Tagged: western Toggle Comment Threads | Skróty klawiaturowe

  • Borys 21:32 on 10/07/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , , , , , , , , western   

    Obejrzane w 2016: Najlepsze, cz. 1 

    rope 2

    10. Sznur
    (Rope; 1948)

    Hitchcockowy kanon. Dwóch snobistycznych dupków morduje kolegę, ukrywa zwłoki w skrzyni, przykrywa ją obrusem i urządza kolację, na którą przychodzą między innymi ojciec i narzeczona denata, zastanawiający się na głos, co też mogło tak opóźnić przybycie Davida…

    Alfred Hitchcock nakręcił Sznur, swój pierwszy technikolorowy film, w dziesięciu długich ujęciach. Większość z nich została sprytnie sklejona, tak, że liczba cięć wydaje się mniejsza niż dziewięć. Efekt: Formalny majstersztyk z imponującą cykloramą w tle (Hitchcock zalicza kameo przebrany za czerwony neon!). Ale: W Sznurze jest dużo gadania i mało akcji. To w zasadzie teatr telewizji. Niektórych zniecierpliwi.

    rope

    (More …)

    Reklamy
     
  • Borys 00:01 on 06/01/2013 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , , , , , , , , , , , western,   

    Obejrzane w 2012: Rozczarowania 

    10. Sherlock Holmes (2009)
    Listę największych filmowych rozczarowań minionego roku otwiera film, o którym z góry wiedziałem, że mnie rozczaruje, toteż i zawód był raczej niewielki. Literacki Sherlock Holmes to inspirująca postać, lecz Guy Ritchie nie wykorzystał tkwiącego w niej potencjału. Ekranowej charyzmie Roberta Downeya Jra nie mam nic do zarzucenia, ale kolorowy i dynamicznie zmontowany Londyn, do którego wrzucono nową inkarnację najsłynniejszego detektywa na świecie, zdecydowanie nie przypadł mi do gustu. Czekam zatem dalej na wiktoriański odpowiednik Siedem z Holmesem i Watsonem zamiast Somerseta i Millsa.

    (More …)

     
    • anonymous 16:01 on 06/01/2013 Bezpośredni odnośnik

      Rasgan writes:No co ty… Sherlock ci się nie podobał? Jak możesz. Mnie się wydaje, że to jeden z lepszych filmów 2k12. Zgadzam się jednak z oceną prometeusza. Nawet tytułu nie piszę z dużej :P

    • Borys 18:01 on 06/01/2013 Bezpośredni odnośnik

      Jestem chyba jedyną znaną mi osobą, której nie podobał się SH. Cóż począć.

    • DeckardPL 18:02 on 19/02/2013 Bezpośredni odnośnik

      I, odpowiednio, moja lista, bez przyznawania miejsc:The divide – miało być apo i postapo, skończyło się na francuskim machaniu sztuką, sodomią i ucieczką przez osrany kibel,In time – pomysł dobry, wszystko inne nie,The thing (prequel) – właściwie to obejrzałem cały film w 10 minut, więc mogłem coś przegapić…Kot w butach – dzięki bogu, że nie jestem amerykańskim dzieckiem, które łyka takie gówno jako baśń, ufff…Man on a ledge – tu podobno miał być szokujący scenariusz, komuś udało się go znaleźć?Coriolanus – zawód roku, adaptacja Szekspira na grunt zromanizowanej angielskiej wizji wojny w Jugosławii kompletnie nie trzyma się kupy,Machine gun preacher – Afryka, broń, przestępca – szczerze: co mnie to g… obchodzi?Wrath of the titans – the titans will clash… again, amerykanie kompletnie nie czują mitologii, ani w komiksie ani w filmie – zresztą podobnie było przy Immortals,Iron sky – film, którym zachwyca się każdy nerd – u mnie ma jednego plusa: za Sarah Palin; całą reszta do śmieci,Expendables 2 – porażka, jeszcze więcej z dupy cameo, zero pastiszu, naciągany przy użyciu kiepskiego CGI heroizm, reżyser rozbił bank w momencie, w którym pretekstowa *z dupy* fabuła i idące za nią postaci nagle stały się na poważnie osią wydarzeń,Total Recall (remake) – aby być uczciwym: pierwsze 10 minut mi się podobały, ale poza tym… no i ten Colin Farell, taki sam od czasów Minority Report,Ice Age IV: Continental drift – obowiązkowe studium z cyklu "jak nie pisać scenariuszy", przykładem chociażby trwająca 3/4 czasu (jako drugi wątek filmu, więc w ucinanych scenach) wędrówka uchodzących zwierzaków do mostu, który na 10 minut przed końcem filmu zostaje zawalony tak po prostu. Err… amerykańskie dzieci, słuchajcie, nie idźcie w stronę mostu!

