Updates from Styczeń, 2015 Toggle Comment Threads | Skróty klawiaturowe

  • Borys 21:29 on 08/01/2015 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: ,   

    Małpa Do Pisania 

    Pamiętam amigowy CygnusEd z niebieskim tłem. Pamiętam profesjonalny, szary, dosowy TAG polskiej proweniencji. Gramotni i wieloletni użytkownicy komputerów z rozrzewnieniem nie tylko stare gry, lecz również stare edytory tekstowe. Gimby nie znają.

    Nie pomnę, jakie wrażenie wywarł na mnie w połowie lat dziewięćdziesiątych Microsoft Word. Prawdopodobnie niezbyt wielkie; przełom w formatowaniu nastąpił trochę wcześniej za sprawą Ami Pro. Tak czy owak, z kolejnych odsłon Worda korzystałem długo z niekłamaną przyjemnością. Niestety, po kilku latach linuksowej przerwy dość skutecznie odrzucił mnie odeń interfejs wstążki. Dziś używam programu Microsoftu wyłącznie w pracy. Do tworzenia materiałów dydaktycznych nadaje się nieźle. Ale w domu, do prawdziwego pisania – czy to notek blogowych, czy wielostronicowych artykułów – zatrudniam Małpę. (More …)

    Reklamy
     
    • Marcin “Seji” Segit 22:00 on 08/01/2015 Bezpośredni odnośnik

      „Jeśli kogoś inspiruje kawiarniany gwar”

      Ach, już wiem. To ten program dla hipsterów, co nie mogą pójść do starbunia z lapikiem na kawusię. :>

    • janykiel 01:29 on 12/03/2015 Bezpośredni odnośnik

      Testuję program od kilku dni i muszę przyznać, że jest interesujący. Szukam podpowiedzi, jak przeprowadzić „podmianę” podwójnej kreski — drukarskim myślnikiem –?

      Dzięki za pożyteczną recenzję.

    • Borys 06:54 on 12/03/2015 Bezpośredni odnośnik

      Jest ukryte w opcjach. Wejdź w Preferences (F10), zakładka Replacements. I tam musisz Add nową podmianę, w Trigger wpisujesz zwykłą kreskę, w Replacement wklejasz myślnik. W Replacements na górze trzeba oczywiście odhaczyć Enabled.

      Cieszę się, że tekst się przydał!

    • Bibliomisiek 10:48 on 14/08/2015 Bezpośredni odnośnik

      Korzystam z WriteMonkey już ponad rok, do rewelacja, zwłaszcza do „czystych” tekstów (posty, artykuły) i jako brudnopis wszystkiego. Strona notatek (F5) jest hiperprzydatna. A stukanie klawiszy oldskulowo pieści uszy ;-)

    • xpil 07:47 on 22/02/2018 Bezpośredni odnośnik

      Ten kawiarniany gwar,świergot ptaków itd. pochodzą *prawdopodobnie* z serwisu https://asoftmurmur.com/ – bardzo fajna strona, aktywnie rozwijana od lat.

    • Borys 08:27 on 22/02/2018 Bezpośredni odnośnik

      Dzięki za linka. Cóż, w międzyczasie przebudowano WriteMonkey. W nowej wersji autor zmienił silnik. Teraz pliki tekstowe nie są zapisywane po ludzku do osobnych TXT, ale wszystkie razem ładowane do / z jednej gigantycznej małpiej „bazy danych”. Po paru tygodniach „baza” mi się wykrzaczyła i gdybym nie robił przezornie backupów, straciłbym całą swoją pisaninę. Zameldowałem grzecznie o bugu, odinstalowałem Małpę i przerzuciłem się na FocusWritera. Ta wymiana silnika to wspaniały przykład na prawdziwość przysłowia, że „dobre jest wrogiem lepszego”.

