Updates from Styczeń, 2018 Toggle Comment Threads | Skróty klawiaturowe

  • Borys 20:00 on 15/01/2018 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , , , , , , ,   

    Filmorys (26) 

    the_shawshank_redemption-kadr

    W minionym roku uprawiałem gatunek mikrorecenzji filmowej (zawsze dokładnie tysiąc znaków!) intensywnie. Przedstawiłem w ten sposób 60 tytułów. Pora na przerwę. Następny Filmorys nastanie nieprędko.

     

    Skazani na Shawshank
    (The Shawshank Redemption; 1994)

    Stephen King nie ma szczęścia do ekranizacji. Jednak może się pochwalić, iż na podstawie właśnie jego minipowieści nakręcono film wszech czasów. „Skazani na Shawshank” są zasłużonym numerem jeden na liście IMDB, choć w roku swojej premiery przegrali walkę o widza i o Oskary z „Pulp Fiction” i „Forrestem Gumpem”.

    O wybitności więziennej epopei – wydarzenia rozgrywają się wszak na przestrzeni 20 lat – przesądziło mistrzowskie manewrowanie pośród gatunków. „Skazani…” rozpoczynają się jak dramat sądowy, potem płynnie przechodzą w sensację o brutalnym życiu za kratami. Środkowa część filmu to dobrze rozpisana obyczajówka z frapującymi postaciami. Akt trzeci skręca w kierunku thrillera, a zakończenie proponuje nam jeden z najsłynniejszych happy-endów w historii kina. Poza tym należy zaznaczyć, że reżyser i scenarzysta Frank Darabont wyminął wszystkie warsztatowe pułapki. Nie uświadczymy tu melodramy ani flashbacków, zaś kompozycja finałowej sceny stanowi dowód wielkiego wyczucia rzemiosła.

    ★★★★★

    (More …)

    Reklamy
     
  • Borys 17:00 on 27/12/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , , , ,   

    Filmorys (25) 

    under_the_sun-kadr

    Pod opieką wiecznego słońca
    (Under the Sun; 2015)

    under_the_sun-plakatW latach trzydziestych w ZSRR też panował zamordyzm, ale ludzie przynajmniej mieli kulturę. Ocenzurowaną, lecz mimo wszystko z humanistycznym ciężarem. W Korei Północnej nie ma nawet tego. Nieprzerwana indoktrynacja pochłania cały czas wolny obywateli.

    Tak właśnie twierdzi Witalij Manski, rosyjski dokumentalista, który za zgodą północnokoreańskich władz pojechał z maleńką ekipą kręcić film o roku z życia małej Zin-mi. Wiedział, że przydzielą mu „opiekunów”, wiedział, że Wielki Brat pilnować będzie każdego kadru, ale nie sądził, że reżim zaplanuje jego rękami nakręcić ordynarną propagandówkę. Zdenerwował się i postanowił przechytrzyć partię. Filmował z ukrycia kulisy oficjalnych, zaaranżowanych scen, a potem jego asystentka podmieniała w toalecie karty pamięci.

    Na ekranie widzimy więc głównie koszmarnie nudną propagandę – lekcje, wiece, akademie – spod której przeziera groteskowa rzeczywistość 25 milionów ludzi-marionetek. Mocna rzecz, choć mimo wszystko przydałyby się skróty montażowe.

    ★★★☆☆

    (More …)

     
  • Borys 15:00 on 07/12/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , , , , , , ,   

    Filmorys (24) 

    dunkirk-kadr

    Dunkierka
    (Dunkirk; 2017)

    Nie wierzyłem w „Dunkierkę”.

    dunkirk-posterRaz, że Christopher Nolan od dłuższego czasu obniżał loty. Obawiałem się, że brytyjski reżyser, pomimo mocnych pomysłów i znakomitego warsztatu, nigdy nie osiągnie poziomu bezbłędnego „Prestiżu”. Dwa, że dunkierski epizod wydawał się dość słabym materiałem na opowieść z czasów Drugiej Wojny Światowej. Wojska alianckie stłoczone na francuskiej plaży nie były wszak pod naporem niemieckiej ofensywy. Ot, ewakuowały się po prostu przez Kanał.