    • Borys 18:02 on 23/02/2013 Bezpośredni odnośnik

      I tu nie widziałem prawie żadnego z wymienionych przez Ciebie filmów. Najbardziej boli mnie słaba ocena Coriolanusa, pokładałem w nim sporą nadzieję. Natomiast nasza ocena Iron Sky jest chyba zbliżona, choć u mnie ma plusa nie za Palin, ale za Julię Dietze. Ale każdemu jego porno.

  • Borys 00:06 on 03/06/2008 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , , , , , , , western,   

    Filmorys (4) 

    Nie lubię zaczynać opinii o filmach od słów „mógł to być…”, bo zaprzepaszczona szansa na dobre kino boli bardziej niż oczywista od pierwszych minut chała. Czwarty odcinek Filmorysa rozpocznie się od dwóch takich rozczarowań, ale później będzie nieco lepiej. Niestety, pięciu gwiazdek dzisiaj nie uświadczycie.

    Tak, gwiazdek. Postanowiłem uprościć filmorysowy system oceniania. Od dzisiaj skalę szkolną z plusami, minusami i słownymi uzupełnieniami („warto zobaczyć”, „trzeba zobaczyć”) zastąpiłem uśmiechniętymi gwiazdkami. Pięć znaczy must-see, cztery — should-see. Trzy to film „wporzo”, ale nic ponadto. Dwie gwiazdki oznaczają coś mniej lub bardziej kiepskiego, a jedna gwiazdka… sami się domyślcie.

    Przy okazji chciałem poprosić o mały feedback. Czy dotychczasowa formuła Filmorysu sprawdza się z punktu widzenia wygody blogowego czytelnika? Czy może raczej kolejne odcinki powinny ukazywać się częściej, ale za to do każdego z nich powinno trafiać mniej filmów (2-4)? Z jednej strony nie chcę się rozdrabniać, ale z drugiej wiem doskonale, że długie wpisy na blogu, obojętnie na jaki temat, niekoniecznie są jazzy. …

    (More …)

     
    • mwisniewski 00:06 on 03/06/2008 Bezpośredni odnośnik

      Mnie podoba się dotychczasowa formuła, nie ma co się rozdrabniać. Gwiazdki są w porządku, ale… czemu takie małe? Nie da się ich powiększyć? Chcę zobaczyć te uśmiechy na ich ramionach. "Planet Terror" sprawdza się jako komedia? To to się w ogóle sprawdza? Borys, przecież Ty połowę "Wysypu…" przespałeś! Obejrzyj go raz jeszcze i zdaj sobie sprawę, w jak wielkim tkwisz błędzie, biedny misiu. I dobrze, że "[.REC]" oceniłeś tak nisko. Wydawało mi się, że jakiś czas temu podchodziłeś do tego filmu bardziej entuzjastycznie.

    • Borys 01:06 on 03/06/2008 Bezpośredni odnośnik

      Dzięki za feedback. Gwiazdki powiększyłem. Lepiej?Ze smutkiem konstatuję, że "Planet Terror" stanowi największy chyba rozdźwięk między Gustem LawDoga i Gustem Borysa w roku pańskim 2007.Połowę "Wysypu…" przespałem, owszem, zgadnij dlaczego. :)Co do "[.REC]", to wcale nie oceniam filmu wysoko, ale w tamtej naszej dyskusji próbowałem go po prostu bronić. W końcu to hiszpański horror z zombiakami, pierwsze śliwki robaczywki, nie? :)

    • anonymous 02:06 on 03/06/2008 Bezpośredni odnośnik

      Malkav writes:

      Pozwolę sobie zacząć komentować Borysowe wypociny ;)Gwiazdki uważam za pomysł wporzo, zwłaszcza że nie znam wersji poprzednich. W każdym razie dają świetny asumpt do dyskusji: np. uważam, że Człowiek Słoń istotnie zasługuje na 4, może nawet 4.5 – za to Borat najwyżej na 3 – bo i tyle cieniutkich denek tam widać: wulgarny humor -> krzywe zwierciadło nietolerancji i ksenofobii -> w gruncie rzeczy nachalny prosemityzm (zwróćcie uwagę, że tylko oni są tam przedstawieni jako osoby kryształowe, a wyszydzane, czy wręcz topione po studniach). Nic specjalnego, choć dla przeciętnego Amerykanina już odkrycie drugiego dna zapewne jest objawieniem.

    • anonymous 08:06 on 03/06/2008 Bezpośredni odnośnik

      JJThompson writes:

      Notki powinny ukazywać się w podobnym kształcie jak teraz jeśli chodzi o objętość i przyjętą konwencję. Mało mnie szczerze powiedziawszy obchodzi czy pod reckami będą oceny, czy gwiazdki. Dla mnie liczy się uzasadnienie oceny, a nie to który film jest wyżej na Twojej subiektywnej liście.Poza tym zgadzam się z Malkavem w sprawie "Borata". Koncepcja była ciekawa, ale wykonanie już takie sobie. Kazachski Ali G mógł bardziej się postarać, chociaż "Jag shie mash" rządzi.

    • LordThomas 10:06 on 03/06/2008 Bezpośredni odnośnik

      "Planet Terror" dobrym filmem jest!

    • anonymous 11:06 on 03/06/2008 Bezpośredni odnośnik

      JJThompson writes:Jedna sprawa – mógłbyś dodawać nazwy filmów w słowach kluczowych. Łatwiej później byłoby szukać.

    • Borys 22:06 on 03/06/2008 Bezpośredni odnośnik

      @JJThompson: Również dzięki za feedback. Dodawanie nazw filmów w słowach kluczowych? Znaczy, w tagach? Hmmm… Tym sposobem szybko doprowadzę do przeładowania tagów tytułami filmów, a co gorsza każdy tag-tytuł będzie użyty tylko raz — a chyba nie o to tutaj chodzi. Próbowałeś korzystać z BLOG SEARCH (po prawej stronie na górze, tuż pod zdjęciem)? Radzi sobie z wyszukiwaniem filmorysowych tytułów zupełnie dobrze. Chyba że chodzi Ci o jakiś spis wszystkich "prezentowanych" filmów.@JJThompson & Malkav: "Borata" będę bronił. To baaardzo specyficzna produkcja, ale mnie się podobała. Wiecie, gdyby Borat był w filmie "grzeczniejszy", to już nie byłoby to samo. Co do prosemityzmu, masz, Malkav, rację, ale zwróć uwagę, że przeciętny widz tego drugiego dna raczej nie odkryje. Dla większości będzie to właśnie wulgarna komedia, niektórzy (tu nieskromnie pokażę paluchem na siebie) dostrzegą tam coś jeszcze.

    • anonymous 07:06 on 04/06/2008 Bezpośredni odnośnik

      JJThompson writes:

      W sumie racja z tym "przeładowaniem". Tak, chodzi mi o spis wszystkich filmów w danej notce co można rozwiązać np. przez podawanie nazw filmów w zawsze widocznej części posta : )"Wiecie, gdyby Borat był w filmie "grzeczniejszy", to już nie byłoby to samo."Ale ja nie chcę żeby był "grzeczniejszy". Wolałbym raczej żeby sytuacje, które tam pokazywał były mniej wyreżyserowane. Może by i dostał po gębie, ale przynajmniej reakcje ludzi byłyby bardziej naturalne : )

  • Borys 00:02 on 04/02/2008 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , , , , , , , parodia, , , , , , western,   

    Filmorys (1) 


    Kiedyś w Inkluzie publikowałem minirecenzje obejrzanych przeze mnie filmów. Minirecenzja to dobra rzecz — autor nie napracuje się tyle, co przy pełnowymiarowej, a odbiorcy i tak dowiedzą się z niej, czy dany film warto obejrzeć, czy też raczej należy go unikać. Niniejszym wracam więc do tamtej tradycji. Kolejne wpisy z cyklu Filmorys będą ukazywać się mniej więcej co miesiąc.