  • Borys 23:08 on 21/08/2013 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags:   

    Epapier nie płonie 

    W styczniu kupiłem Kindle'a. Początkowo przymierzałem się do zakupu najnowszego modelu, Paperwhite'a, ale wtedy jeszcze Amazon nie wysyłał go do Norwegii. Czekać czy nie czekać? Uznałem, że podświetlenie jest zbędne i że do czytania ebooków niepotrzebny mi dotykowy ekran – zresztą moją potrzebę dotykania ekranu od dłuższego czasu zaspokaja w pełni iPad. Zimowym popołudniem udałem się więc pod wskazany w ogłoszeniu adres i nabyłem używanego Kindle'a 4.

    (More …)

     
  • Borys 15:04 on 29/04/2013 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags:   

    Przeczytane na moim iPadzie 

    (More …)

     
    • MuadiM 20:05 on 30/05/2013 Bezpośredni odnośnik

      :) Przeczytałem co prawda na komputerze stacjonarnym, ale też się tak mi podobało. ;)

  • Borys 23:01 on 08/01/2012 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags:   

    Wysłane z mojego iPada 

    Od pewnego czasu chodził za mną tablet. W pierwszej chwili zbyłem myśl o zakupie jako kaprys. Bo i po co mi taki wynalazek? Przecież nie jestem gadżeciarzem i nie odczuwam potrzeby zaopatrywania się w najnowsze rodzaje elektroniki, o czym najlepiej świadczą roczniki mojej empetrójki (2006) i komórki (2007). Jednak pewnego wieczoru, gdy garbiłem się nad laptopem czytając zaeresesowane blogi, spłynęło na mnie olśnienie: tablet służy przede wszystkim do wertowania internetu, a więc do czynności, której poświęcam(y?) bardzo dużo czasu. Czy nie najwyższa pora dać trochę wytchnienia biednym plecom? Wymówka znakomita, sami przyznacie.

    Po specyfikacyjnym rekonesansie i przeczytaniu szeregu recenzji wziąłem na celownik Asusa Transformera (w grę wchodził też Acer A500, natomiast Galaxy Tab wydawał się zbyt drogi). Postanowiłem jednak zapytać jeszcze o opinię Dabroza, który, ku mojemu zaskoczeniu, polecił bez namysłu iPada. W pierwszej chwili pomyślałem, że stałem się oto świadkiem coming-outu jabłkowego fanboja, ale Dabroz szybko sprecyzował, że nie chodzi bynajmniej o markę jako taką, lecz o fakt, że na iPadzie nie trzeba użerać się ani z aktualizacjami OS-u, ani z niewypolerowanym softem. Poza tym iOS miał zapewniać lepszy interfejs i szybszą responsywność niż linuksiarski Android. Z pewnością opinia Dabroza jak każda opinia była do pewnego stopnia kwestią gustu, ale ponieważ jest on dla mnie autorytetem w zagadnieniach informatycznych i ponieważ zdecydowane rady autorytetów odznaczają się dużą siłą przebicia, nie zastanawiałem się długo. W piątek wieczorem kupiłem iPada 2, moje pierwsze Jabłko ever.

    (Dodajmy, że wizyta w sklepie Apple’a była małym hipsterskim przeżyciem. Po pierwsze, nigdy wcześniej nie widziałem, żeby w tak małym (powierzchniowo i klientelowo) sklepie przebywało pięciu sprzedawców jednocześnie. Po drugie, przy ladzie kręciło się paru młodzieńców w modnych szalikach i paltach. Niczego nie kupowali, ale za to gawędzili swobodnie, po kumplowsku, z obsługą. Pewnie często tam bywają.)

    Po dwóch dobach użytkowania iPada spisuję niniejszym swoje wrażenia. …

    (More …)

     
    • anonymous 01:01 on 09/01/2012 Bezpośredni odnośnik

    • Misiolak 14:01 on 09/01/2012 Bezpośredni odnośnik

      A w Neuroshimę już pykasz?

