Dwadzieścia-dwadzieścia tysięcy (6)

Tym razem „opis towarzyszący” będzie króciutki. Po części dlatego, że zamierzam rozpisać się w następnej muzycznej notce (choć nie będącej kolejną odsłoną 20-20K), a po części dlatego, że szósty odcinek cyklu narodził się spontanicznie. W radiu puścili bowiem piosenkę, której nie słyszałem od wielu, wielu lat, ale która jest niezwykle miła memu uchu. Przybijam piątkę każdemu, u kogo już pierwsze nuty poniższego utworu również aktywują pewien niepowtarzalny i wyjątkowy skojarzeniowy szlak neuronowy.

„Teledysk” co prawda nie najwyższych lotów, ale Głos powinien zrekompensować wszelkie niedostatki wizualne.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Dwadzieścia-dwadzieścia tysięcy (6)

  1. Aureus writes:Utwór wyśmienity, gdy idzie się przez mgłę, niedługo przed świtem, na opuszczonej drodze w pobliżu pól. ; )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s