    (More …)

     
    • Borys 00:02 on 04/02/2008 Bezpośredni odnośnik

      @Seji: Zgadzam się całkowicie, ale toteż wychodzi właśnie na to, o czym napisałem: Druga połowa jest nieudolna fabularnie. A jak podobały Ci się cyfrowe potworki?

    • Seji 00:02 on 04/02/2008 Bezpośredni odnośnik

      Atam bledy. :PCyfrowe potworki byly fajne.

    • anonymous 00:02 on 04/02/2008 Bezpośredni odnośnik

      LawDog writes:

      Seji, jak chcesz, to możemy się poprzerzucać błędami w scenarze "Jestem legendą". :)Dzisiaj zaliczyłem "Taxi Drivera" – doskonałe kino. Na dniach zobaczę "Rezerwat" i "Cloverfield", ostrzę sobie zęby na "Persepolis", ale nie chcę też zbankrutować przez bilety (duży popcorn swoje kosztuje). BTW, z tą "matriksową stylizacją" w "Equilibrium" trochę przesadzasz. :)

    • Seji 00:02 on 04/02/2008 Bezpośredni odnośnik

      Jestem Legenda rozczarowuje, ale pod wzgledem zmian poczynionych w stosunku do powiesci – calkowicie inne zakonczenie, inna wymowa tytulu. To polozylo ten film, bo poza tym jest niezly.

    • LordThomas 10:02 on 04/02/2008 Bezpośredni odnośnik

      Mateusz, jadasz popcorn w kinie? Zawsze mnie tacy ludzie denerwowali swoim ciamkaniem…

    • Borys 10:02 on 04/02/2008 Bezpośredni odnośnik

      Tomek, przypomnij nam, na jaki to film zabrałeś do kina trzech kolegów-chamów i skrzynkę żubra. :)

    • anonymous 12:02 on 04/02/2008 Bezpośredni odnośnik

      Staszek writes:Bardzo miły wpis, świetnie się czytało, wracam do sesji… :)

    • anonymous 20:02 on 04/02/2008 Bezpośredni odnośnik

      LawDog writes:Tomek – mnie też! Ale ostatnio postanowiłem spróbować, nie jadłem popcornu w kinie od dobrych kilku lat. I… przepadłem. :P

    • LordThomas 10:02 on 05/02/2008 Bezpośredni odnośnik

      Borys: Dwoch kolegow, ja bylem tym trzecim :P I to byly Transformersy, a my ogladalismy je po raz drugi wiec bylismy bardziej zainteresowani zubrem :)Mateusz: Zeby mi to bylo ostatni raz! Dobrze przynajmniej ze zdajesz sobie sprawe ze swojej winy. Jest dla Ciebie nadzieja :)

    • anonymous 16:02 on 09/02/2008 Bezpośredni odnośnik

      Anonymous writes:Cloverfield takie sobie, ale lepsze niż I am Legend.

    • anonymous 18:02 on 09/02/2008 Bezpośredni odnośnik

      LawDog writes:

      Takie sobie? Dla mnie najlepszy film ostatnich miesięcy i z pewnością jeden z lepszych, jakie widziałem – naprawdę kopie tyłek.Idźcie w ciemno.

  • Borys 23:11 on 12/11/2007 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , western   

    Przyrzeczenia Jessego 


    W poprzednią sobotę w Norwegii odbyło się Święto Kina. Celebrowałem je sumiennie już czwarty rok z rzędu. Jako że wyjaśniałem zeszłej jesieni na łamach bloga, na czym polegają obchody, w poniższej notce przejdę od razu do rzeczy i przedstawię pokrótce filmy, jakie obejrzałem tego dnia na wielkim ekranie. Oba polecam, choć z dość odmiennych powodów.

    (More …)

     
c
Compose new post
j
Next post/Next comment
k
Previous post/Previous comment
r
Odpowiedz
e
Edycja
o
Show/Hide comments
t
Idź do góry
l
Go to login
h
Show/Hide help
shift + esc
Anuluj