Głupi filmik na niedzielę (13)

…powraca po dokładnie czterech latach przerwy! „Ale zawsze lepiej jest wykonać ten gest niż nie wykonać wcale”.

„Zapraszam na następną rzecz”.

Reklamy

Wolną Ojczyznę racz nam zwrócić, Panie

Lubię mieć kontrowersyjne poglądy. Nie staram się co prawda być kontrowersyjny na siłę, lecz gdy jakaś moja opinia staje okoniem mainstreamowi , wiem na pewno, że jest moja.

Uważam na przykład, że do najważniejszych wytworów polskiej satyry ostatniego dziesięciolecia należy zaliczyć Testovirona i Braci Figo Fagot. Owszem, w obu przypadkach prześmiewczowść obwarowano licznymi wulgaryzmami (szczególnie u Testovirona są one ekstremalne), lecz jeśli starczy nam zaparcia, by przeniknąć przez tę barierę, okaże się, że mamy do czynienia z błyskotliwą i brawurową wiwisekcją polskiej mentalności – psychologiczną u Testo, socjologiczną u BFF. Zupełnie nieoczekiwanie dołączyła do tej gromadki Pyta, choć pewnie tylko na moment.

Czytaj dalej Wolną Ojczyznę racz nam zwrócić, Panie

Głupi filmik na niedzielę (12)

Jedenaście wcześniejszych głupich filmików przepadło bezpowrotnie, ponieważ podczas przeprowadzki na WordPressa zaginęły wszystkie zagnieżdżone w notkach jutubki. Najwyższa więc pora na wskrzeszenie serii. Oto fragment rzekomo bardzo dobrego serialu The Boondocks. Pamiętajmy, że u nas odpowiednikiem The Nigga Moment jest Ortalionowe Rycerstwo, tyle że dresy nie noszą przy sobie zwykle broni palnej.