    Nolan pamięta o faktach, nie nagina historii do swoich potrzeb. Rozwija trzy w zasadzie proste wątki – żołnierz błąkający się po plaży; płynący na odsiecz angielski kuter rybacki; „dogfight” – lecz realizuje je z ogromnym kunsztem audiowizualnym i splata w nieliniowy, diachroniczny sposób. Niewidoczni Niemcy nadają lądowym strzelaninom horrowego posmaku, tykająca muzyka Zimmera odmierza czas, we wspaniałej finałowej scenie Spitfire urasta do rangi symbolu niezachwiannej wojennej odwagi.

    Nolan znowu leci wysoko nad chmurami.

    ★★★★★

    (More …)

     
  • Borys 12:33 on 19/11/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , , , , ,   

    Filmorys (23) 

    it-kadr

    To
    (It; 2017)

    Niestraszny horror i wykastrowana ekranizacja przecenionej powieści Stephena Kinga.

    Pierwowzór był zbyt długi, rozwlekły, fabuła wielokrotnie rozsypywała się niczym rozbite lustro na fragmenty będące ni to rozdziałami zwartej narracji, ni to opowiadaniami o upiornym klaunie prześladującym dzieci – ale oryginał manewrował przynajmniej na dwóch planach czasowych i czerpał w kluczowych momentach energię ze swej asynchronicznej kompozycji. Śledziliśmy losy dzieciaków stawiających czoło krwiożerczemu, odwiecznemu Złu, a jednocześnie poznawaliśmy je jako osoby dorosłe. Warstwa psychologiczna pogłębiała się wręcz samodzielnie.

    W Hollywood komuś jednak poplątały się baloniki w mózgu. Ja rozumiem, że trudno zamknąć ponad tysiąc stron prozy w dwuipółgodzinnym filmie, lecz rozwiązaniem naprawdę nie jest delegowanie „dorosłej” części do sequela. Co gorsza, reżyser pokazuje strachy bez niedomówień, raz za razem zachłystując się możliwościami komputerowych efektów specjalnych. Nie tędy łódka płynie.

    ★★★☆☆

    it-kadr2

    (More …)

     
  • Borys 14:05 on 15/10/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , , , , , ,   

    Filmorys (22) 

    gone_girl

    Zaginiona dziewczyna
    (Gone Girl; 2014)

    Perfect doradzał, by ze sceny schodzić niepokonanym. David Fincher powinien więc był przejść na reżyserską emeryturę mniej więcej w roku premiery tamtej piosenki, ponieważ dwa lata wcześniej nakręcił dzieło wybitne, „nec plus ultra” kryminalnego thrillera, którego nigdy już przebić nie zdołał.

    gone_girl-posterZ kolei ja nie zdołam podsumować „Zaginionej dziewczyny” celniej niż Sebastian Chosiński: „to chyba najbardziej hitchcockowski film w dorobku Finchera”. Zaiste, jakaż szkoda, że „Gone Girl” nie stanowi remake’u. Z wielką przyjemnością obejrzałbym nieistniejącą wersję z lat 60., gdzie bohaterami matrymonialno-kryminalnego tańca byliby aktorzy pokroju Jamesa Stewarta i Grace Kelly, i gdzie wolniejsze tempo przeniosłoby nieco ciężaru narracyjnego z sensacyjnej akcji na psychologię postaci.

    Nie oznacza to bynajmniej, że u Finchera aktorzy kiepsko grają, że za dużo się dzieje, że psychologia szwankuje. Wprost przeciwnie: „Zaginiona dziewczyna” jest według mnie jego drugim najlepszym filmem w karierze.

    ★★★★☆

    (More …)

     
  • Borys 23:13 on 11/08/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , , , , , , , ,   

    Filmorys (21) 

    black_pearl

    W dzisiejszym Filmorysie aż trzy filmy otrzymały najwyższą możliwą ocenę. Haczyk? Dwa z nich już kiedyś widziałem. Nie ma to jak w pełni satysfakcjonująca powtórka! Mam zresztą taki cichy zamiar: Po skończeniu pięćdziesiątego, ewentualnie sześćdziesiątego roku życia, będę z premedytacją oglądać (prawie) wyłącznie filmy mi znane, „sprzed lat”, takie, o których będę wiedział, że są znakomite. Sentyment połączy się na zawsze z jakością.

    Oczywiście, różnie to bywa. Gusta się zmieniają. Niekiedy powtórne seanse rozczarowują. Od takiego przypadku dzisiaj zaczniemy. Zaś na samym końcu znajdziecie omówienie wyjątkowego gniota.

