie radia TOK FM (dostępnego również przez sieć) można posłuchać dwugodzinnej audycji Woobie Doobie. Woobie Doobie jest programem satyrycznym biorącym na celownik przede wszystkim (jeśli nie wyłącznie) politykę, tematy okołopolityczne i samych polityków. W audycji, za pośrednictwem telefonów, maili i GG, uczestniczą także słuchacze, co czyni Woobie Doobie podobnym do Szkła Kontaktowego… tyle że WD jest dwanaście razy lepsze.

Parę tygodni temu program duetu Łasiczka & Olszak poświęcony był smrodkowi korupcyjnemu wokół PZPN. Prowadzący poprosili słuchaczy, by ci zgłaszali swoje propozycje "prawdziwego" znaczenia tego czteroliterowego skrótu. Wiele z nich było naprawdę niezłych. Dla tych, którzy nie słuchali — oto ściąga:

Czytaj dalej