Trzeci autoportret Dürera

Albrecht Dürer, Autoportret w wieku 28 lat, 1500,
olej na drewnie, 67 x 49 cm, Pinakoteka Alte w Monachium

Albrecht Dürer (1471-1528), czołowy przedstawiciel Północnego Renesansu, namalował siebie trzykrotnie, dwa razy z półprofilu i raz en face. Jeżeli wydaje Ci się, że w swym finalnym przedstawieniu wygląda jak Chrystus w kożuszku, to niemiecki da Vinci osiągnął swój cel.

Dürer z rozmysłem i premedytacją sięgnął po tropy religijne, bez mała ikonograficzne. Kędzierzawą symetrią i uniesioną w geście błogosławieństwa dłonią upodobnił się do Zbawiciela. Wynurza się z mrocznego tła i przenikliwie wpatruje w widza oznajmiając, że u samego schyłku XIV wieku portret europejski osiągnął ironiczną samoświadomość.

YouTube do MP3 – szybko i niezawodnie

  1. Ściągamy darmowy i legalny programik YouTube-DL (tutaj bezpośredni link) i zapisujemy go w katalogu C:\jakis\katalog\
  2. Ściągamy darmowy i legalny pakiet kodekowy FFmpeg (tutaj bezpośredni link do wersji windowsowej w wersji 4.4; najnowszej, gdy piszę te słowa) i rozpakowujemy zawartość archiwum (z pominięciem katalogu nagłówkowego) do katalogu C:\jakis\katalog\ffmpeg\
  3. Odpalamy Windowsowy tryb poleceń (wciśnij kombinację klawiszy Win+S, potem wstukaj cmd i potwierdź enterem).
  4. Przechodzimy do katalogu z YouTube-DL wpisując komendę cd C:\jakis\katalog
  5. Żeby ściągnąć jako empetrójkę określony filmik z YT, używamy poniższej komendy (na samym końcu wklejając odpowiedni jutubowy link):

    youtube-dl.exe –ffmpeg-location C:\jakis\katalog\ffmpeg\bin -x –audio-format mp3 linkdofilmiku

    Natomiast żeby ściągnąć jako empetrójki dowolną ilość filmików z YT, których linki zapisaliśmy uprzednio w pliku tekstowym (jeden link na linijkę), używamy hurtowej komendy:

    youtube-dl.exe –ffmpeg-location C:\jakis\katalog\ffmpeg\bin -x –audio-format mp3 –batch-file ytlist.txt

    W powyższym przykładzie plik tekstowy nazywa się ytlist.txt i musi leżeć w tym samym katalogu, co youtube-dl.exe.

Gwoli wyjaśnienie dodam, że powyższej metody nie używam bynajmniej do ripowania muzyki, ale do zapisywania w postaci dźwiękowej różnorakich wykładów i dyskusji, gdzie warstwa wizualna jest drugorzędna. Pamiętajmy też, że youtube-dl.exe jest w gruncie rzeczy potężnym narzędziem posiadającym multum opcji.

Chryzantemy w ogrodzie

Gustave Caillebotte, Chryzantemy w ogrodzie w Petit-Gennevilliers, 1893,
olej na płótnie, 98 x 60 cm, The Met

Impresjonizm to mój ulubiony kierunek malarski, który, jak widać na załączonym obrazku (albo: jak ja widzę na załączonym obrazku), robi się jeszcze lepszy, gdy artysta przybliża go do realizmu.

Współczesnym Caillebotte’a musiał ten obraz wydawać się… odważnym. Rośliny malowało się wówczas jako martwe natury, w kompozycjach z wazami i innymi przedmiotami – ewentualnie jako element pejzażu z widocznym horyzontem i drugim planem. Tutaj zaś paryski artysta złapał nas bezpardonowo za kołnierz i pochylił nad kwietnikiem w swym ogrodzie wypełniając ramy aż po brzegi łodygami, liśćmi i przepięknymi kwiatami.