    • Borys 22:01 on 09/01/2012 Bezpośredni odnośnik

      W Neuroshimę nie, ale ja minionej jesieni z pomocą Arka odkryłem, że jednak nie lubię tej gry. Zbyt duża losowość, zbyt niezrównoważone frakcje. Rozumiem już Twój niemy krzyk sprzed pięciu lat, gdy nad ranem w Nowy Rok wyciągnąłeś sześć żetonów bitwy pod rząd. :)

    • LordThomas 09:01 on 10/01/2012 Bezpośredni odnośnik

      To ile już na appy wydałeś?

    • Misiolak 14:01 on 15/01/2012 Bezpośredni odnośnik

      Jeżeli chodzi o losowość, to Neuroshima nie jest wcale taka najgorsza, mimo wszystko umiejętności też się liczą. Zresztą planszówki na iPadzie są reprezentowane coraz lepiej, zastanawiałem się czy nie kupić sobie tabletu właśnie jako przenośnej platformy planszówkowej :P

    • Borys 17:01 on 15/01/2012 Bezpośredni odnośnik

      IPadowe planszówki rządziłyby, ale z tego co widzę, wiele nie posiada, przynajmniej na razie, sieciowego multiplayera.

    • Misiolak 23:01 on 16/01/2012 Bezpośredni odnośnik

      Masz listę na multiplayerów – java chyba chodzi na ipadzie?

    • Borys 21:01 on 17/01/2012 Bezpośredni odnośnik

      Listy nie mam, ale zgugluj "board games ipad" i przejrzyj zestawienia. Spomiędzy linijek można wywnioskować, że wiele gier multiplayera nie ma. iPad nie obsługuje niestety JVM.

    • Misiolak 22:01 on 19/01/2012 Bezpośredni odnośnik

      Ups, coś mi zjadło część komentarza – chodziło mi o listę gier sieciowych, którą ci kiedyś wysłałem, ale skoro ipad nie mieli javy, to bida. Poczekam chyba na ipada 9.

  • Borys 22:05 on 31/05/2007 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: ,   

    Rok z Gmailem 



    Dokładnie trzynaście miesięcy temu mój młody, studwudziestogigabajtowy Western Digital doznał niespodziewanego i rozległego zawału sektorów. Nie pomogła intensywna reanimacja. Pochowałem biedaka w szafie, obok pysznie ciemnozielonego Watermana, który kilka miesięcy wcześniej spadł z wysokości i rozbił sobie stalówkę. Spoczywaj w spokoju.

    Robienie regularnych backupów opłaciło się. Nie utraciłem żadnych istotnych danych — z wyjątkiem archiwów mailowego i gadugadowego, ale to jakoś przebolałem (choć łzy byłyby w sumie na miejscu). Bardziej we znaki dała mi się wtedy redukcja przestrzeni dyskowej o trzy czwarte. Pokłoniłem się z powrotem starej czterdziestce (cały czas i tak podpięta była na masterze, więc długo się nie boczyła), spartycjonowałem ją pod kątem Linuksa, zainstalowałem system na nowo i jakoś poupychałem wszystkie rzeczy, które powinny być cały czas pod ręką. W tym samym czasie dowiedziałem się, że Google oferuje konta pocztowe o pojemności dwóch i pół giga posiadające przejrzysty, webmailowy interfejs. Pomyślałem, że jeśli spróbować czegoś nowego w kwestii e-poczty, to właśnie teraz. Tabula rasę miałem w końcu i tak. Wysłałem stary @dres na urlop i zabrałem się za testowanie googlowskiej wersji podstawowego narzędzia internauty.

