Updates from Luty, 2018 Toggle Comment Threads | Skróty klawiaturowe

  • Borys 12:00 on 25/02/2018 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: ,   

    Powrót Bucarama 

    jacchigua

    Lubię stereotypy. Bywają złośliwe, ale zazwyczaj okazują się statystycznie prawdziwe. Często oferują wytrych do zrozumienia nowej sytuacji. Oczywiście, wytrychem można uszkodzić zamek – stereotypy potrafią wyrządzić drugiej osobie krzywdę, zaprowadzić nas na manowce uprzedzeń. Jednak tak jak w rękach zdolnego ślusarza wytrych staje się po prostu uniwersalnym kluczem, tak w głowie powściągliwego outsidera stereotyp otwiera cudzą mentalność. Bo czyż to nie prawda, że Polacy są pomysłowi? Że Niemcy są dobrze zorganizowani? Że Wietnamczycy są pracowici? Że Norwegowie są uczciwi? Stereotypy, jak widać, nie muszą być wcale negatywne.

    Z czym kojarzy Wam się Ameryka Łacińska? Ze zmysłowymi melodiami i politycznym burdelem? Słusznie.

    (More …)

    Reklamy
     
  • Borys 16:25 on 17/12/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: ,   

    Cmentarz w Tulcán 

    cmentarz_w_tulcan

    Lord Thomas, który niekiedy zaszczyca Blogrysa komentarzem (poprzednim razem w imieniu Warszawy dziękował za filmik mentoringowy), dawno temu, jeszcze przed powstaniem tego blogu, załamywał browara w obliczu gospodarczej naiwności systemów RPG. Ubolewał podówczas nad koncepcją Miasta Bandytów, która w kryminalny sposób łamała kręgosłup rynkowej logice. Jeżeli wszyscy w mieście są bandytami – to z czego żyją? Co oni jedzą?!

    W prawdziwym świecie miasta bandytów nie istnieją. Jednak istnieją miejscowości, w których prawie wszyscy mieszkańcy parają się aptekarstwem.

    (More …)

     
  • Borys 18:07 on 02/12/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags:   

    La velocidad – Niebezpieczna prędkość 

    Ecuador_ingapirca_inca_ruins.jpgStojąc w korkach w zasmogowanym Quito wymyśliłem dwie gry drogowe; dwa motopasjanse do układania w głowie podczas mozolnego przedzierania się przez zatłoczoną stolicę Ekwadoru.

    Pierwszy z nich nazwałem pico y placa od przepisów narzucających ograniczenia na ruch uliczny. Samochodom, których numer rejestracyjny kończy się na 1 lub 2, nie wolno jeździć po mieście w godzinach szczytu w poniedziałki. Cyfry 3 i 4 obowiązuje zakaz we wtorki, i tak dalej, aż do 9 i 0 w piątki. Sankcje za nieprzestrzeganie zasad są surowe. Jeżeli policja przyłapie nas na ich łamaniu, otrzymamy dwustudolarowy mandat, a niepokorne auto zostanie na dwie doby skonfiskowane. Za recydywę zaś powędrujemy na kilka dni do paki i przy odrobinie szczęścia Edward Miszczak przeprowadzi z nami wywiad.

    Ale to w końcu Ameryka Łacińska. Nieutemperowani Latynosi nie zawsze przestrzegają wprowadzonych dla dobra społeczeństwa i powietrza reguł. Czasem przecież trzeba przedostać się z punktu A do punktu B, właśnie w godzinach szczytu, właśnie w „zły” dzień, właśnie samochodem. Gra w pico y plakę polega więc na tym, że w porze porannej lub popołudniowej obserwujemy uważnie samochody i przyznajemy sobie punkt za każdą wypatrzoną niedozwoloną rejestrację. A jeżeli sami również poruszamy się nielegalnie – punkty naliczane są podwójnie.

