Tymczasem w Norwegii

hersleb_vgs

W norweskich mediach społecznościowych i tradycyjnych rozpętał się kilka dni temu kałszkwał1 związany z sytuacją oświatową w Oslo. Kroplą, która przelała czarę obopólnej goryczy, była marcowa wypowiedź Simona Malkenesa dla wieczornego programu głównej norweskiej stacji radiowej.

simon_malkenes
Simon Malkenes. Czy jeden człowiek może obalić System?

Malkenes, który na co dzień pracuje jako nauczyciel norweskiego w liceum Ulsrud w Oslo, znany jest jako zagorzały krytyk stołecznego kuratorium oraz systemu oświatowego w ogóle. Cztery lata temu wydał nawet książkę o wymownym tytule Za fasadą szkolnictwa w Oslo.

Trzon jego tezy brzmi tak: metoda rozdziału absolwentów gimnazjów między licea i technika sprzyja powstawaniu szkół-gett, a kuratorium z potężną dyrektorką Astrid Søgnen na czele nie widzi problemu, a nawet przechwala się cynicznie, że szkoły w Oslo wypadają bardzo dobrze na tle placówek oświatowych w innych województwach.

Czytaj dalej

Reklamy

Konserwatyzm, liberalizm, socjalizm

torbjorn_roe_isaksen

Jesienią minionego roku odbyły się w Norwegii wybory parlamentarne. Wygrała prawica. Nowym ministrem wiedzy – którego resort łączy funkcje polskiego MEN-u i MNiSW-u – został Torbjørn Røe Isaksen, polityk młody (36 lat) i nielubiany przez norweskich nauczycieli, szczególnie nauczycieli przedmiotów ścisłych, nie tylko dlatego, że nauczycielom przedmiotów ścisłych, tak jak większości pozostałych nauczycieli, zazwyczaj bliżej poglądom lewicowym, ale także dlatego, iż politolog Isaksen jest na bakier z matematyką. Otóż swoją ministerialną karierę rozpoczął od ułamkowej wpadki sugerując, że jeden na pięć to więcej niż jeden na cztery („Te liczby [wyniki badania PISA] pokazują, że jeden na czterech uczniów, w gruncie rzeczy prawie jeden na pięciu, znajduje się poniżej krytycznego poziomu umiejętności matematycznych”). Jak widać, kontekst pomyłki też był nader niefortunny.

Tydzień temu wpadła mi w ręce niegruba książka Isaksena sprzed sześciu lat poświęcona głównym konserwatywnym ideom i myślicielom. Książka nosi tytuł W Prawo zwrot!, więc na widok jej grzbietu każdemu prawdziwemu lewakowi powinien włączyć się alarm faszystowski. Mnie jednak konserwatyzm pociąga i od dłuższego czasu noszę się z zamiarem zgłębienia tematu. Spontanicznie zacząłem więc od Isaksena.

Już przeczytałem i teraz wypadałoby uporządkować sobie kilka rzeczy. Co dzieli a co łączy trzy główne doktryny polityczne współczesnego Zachodu – konserwatyzm, liberalizm i socjalizm? Oto zwięzła, ujęta w schemat próba odpowiedzi na powyższe pytanie, zainspirowana książką ministra. Zaznaczam jednak, że moja wiedza na ten temat cały czas słabuje, a poza tym Isaksen nie jest ani Rawlsem, ani Nozickiem. Jeśli napisałem coś głupiego, proszę o sprostowanie w komentarzach.

Czytaj dalej