    (More …)

     
  • Borys 15:43 on 31/07/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , , , ,   

    Filmorys (20) 

    the_king_of_comedy2

    Lion: Droga do domu (Lion; 2016)

    lion„Lwa” nominowano zasłużenie do Oskara za najlepszy film. Równie zasłużenie nagrody nie otrzymał. W gruncie rzeczy jest to bowiem wyciskacz łez, a produkcjom eksploatującym rzewne fakty po prostu nie przystoi zgarniać najważniejszych laurów. Wartościującego czasownika „eksploatować” użyłem z rozmysłem; paliwo „Liona” stanowi sentymentalizm, dowodem którego są wszystkie te kobiety chlipiące dookoła mnie na sali kinowej.

    Na szczęście nie jest to sentymentalizm tani, film zrealizowano ze znawstwem rzemiosła. Najlepiej pod tym względem wypada długi pierwszy akt, w którym obserwujemy, jak mały Saroo (fenomenalna rola siedmioletniego Sunny’ego Pawara) gubi się na drugim końcu Indii. Właściwie cały film mógłby opowiadać o jego powrotnej wędrówce przez subkontynent, jednak prawdziwa historia potoczyła się przecież inaczej.

    Dalsza część „Lwa” wypada troszkę gorzej. Za dużo tam rozterek, za mało konsekwentnego grania psychologią. Wzruszający finał zilustrowany piosenką Sii wynagradza niedostatki.

    ★★★★☆

    (More …)

     
  • Borys 10:09 on 30/06/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , , ,   

    Filmorys (19) 

    rain_man2

    Under the Shadow (2016)

    under_the_shadowNiektórzy kinomani powiadają, że „Under the Shadow” to jeden z najlepszych horrorów minionego roku. Oznaczałoby to, iż rok 2016 był dla gatunku rokiem łaskawym, może nawet dobrym, chociaż z pewnością nie wybitnym.

    W UtS na pochwałę zasługuje przede wszystkim dobór scenerii. Horrorów rozgrywających się w ponurych, częściowo opustoszałych blokach widzieliśmy sporo (marzy mi się, notabene, żeby ktoś na rodzimym podwórku przeniósł na ekran „Kacpra Kłapacza” Łukasza Orbitowskiego!), ale umieszczenie budynku w Teheranie u schyłku wojny irańsko-irackiej gruntownie odświeżyło pospolity topos. O ile jednak reżyser wprawnie wykreował atmosferę zagrożenia związanego z nalotami rakietowymi – upiór stanowi tu tylko dopełnienie – o tyle scenariusz nie zdołał już spiąć horroru samotnej matki z horrorem irańskiego społeczeństwa. Straszniejsza od ducha jest policja obyczajowa, która w jednej scenie zatrzymuje na krótko Shideh za niemoralny ubiór. Dobrze przynajmniej, że zmora starannie owija się w koc.

    ★★★☆☆

    (More …)

     
  • Borys 09:52 on 31/05/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , szekspir   

    Filmorys (18) 

    raid2

    Sommersby (1993)

    sommersbyRzadki przykład adaptacji historycznego epizodu, która miast uwspółcześniać scenografię, rzuciła bohaterów w inną epokę. Z drugiej strony, oryginalne zdarzenia zekranizowano uprzednio w oryginalnym sztafażu, więc „Somersby’ego” idzie też potraktować jako zwykły remake. W 1548 r. z francuskiej wioski Artigat zniknął Martin Guerre porzucając żonę i małego synka. Powrócił dziesięć lat później i zamieszkał z powrotem z rodziną. Po trzech latach faceta zdemaskowano jako oszusta, skazano, powieszono. W filmie z 1993 r. Francję wymieniono na Południe Stanów Zjednoczonych, a XVI wiek – na drugą połowę lat 60. wieku XIX, czyli na okres tuż po wojnie secesyjnej.

    W „Somersbym” najważniejszy element, czyli chemia między Richardem Gerem a Jodie Foster, jest bez wątpienia na swoim miejscu. Szkoda natomiast, że film pęka nagle na dwie połowy: trzymający w niepewności, niezgorszy melodramat, przeistacza się w nudny dramat sądowy. Tylko którą połowę należy uznać za prawdziwego „Somersby’ego”? Nie wiem.

    ★★★☆☆

    (More …)

     
    • Lord 10:32 on 31/05/2017 Bezpośredni odnośnik

      „Ja, Daniel Blake” widziałem i oceniam tak sobie.

      Jeśli dobrze pamiętam w filmie mieszkanie jest jego własnością. Dlaczego nie wziął odwróconej hipoteki? To jest bankowe złodziejstwo ale bez dzieci do przekazania majątku to i tak nie ma znaczenia.