Obejrzane w 2020: Zaskoczenia

El Camino (2019)

Chociaż do Breaking Bad mam kilka obrazoburczych pretensji – za nieudany uważam cały czwarty sezon, którego intrygę oparto o nieporadny, wydumany, w gruncie rzeczy nielogiczny fortel – to mimo wszystko historię o nauczycielu chemii gotującym metaamfetaminę należy uznać za wartościowy, pieczołowicie nakręcony serial.

Nie chciałem oglądać pełnometrażowego epilogu obawiając się, że netfliksowy produkcyjniak pozostawi w mojej pamięci wyłącznie niesmak. Jednak jakiś czas po telewizyjnej premierze zorientowałem się, że Vince Gilligan, twórca BB, odpowiada i za jego reżyserię, i za scenariusz. Gilligan nie odcinałby chyba w kiepskim stylu kuponów? Skusiłem się.

El Camino stanowi stonowane domknięcie wątku Jessego Pinkmana (ze zbędnym cameo Waltera White’a, zbędnym tym bardziej, że Aaron Paul jest lepszym aktorem dramatycznym od Bryana Cranstona). Jako zakończenie BB sprawdza się tak samo dobrze jak finałowy odcinek serialu. Oczywiście, to rzecz adresowana wyłącznie dla osób znających i lubiących „oryginał”.

Ale gdyby ktoś przypadkiem obejrzał El Camino i dopiero potem, zaciekawiony, sięgnął po serial? Czemu nie?

Czytaj dalej Obejrzane w 2020: Zaskoczenia

Akwarium w Neapolu

Wenzel August Hablik, Akwarium w Neapolu, 1911,
atrament na papierze, 64 x 49 cm, Muzeum Wenzela Hablika w Itzehoe

Wenzel Hablik (1881-1934) był również znany jako Wenceslav Hablik (nie mylić z Wieńczesławem Nieszczególnym) i Wilhelm Hablik, co dobitnie uświadamia nam, że biografię miał iście cesarsko-królewską. W swoich dziełach nierzadko dawał upust fascynacji geologią i kryształami. Akurat Akwarium w Neapolu jest w temacie i kształtach organiczne, jednak zachęcam do wklikania się na Ścieżkę geniusza lub na Wielkie kolorowe utopijne konstrukcje, bo tam ostrych kątów nie brakuje. Wspaniałe przykłady niemieckiej wizji ekspresjonistycznej.

Akwarium w Neapolu przywodzi mi na myśl malunki, które tworzyłem w podstawówce wyciskajac na papier atrament z naboi do pióra. Jak widać, Hablik mój pomysł podchwycił, więc gdy następnym razem zagoszczę w Hamburgu, nie omieszkam odwiedzić jego muzeum w Itzehoe.

Wydma i Atari

Najfajniejszym polskim kanałem YouTubowym poświęconym starym grom komputerowym jest bez wątpienia Loading. Marcin Kiendra prowadzi też blog pt. Retrospekcja, gdzie regularnie raczy czytelników migawkami z cyfrowej przeszłości.

Niedawno przypomniał o pierwszej części Dune. Zabawna sprawa – wszyscy doskonale wiedzą, że sequel zapoczątkował wielką modę na RTS-y, lecz mało kto zdaje sobie sprawę, że „jedynka” była jeszcze bardziej innowacyjna, gdyż próbowała pożenić nurt przygodowy ze strategicznym. Akurat tamten pomysł nie chwycił, chociaż nie był bynajmniej zły. Wprost przeciwnie: Uważam, że pierwsza „Diuna” zestarzała się lepiej od drugiej (chociaż jej replaybility jest z pewnością niższe).

Swoją drogą, aż dziwne, że gamizacji powieści Herberta dokonało Cryo Interactive, a nie czarodzieje z Cinemaware, którzy w eklektycznym mieszaniu gatunków się przecież specjalizowali.