    (More …)

     
  • Borys 09:42 on 09/11/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: ,   

    Miłość w czasach empanady 

    ekwador_jedzenie

    Pora wrzucić coś na ząb.

    Wspomniałem wcześniej, że Ekwador jest agronomicznym zagłębiem Ameryki Łacińskiej. Taka pozycja musi owocować bogactwem i różnorodnością ekwadorskiej kuchni, różnorodnością tym większą, że, jak już wiemy, kontynentalna część kraju składa się z trzech odmiennych krain geograficznych: Amazonki, And oraz wybrzeża Pacyfiku. Nurty gastronomiczne mieszają się bez przeszkód.

    Jednak najważniejsze słowo-klucz, którym należałoby określić ekwadorskie potrawy, brzmi: odmienność. Wszyscy wiemy, jakie wrażenia smakowe wiążą się z żarciem indyjskim i włoskim. Wielu z nas ma też konkretne i zgodne z prawdą wyobrażenia dotyczące kuchni arabskiej, francuskiej, greckiej czy meksykańskiej. Ale przysmaki ekwadorskie? „Z czym to się je?”

    Sprawa zasadnicza: Kuchnia ekwadorska posiada inną „bazę” niż rodzima. Za podkład smakowy zup oraz za ważny dodatek do mięs służy kilka odmian kukurydzy (łącznie z mąką kukurydzianą używaną zamiast pszennej) oraz zielone banany. Wespół przydają potrawom specyficznego, słodkawomącznego smaku. Dlatego właśnie rosół ekwadorski, choć jego zasadniczą część również stanowi najzwyczajniejsza w świecie kura, w ustach wybrzmiewa zupełnie inną nutę. Do owej inności trzeba się wpierw przyzwyczaić, ale po upływie tygodnia-dwóch zimne ognia naszego języka, jak śpiewał poeta, będą swobodnie ślizgać się po skórce pieczywa… to znaczy po miejscowych specjałach.

    (More …)

     
  • Borys 16:39 on 24/10/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags:   

    Dolarowy równik 

    quito_naglowek

    Żart, którym Was zaraz uraczę, jest w gruncie rzeczy nieśmieszny i nerdowski. Nic na to nie poradzę. Przyplątał się jakoś na początku lipca i umocował na dobre w mojej głowie.

    Otóż w trakcie wędrówek po Ekwadorze, wskutek czujnego obserwowania miejscowej ludności – czujnego nie jak w „bałem się, żeby mnie nie rąbneli”, ale jak w „liznąłem trochę socjologii i antropologii, więc wypadałoby zauważyć więcej niż pierwszy lepszy gringo-turysta” – otóż przyszło mi wówczas na myśl, że gdyby kolejna część Indiany Jonesa rozgrywała się w tamtym rejonie świata, winna nosić tytuł Indiana Jones i Arka Redystrybucji Podatkowej lub Indiana Jones i Ostatni Współczynnik Giniego.

    Mówiłem, żart hermetyczny, nieśmieszny… ale przynajmniej kolejnej części wrażeń wywiezionych z Ekwadoru nie muszę rozpoczynać in medias res.

    (More …)

     
    • G. 08:24 on 25/10/2017 Bezpośredni odnośnik

      Jesli to prawda ze Lenin Moreno fetowal swoje wyborcze zwyciestwo rewolucyjnymi piesniami o Che Guevarze, to Ekwadorowi nalezy wspolczuc
      Ci ratownicy z psem czekaja na trzesienie ziemi zeby wejsc do akcji czy to taki ichniejszy GOPR albo ratownicy medyczni?

    • Borys 15:25 on 26/10/2017 Bezpośredni odnośnik

      Chyba ratownicy medyczni, którzy zrobili sobie przerwę na lunch. Pies, o ile dobrze pamiętam, przypałętał się w kadr przypadkiem. Tam jest zresztą mnóstwo kundli wyczekujących cierpliwie, aż z budki z jedzeniem spadnie jakaś pyszność.