      Ano tak, wtedy film nie miałby sensu i nie można by tłuc w państwo jak w bęben…

    • Borys 11:06 on 31/05/2017 Bezpośredni odnośnik

      Na pewno jest jego własnością? Może to po prostu „wieczny wynajem”? W UK ludzi często nie stać na zakup własnego M3. Tak czy owak, też się dziwiłem, że facet niczego nie odłożył na stare lata. Jednak krytykowanie filmu z tego powodu zalatuje korwinizmem. Tam przede wszystkim chodzi o to, że system opieki społecznej kiepsko działa.

    • LordThomas 22:19 on 01/06/2017 Bezpośredni odnośnik

      Miałem takie wrażenie po obejrzeniu filmu, że to było jego mieszkanie ale już średnio pamiętam więc może się mylę.

      Szukanie błędów logicznych zalatuje korwinizmem?! Borys, poważnie? Co dalej? Obiekcje wobec wpuszczania wszystkich jak leci do unii zalatują faszyzmem? Popieranie dostępu do antykoncepcji zalatuje lewactwem? Zawiodłem się…

      System opieki społecznej – właśnie w tym rzecz. Na pewno działa kiepsko? Popatrz co musieli wymyślić scenarzyści żeby to miało jakikolwiek sens. Koleś jest samotny, nieradzi sobie we współczesnym świecie, jest poważnie chory, nie ma żadnego potomstwa i żadnych oszczędności ani majątku. Każda z tych rzeczy sama nie jest jakoś specjalnie niespotykana ale trzeba zgromadzić wszystkie naraz żeby film miał sens. Toż to manipulacja w celu wymuszenia reakcji emocjonalnej.

      Takim osobom oczywiście też trzeba pomagać. Czy system może działać lepiej? Zawsze. Nawet w Norwegii. Czy działa kiepsko – wątpię. No ale film z przesłaniem „system nie jest idealny, ale mimo wszystko sieć socjalna jest bardziej rozbudowana niż kiedykolwiek w przeszłości” nikogo by nie ruszył, nie?

    • Borys 14:59 on 02/06/2017 Bezpośredni odnośnik

      > Koleś jest samotny, nieradzi sobie we współczesnym świecie, jest poważnie chory, nie ma żadnego potomstwa i żadnych oszczędności ani majątku.

      No ale przecież Ty spełniasz już trzy z tych kryteriów. Kto wie, czy za 30 lat też nie będziesz spełniał wszystkich? Ba-dum tssss.

      A tak bardziej na serio, to zgadzam się, że postać Blake’a nie jest w 100% typowa. Ale:
      1) Tam była jeszcze samotna kobieta z dwójką dzieci, która borykała się z podobnymi problemami.
      2) Piszesz, że wątpisz, czy system działa kiepsko. Ale przecież my BRYTYJSKIEGO systemu opieki społecznej, niewykluczone, że on właśnie działa kiepsko (w porównaniu do niemieckiego, norweskiego albo nawet polskiego), i właśnie to krytykował reżyser. Może. Nie wiem.

    • Arek 08:04 on 15/06/2017 Bezpośredni odnośnik

      „No ale przecież Ty spełniasz już trzy z tych kryteriów. Kto wie, czy za 30 lat też nie będziesz spełniał wszystkich? Ba-dum tssss.” Niziutko.

    • Borys 08:35 on 15/06/2017 Bezpośredni odnośnik

      Poziom gimnazjum czy niżej?

  • Borys 13:09 on 15/03/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , disney, , , , ,   

    Filmorys (17) 

    Po wieloletniej przerwie powraca Filmorys, czyli cykl krótkich recenzji niedawno obejrzanych filmów! Publikuję je na Filmasterze, tutaj będę zbierał piątkami. Ze względu na Filmasterowy limit znaków – który postanowiłem wykorzystać do cna – każda z poniższych mikrorecenzji liczy dokładnie 1000 znaków. Przycinanie okołotysiącznakowego tekstu do równych trzech zer zajmuje wbrew pozorom tylko kilka minut, a dostarcza więcej frajdy niż rozwiązanie sudoku.

    It-Follows-kadr

    (More …)

     
c
Compose new post
j
Next post/Next comment
k
Previous post/Previous comment
r
Odpowiedz
e
Edycja
o
Show/Hide comments
t
Idź do góry
l
Go to login
h
Show/Hide help
shift + esc
Anuluj