    Początkowo podchodziłem do idei Gmaila nieufnie. Byłem wychowany na tradycyjnych klientach pocztowych działających offline, które łączą się z serwerem tylko w momencie wysyłania i odbierania listów. Webmailem nauczono mnie gardzić. Cóż… Po miesiącu nie wyobrażałem sobie innej metody korzystania z poczty elektronicznej. Po roku dalej sobie nie wyobrażam, tyle tylko, że traktuję ją jako coś oczywistego.

    (More …)

     
    • Borys 23:05 on 31/05/2007 Bezpośredni odnośnik

      Bez jakiego WWW? I na cholerę Ci makra w poczcie? :)

    • Seji 23:05 on 31/05/2007 Bezpośredni odnośnik

      Poczta przez WWW? Bez zaawansowanego filtrowania, makr itd? BLE :P.

    • Seji 00:05 on 01/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Borejko glosowal na PiS :P.FF ssie.

    • Borys 00:05 on 01/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Powiem tylko tyle: Borejko już się przerzucił z Opery na Firefoksa. Teraz kolej na Ciebie. :)

    • Seji 00:05 on 01/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      "Przez". Edit. Juz nie mysle.Makra? Zeby sobie ladnie wszystko zorbic, co mi umozliwia TheBat :D. Automatyczna zmiana kodowania, losowe sygnaturki, naglowki jakie chce, wybor konta, co sobie zamarze :).

    • Borejko 06:06 on 01/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Dajcie mi spokój. Przerzuciłem się bo innego wyjścia nie było.Nie będę czekał kilkanaście – kilkadziesiąt sekund na to aż załaduje mi się Polter lub inna strona z flashami się wywali. Pod Windowsem to jest najlepsza przegladarka. Pod linuksem jest naprawdę znacznie gorzej i jak widzę na forum pl opery nikt za bardzo nie umie sobie z tym poradzić. A the baty, i inne evolutiony, oraz office obsługa poczty jest mówiąc po staropolsku do rzyci. Najlepsza obsługa poczty znajduje się w operze – prosta szybka wygodna. Tyle że pod Windą. A do Opery napewno wrócę bo jak napisałem za Balcerkowa na borejko.blogspot.com, jak ktoś się urodził w mieście to za chiny ludowe do wiochy się nie przyzwyczai.A gmail sam w sobie jest ok, jednak nie do ocenienia są pozostałe elementy jak dokumenty na których mogą pracować wszyscy, blogspot, strona startowa, proste strony www, galeria obrazów etc. Własnie z poł roku temu zdałem sobie sprawę że gooogle ma już pozycje lidera. I mało kto tej pozycji zagrozi w niedalekiej przyszłości.

    • anonymous 09:06 on 01/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Rhah Wynn writes:Oooo, Borys się zmartwił małą ilością komentarzy i postanowił zapuścić trollowego klasyka typu A najlepszym klientem poczty jest… ;-)Besides, stoję na stanowisku, że najlepszym klientem poczty jest ten, którego właśnie używam – dowód, jako trywialny, pozostawiamy Czytelnikom ;-)Z utęsknieniem czekam na dyskusję o wyższości Linuxa nad Windozą. Chociaż, droga młodzieży, to i tak nic w porównaniu z zamierzchłymi dziejami informatyki (wtedy to była, drogie dziatki, INFORMATYKA – teraz to już jest tylko użytkowanie komputerów, ten tego…) – za moich młodych lat, kiedy ulicami przemykały ostatnie welociraptory, w szkole (podstawowej) można było dostać niezły łomot, za próbę udowodnienia, że Atari jest lepsze od c64 (albo odwrotnie).pozdr,odskulowy WojciechPs. I młodzież była jakaś lepsza wtedy, grzeczniejsza, wiosny bardziej pachnące i w ogóle. I nie chodziło się w spodniach z krokiem majtającym się na wysokości kolan, w których człowiek wygląda (wedle opinii mojego promotora) jakby sobie nas…ał do środka :-)

