30 kwintali – lista, lista coverów

POMIŃ WSTĘP I PRZEJDŹ OD RAZU DO RANKINGU

cover_definicja

O cover girl może innym razem. Dzisiejsze zestawienie poświęcimy przeróbkom muzycznym. Tytuł notki nawiązuje oczywiście do legendarnego programu telewizyjnego emitowanego w Dwójce w latach 1996-2005. Tak jak kwintal jest jednostką lżejszą i pośledniejszą od tony – stanowi zaledwie jej dziesiątą część, poza tym używa się go głównie do ważenia buraków – tak covery są z definicji wtórne względem utworów oryginalnych. „Wtórne” nie znaczy wszelako „gorsze”.

Czytaj dalej 30 kwintali – lista, lista coverów

Reklamy

Strzegę „Strażników”

Chyba dopiero drugi raz w życiu poszedłem na kinową premierę. W przeciwieństwie do Królestwa niebieskiego z 2005 r. piątkowych Strażników oglądało mi się wybornie. Jako ekranizację najnowsze dzieło Zacka Snydera oceniam bardzo wysoko. Owszem, usunięto kilka wątków, a parę rzeczy, z zakończeniem na czele, zmieniono, jednak nie mam o to specjalnych pretensji do twórców. Tłumacząc utwór literacki na język filmowy trzeba ciąć i nikt nie powinien widzieć w tym niczego zdrożnego. W gruncie rzeczy zdziwiony jestem, że ta ekranizacja jest aż tak wierna. Szczegółowe trzymanie się pierwowzoru nie wyszło bowiem na zdrowie Strażnikom odbieranym jako samodzielny film. Na hermetyczność niech jednak narzekają ci, którzy nie znają papierowego oryginału. Ja od trzech miesięcy się do nich nie zaliczam. Szkoda tylko, że najwyraźniej nie wszystkim fanom komiksu produkcja Snydera przypadła do gustu.

Czytaj dalej Strzegę „Strażników”

Najlepsze z przeczytanych w 2008

Po dwóch rankingach filmowych najwyższa pora na podsumowanie literackiej strony mijającego roku. Na nową notkę kazałem Wam czekać prawie miesiąc, więc teraz bez zbędnego przynudzenia przechodzę do rzeczy. Lista jest oczywiście subiektywna i dotyczy nie żadnych tam nowości wydawniczych, ale po prostu tego, co w 2008 r. po raz pierwszy przeczytałem. …

Czytaj dalej Najlepsze z przeczytanych w 2008

Ko*iksy, cz. 2


Po Czarnej dziurze i Mausie przyszła pora na zmierzenie się z legendą. Odczekałem swoje w bibliotecznej kolejce i sięgnąłem wreszcie po Strażników, bodajże najsłynniejszy komiks ostatniego ćwierćwiecza. W ten oto sposób nastał sądny dzień dla całokształtu gatunku: znalazłszy się o krok od krawędzi złowrogo gulgocących odmętów mojego gustu, całokształt ów został zagrożony ostatecznym i nieodwracalnym strąceniem w otchłań… ale mógł też otrzymać jeszcze jedną szansę, w jego kierunku mogła jeszcze zostać wyciągnięta surowa, lecz sprawiedliwa dłoń.

Czytaj dalej Ko*iksy, cz. 2