  • Borys 20:51 on 15/10/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags:   

    Pierwsze państwo pod Słońcem 

    Ekwador2017-Alausi04-pociag

    Dobrodziejstwa przycisku SCHEDULE wraz z nadmiarem czasu wolnego typowym dla schyłku roku szkolnego sprawiły, że latem, będąc daleko od łączy, „blogowałem” dwa-trzy razy w tygodniu. Natomiast od czasu powrotu z bardzo długich wakacji zdążyłem jedynie wrzucić nerdowską notkę o drugim sezonie starego Star Treka oraz kolejny odcinek Filmorysu.

    Najwyższa pora, by spisać wspomnienia z równikowego wyjazdu. Kilka osób pytało mnie zresztą w realu i wirtualu: „Kiedy relacja z Ekwadoru na Blogrysie?”. To miłe.

    Wymyśliłem, że zamiast płodzić jeden sążnisty, gęsto przetykany zdjęciami esej, przedstawię wrażenia w formie serii wpisów. Pierwsza połowa każdego będzie tekstem, połowa druga składać się będzie z fotek z opisami, w razie potrzeby dłuższymi.

    Jedziemy! To znaczy, lecimy.

    (More …)

     
    • G. 08:46 on 19/10/2017 Bezpośredni odnośnik

      dobre : ) czekam na reszte
      kolor nieba niezwykly, u nas takiego sie nie widuje

      ps. mam nadzieje ze zolwie nie byly spécialité de la maison Domu Szwajcara i ocalaly ; )

  • Borys 13:39 on 17/07/2017 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: ,   

    Jak zacząłem kochać design 

    Moroccan

    W marcu dzieliłem się wrażeniami z tygodniowego pobytu w Maroku. Napisałem dwie sążniste notki. Wypada wreszcie uzupełnić tamte wpisy ostatnią porcją zdjęć.

    Ale skąd wziął się powyższy tytuł? Należy go rozumieć dosłownie. Otóż w Maroku, za kurzem ulic i brudem fasad, kryje się często przepiękny design. Mieszają się w nim elementy arabskie, berberskie i europejskie (francuskie). Wyprawa do Maroka pokazała mi, że jeśli chodzi o wystrój wnętrz i wykończenia mebli, Północna Europa i Europa Środkowo-Wschodnia zupełnie nie mają się (współcześnie) czym chwalić. Mówiąc dosadnie, w Polsce oraz w Norwegii żyjemy wśród funkcjonalnego paskudztwa spod znaku Ikei i meblościanki. Jak nie kicz, to szpanerstwo.

    Podróże kształcą.

    (More …)

     
  • Borys 16:07 on 06/07/2012 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , , ,   

    „Chłopi” według Nowickiego 

    Kilka lat temu napisałem krótko i pochlebnie o ekranizacji Chłopów. Gdy kilka miesięcy temu przyszło mi obejrzeć powtórnie serial Jana Rybkowskiego, skupiłem się przede wszystkim na wizualnej stronie produkcji. Marek Nowicki spisał się fenomenalnie tworząc mnóstwo przepięknych ujęć, których kolorystyka i kompozycja przywodzą na myśl olejne obrazy o tematyce wiejskiej. Chłopi to ta sama zdjęciowa liga co o dwa lata starszy Barry Lyndon, tyle że Kubrick nakręcił wszystko w naturalnym świetle, natomiast pewnym mankamentem rodzimej produkcji są cienie z reflektorów padające niekiedy w niewłaściwych miejscach i kierunkach.

    Z trzynastu odcinków dzieła Rybkowskiego wyciąłem 107 najlepszych kadrów i utworzyłem z nich album. Przypuszczam, że to największy zbiór kadrów z Chłopów w internecie. Może kiedyś przyda się komuś do prezentacji maturalnej. :)

     
    • anonymous 00:07 on 13/07/2012 Bezpośredni odnośnik

      Moz.art writes:Doskonale wybrane kadry. Piękne obrazy. Gratuluje.