    • Borys 11:06 on 01/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Rhah, zedytowałem Ci koment, bo strasznie w nim linijki pocharatało. :)Co do Gmaila, to ja naprawdę nie uznaję autorytatywnie jego wyższości. Niech każdy używa tego, czego lubi. Ale nikt też nie powie, że w powyższej notce nie przedstawiam rzeczowych argumentów. :PJestem (niestety?) za młody i nie pamiętam czasów rywalizacji Atari i C64, ale konfliktu na linii Amiga-PC już "przeżyłem" — już tak.Borejko: Co do Googlowskiej pozycji lidera, to ja właśnie niedawno zastanawiałem się, czy Google w niedalekiej przyszłości wypuści na rynek jakiegoś GLinuksa. :)

    • Borejko 17:06 on 01/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Prędzej Głupuntu zamiast Glinuxa heh. Nie znam się za bardzo na tych notowaniach, ale wiem że Google w jakichś tam dziedzinach jest już lepsze od Microsoftu. A to na dzień dzisiejszy spory wyznacznik. A Yahoo dające nieograniczone konto w europie jest i tak z tyłu dalekoZastanawia mnie kiedy coś Opera zrobi z tą jej poczta zdaje się że jest chyba z 10 mb dalej.PS.A co ja mam powiedzieć skoro startowałem na C-116 (z całymi 16 kb pamięci!)a nie na c64?superduperoldskulowy Adrian

    • Kirtan 17:06 on 01/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Jesli mam byc szczery, to GMail mnie nie przekonuje, chociaz konto jako takie posiadam. Bardziej przemawia do mnie Home, ale to chyba z racji przyzwyczajenia (ladnych kilka lat go uzywam). Ma w sumie te same mozliwosci co GMail (no poza 800mega) i jego jedynym minusem jest chyba to, ze jest platny :-)Co do przedstawionego tu tematu pobocznego, to sie nie wypowiadam, bo jestem za mlody :]

    • Seji 22:06 on 01/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Atarowca wal z gumowca :D.

    • Borejko 09:06 on 02/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Meritum II Rulez!

    • anonymous 12:06 on 02/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Rhah Wynn writes:Atari 800XL forever! Commodorowcy na traktory! ;-)Linijki mi pocięło, bo pięć razy próbowałem zrobić wpis a Borysowy bblog twierdził, że coś nie halo. Cyba chodziło o cudzysłów.Nie chwaląc się, mój WordPerfect stojący na domowej Fedorze sobie z tym radzi ;-)

    • Seji 13:06 on 02/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      – Przepraszam pana, co to jest Atari?- Atari? Co pan! Ja nie jestem rolnikiem!:P

    • anonymous 14:06 on 02/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Rhah Wynn writes:Hahahaha widzę, że Seji pamięta stare dobre czasy! Polska – jedyne chyba panstwo w Europie gdzie legalnie funkcjonowaly gieldy komputerowe, gdzie otwarcie handlowano kopiami software'u. Ech to byly czasy …Inna rzecz, ze kiedys ktos mi zaproponowal kupno programy, ktory sam napisalem ;-)

    • Seji 16:06 on 02/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Seji – Commodorowiec od 1989 az do konca :D.Tak, to byly piekne czasy – zoptymalizowany kod i cuda, o jakis nie snilo sie projektantom sprzetu :).

    • Borys 21:06 on 02/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Seji: Ten tekst o Atari i rolniku to nie przypadkiem z "Secret Service"? Pamiętam, że był tam jeszcze, chyba w którymś "Kompendium Wiedzy", taki rysunek: Atari z podpisem LIRYKA, Amiga z podpisem EPIKA, pecet z podpisem DRAMAT. :)

    • Borys 22:06 on 02/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Komodorowcy lubią takie częstochowskie rymy, nie? :P(Czuję się nieco obrażony, bo jak byłem mały, mieliśmy przez dwa lata Atari, a nie C64 :)).