Marcin pisał też miesiąc temu o Atari i słusznie zauważył, że Lucjan Wencel i programiści-amatorzy „dali na chwilę Atari drugie życie” w Polsce. „Piękna śmierć na naszej ziemi”.

Prawdziwa natura bochenka

Konserwatywne chrześcijaństwo (…) opisywało świat w sposób dość czarno-biały. Był grzech i zbawienie, prawda i fałsz, cena sprawiedliwa i cena złodziejska – stany pośrednie były w pewnym sensie niewyobrażalne.

W tej wizji świata, jeżeli kupiłeś bochenek chleba za 10 szylingów, a sprzedałeś go za 11, to zgrzeszyłeś, byłeś oszustem. Sprawiedliwa cena była rozumiana jako wyraz prawdziwej natury tego bochenka – jego wewnętrzną, prawdziwą, wartością było albo 10 szylingów, albo 11, wartość nie mogła być raz taka, a raz taka. (…)

Myślę, że przejście od gospodarki statycznej do dynamicznej i narodziny ekonomii nowożytnej lepiej od historii cen ilustruje ewolucja podejścia do lichwy. (…) Myślę, że przemiana pieniądza w kapitał i uznanie prawomocności oprocentowanego kredytu to kamień węgielny nowożytnej ekonomii. Wraz dostrzeżeniem produktywności kapitału pojawiło się bowiem pytanie, jak się tym nowym bogactwem dzielić. (…)

Ekonomia nigdy nie była nauką eksperymentalną, więc siła argumentacji zawsze była w niej budowana na różnych chwytach retorycznych. Przez wieki, aby się uprawomocnić, rozważania nad ekonomią były wyrażane w języku teologii, potem anatomii, później fizyki, jeszcze później matematyki. Ślady tego są widoczne w ekonomii do dziś.

Inflacja czy konsumpcja to terminy przyjęte z medycyny, oznaczały kolejno opuchliznę i gruźlicę. Pierwsze modele cyrkulacji pieniądza wprost odwoływały się do odkrytego przez Williama Harveya krwiobiegu. Z fizyki została nam np. metafora equilibrium. O religijnym rodowodzie „niewidzialnej ręki rynku” nie wspominając.

– Jędrzej Malko (Zielone Wiadomości, 21/9/2017)

Homer

Rembrandt, Homer, 1663, olej na płótnie, 107 x 82 cm, Mauritshius

Tak właśnie wyglądał autor Iliady… chociaż oczywiście mógł też wyglądać zupełnie inaczej.

Portret najsłynniejszego aojdy wszech czasów jest późnym dziełem holenderskiego mistrza (Rembrandt zmarł w roku 1669 r.). Pierwotnie obraz był większy i przedstawiał także skrybę lub skrybów, którym Homer dyktował swój poemat. Przypalił się niestety w pożarze i praktykantów musiano obciąć.

Moje stanowisko w sprawie zjawiska globalnego ocieplenia

Zgadzam się oczywiście, że produkowane przez człowieka gazy, w szczególności dwutlenek węgla, mają wpływ na zjawiska klimatyczne i średnią temperaturę na powierzchni naszego globu. Niemniej:

• Są to zmiany zachodzące powoli, w skali pokoleń, nie dziesięcioleci. Nie wierzę w scenariusz nagłego załamania się klimatu, jaki odmalowano w filmie The Day After Tomorrow (skądinąd obejrzałem go ponownie parę lat temu i wydał się fajniejszy niż wówczas, gdy widziałem go w kinie).

• Ponieważ zmiany te zachodzą powoli, działa tu też skomplikowany system społeczno-kulturowo-technicznego feedbacku. Krótko mówiąc, ludzie będą stopniowo dostosowywać się do zmian, czy to wymyślając odpowiednie rozwiązania, czy też modyfikując swój na klimat wpływ.

• Uważam – bez zgrywy – że większym zagrożeniem dla ludzkości są arsenały jądrowe, pandemie, superburza słoneczna. Znajmy proporcje, szanujmy prawdopodobieństwo, strzeżmy się czarnych łabędzi.