    • anonymous 20:08 on 20/08/2012 Bezpośredni odnośnik

      Arek writes:Rzeczywiście, ładne.

    • anonymous 20:09 on 12/09/2013 Bezpośredni odnośnik

      Bogdan Solle writes:Witam Cię BorysPrzypadkowo trafiłem na Twój blog i zestaw kadrów z filmu "Chłopi". Pierwszy kadr to winieta pod napisy czołowe filmu mojego autorstwa. Były jak wiesz 4 winiety Wiosna, Lato, Jesień, Zima zgodnie z porami roku przewijającymi się przez film. Współtworzyłem scenografię do tego filmu i czuwałem na planie zdjęciowym by wszystko było zgodne z epoką i charakterem powieści. Kadry które przypominają polskie malarstwo takich malarzy jak Wyczółkowski, Fałat, Gierymski i wielu innych nie są przypadkowe taka własnie była koncepcja plastyczna filmu konsekwentnie realizowana. Marek Nowicki- operator świetnie to rozumiał i z całą konsekwencją realizował koncepcję. Scenograf w jest autorem oprawy plastycznej filmu. Do niego należy wybór i propozycja wszystkich obiektów zdjęciowych ich adaptacje, także wnętrz naturalnych, aranżacje, budowa dekoracji atelierowych i plenerowych i dbałość o zgodność z epoką i charakterem powieści. To trudne, ale satysfakcjonujące zajęcie tworzenia nieistniejących światów tak by widz był przekonany że wprowadza się go w tamten odległy świat. To był ostatni moment by zrealizować taki serial dziś byłoby to prawie niemożliwe. Serialowi zarzucano na początku zbytnią barwność jakby nie rozumiejąc, że taka była kultura i obyczaje w Księstwie Łowickim. Barwność kostiumów była tradycją ludową. Wielu krytyków nie ma pojęcia o scenografii a jeśli już piszą to kompletne bzdury.Osobiście uważam ten serial za jeden z najlepszych je,śli chodzi o adaptację literatury polskiej. Pozdrawiam serdecznie. Bogdan S

    • Borys 18:09 on 14/09/2013 Bezpośredni odnośnik

      Witam Pana, dziękuję serdecznie za bardzo ciekawy komentarz i za podanie nazwisk malarzy, do których "Chłopi" nawiązywali oprawą. Że zrealizowanie takiego serialu dzisiaj byłoby niemożliwe — niestety, nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Ale skoro HBO w Stanach potrafi od wielu lat tworzyć ambitne seriale, może i my w Polsce doczekamy się jeszcze powrotu dobrych produkcji telewizyjnych. Pozdrawiam serdecznie!

    • Adam 20:03 on 26/05/2015 Bezpośredni odnośnik

      Do Pana Bogdana Solle: Pańskie winiety wywierały na mnie zawsze wielkie wrażenie. Nie dość, że są idealne, jako ozdoba czołówki serialu, to same w sobie są dla mnie kwintesencją tradycyjnej kultury chłopskiej. Zawsze, kiedy je oglądam przenoszę się do świata, którego już nie ma. Czy tworzył Pan jeszcze inne, podobne dzieła? Pozdrawiam Adam

    • Bogdan S 22:30 on 22/08/2015 Bezpośredni odnośnik

      Witam serdecznie Panie Adamie.., Winiety do „Chłopów” (pory roku) były inspirowane grafiką końca XIX w. obserwacją wsi i wiedzą o twórczości artystów, których inspirowała wieś polska, wyobraźnią a także malarstwem i grafiką z tamtego okresu. Nie nazwałbym je wielkimi dziełami…ale korespondującymi z charakterem i wymową filmu! Reżyser J. Rybkowski gdy zobaczył moje propozycję natychmiast je zaakceptował a tytułowy napis „Chłopi” był inspirowany i zasugerowany liternictwem wydawnictwa „Kłosy” z tamtego okresu. Starałem się graficznie przybliżyć widzom charakter tamtej epoki. Tak się złożyło, że zaprojektowałem napisy czołowe do kilku innych filmów realizowanych przeze mnie scenograficznie jak np. „Wierna rzeka” mająca skromny budżet i przerwana w realizacji stanem wojennym a zrealizowana leżała na półkach przez kilka lat.. napisy czołowe to najzwyklejsze pismo”kaligraficzne”naśladujące te z końca XIX w. , serial historyczny „Kanclerz” i film historyczny „Żelazną ręką” to inna epoka, ale napisy tytułowe zrobiłem w charakterze epoki. Lubię liternictwo- przedmiot zapomniany w czasach dzisiejszej epoki komputerowej. Rzadko kto wie, co to są i jakie znaczenie mają „światła” pomiędzy literami w tekście a co znał dawniej każdy „zecer” składający tekst z czcionek! Ale to stara teraz „tajemna ” wiedza. Pozdrawiam serdecznie.
      Bogdan Sölle

    • Adam Ćwiklak 10:28 on 23/08/2015 Bezpośredni odnośnik

      Szanowny Panie Bogdanie,

      bardzo dziękuję za Pańską odpowiedź. Dla mnie Pańskie grafiki pozostaną jednak „dziełem”, które wpisało się dużymi zgłoskami w naszą narodową kulturę. Chciałbym jeszcze zapytać, jaki był los tych „Pór roku” i gdzie one się obecnie znajdują? Czy można je gdzieś obejrzeć „na żywo”?

      Pozdrawiam
      Adam Ćwiklak

  • Borys 00:07 on 13/07/2011 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags:   

    Manchester 

    (More …)

     
    • LordThomas 21:07 on 16/07/2011 Bezpośredni odnośnik

      Nie po mojemu tylko po każdemu z wyjątkiem po Twojemu. Ale spoko, za parę late dojrzysz prawdę o tym "przekwalifikowaniu" :)A w ogóle to nie zamieszczaj zdjęć tylko pochwal się opowieściami o uczeniu trudnej młodzieży.

    • MuadiM 22:07 on 16/07/2011 Bezpośredni odnośnik

      Dobre kadrowanie. To co z tą młodzieżą?

    • Misiolak 18:07 on 18/07/2011 Bezpośredni odnośnik

      A gdzie zdjęcia ze stadionu Manu? :P

    • Borys 18:07 on 21/07/2011 Bezpośredni odnośnik

      @Lord: Wiesz przecież, że obowiązuje mnie tajemnica zawodowa. Sam się przekwalifikuj, to zobaczysz, jak to jest. :)@MuadiM: Dzięki. Młodzież wyprowadza się ku światłu. :)@Misiołak: Na Old Trafford nie dotarłem. Dotarł za to kolega, ale nie pokazali mu murawy, sprzedali za to klubowe skarpetki. Swoją drogą, mój kontakt z piłką nożną zakończył się na Actua Soccer.

  • Borys 23:11 on 26/11/2006 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: , , ,   

    Zdjęcia z Kaczej Wyspy 

    (More …)

     
    • LordThomas 00:11 on 27/11/2006 Bezpośredni odnośnik

      Po smaku rozpoznawaliscie _cole_?! Brak mi slow. Zeby to chociaz byl Eliksir.

    • Borys 00:11 on 27/11/2006 Bezpośredni odnośnik

      Ekhem, jeśli już zapomniałeś, to przypominam: To jest Norwegia. :) A teraz możesz pójść obejrzeć kolejny film swojego ulubionego reżysera, Uwe Bolla. :P

c
Compose new post
j
Next post/Next comment
k
Previous post/Previous comment
r
Odpowiedz
e
Edycja
o
Show/Hide comments
t
Idź do góry
l
Go to login
h
Show/Hide help
shift + esc
Anuluj