    • Seji 22:06 on 02/06/2007 Bezpośredni odnośnik

    • Seji 22:06 on 02/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      I ja temu atarowcowi kasze gryczana przywiozlem… :P

    • Borys 23:06 on 02/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      LOL. :) W sumie to dobrze, że nas wszystkich zrównał (w dół) pecet. Ach, ci ohydni Makowcy… :)

    • Seji 12:06 on 03/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Bloody Witch? Pewny jestes tytulu? Google nic nie wyrzuca…

    • anonymous 12:06 on 03/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Rhah Wynn writes:EOB wymiatał, wymiata i wymiatać będzie. Sorry, ale takiego czadu nie zawewnia żaden choćby najlepszy Oblivion. I pomyśleć, że pecetowy EOB3 mieścił sie na CZTERECH dyskietkach, co wydawało się szaloną rozrzutnością i niepohamowanym rozpasaniem.Nawiasem mówiąc, niedawno odświeżyłem sobie EOB1 i 2, za pomocą DOSBOXa ;-)Ech, a hiciory Chaos Stikes Back i Dungeon Master?!Ile się człowiek nagłowił zarysowując całe zeszyty mapkami i symbolami czarów…

    • Borejko 12:06 on 03/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Giełda! najwspanialsze czasy! Brak ustawy antypirackiej Na giełdzie zarabiałem w tamtych czasach w jedną niedzielę pół pensji górnika! 14 tys za dyskietkę. Wystarczyło sprzedać parę Eye of the beholderów…Piana kosztowała w lokalu chyba 5000 ! Eh to były czasy. A na C64 był pierwszy RPG z pierwszej osoby- Bloody witch.Co ty piszesz Borys Pecet?Pecet to proszę ja Ciebie długo był z grafiką za Amigą.A i jeszcze przypomniał mi się gadzet z Amigi 2000 tam było wyjście które nazywało się "do zastosowań przyszłościowych"

    • Borejko 19:06 on 03/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Pomyłka BLOODYWYCH. To oczywiste że EOBy są lepsze od Oblivionów i innych. Najlepsza gra moja wszechczasówto FATE GATES OF DAWN- pierwsza gra którą kupiłem oryginalna! Najwiekszy świat najlepsze opcje interakcji z otoczeniem i NPC. Rozpisywałem się tyle razy w necie o tej grze że już mi się nie chce. Jednak jest to najlepszy cRPG w jaki grałem. Niestety mam pecha i nijak nie umię uruchomić emulatora Amigi, a pod Linuxem to pewnie jeszcze bardziej pomieszane. A w Elvirkę czy Heart of the China (chyba tak to było na 10 dyskietkach)pewnie Państwo się również zagrywali? Bo Tir na Nog, Fairlighta i Hobbita też musicie pamiętać…Na tej stronie JRK jest i Fate i Blood. http://www.rpg.bajtnet.pl/platforma.php?kat=amiga/&str=amiga.txt

    • Seji 19:06 on 03/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Dungeon Master roxx. Przeszedlem, mam oryginal :). I Ultimy – 7, Underworld 1 i 2. Ech, to byly GRY :D.

    • Seji 19:06 on 03/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      W Elvire o na C64 gralem.Hobbit! Fairlight! Creatures! Green Beret! I wiele, wiele innych :).

    • Borejko 20:06 on 03/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Ale se chata znaleźliśmy u Borysa.BLOODWYCH było o tyle zajehiste że nie miałem stacji dysków na C64. A był to jedyny RPG first person(a takie lubię) i był myk bo ktoś pozrzucał levele dungeona (na kasete) ze swoimi postaciami i to nic że ja znalazłem jakiś tam skroll w levelu 2 bo level kolejny wczytywałem z magnetofonu z postaciami tego kogoś kto wdrapał się wgłab dungeonu…Zaraz zainstaluje sobie pierwszego Space Hulka i zobacze czy hula pod WINE.

    • anonymous 08:06 on 05/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Rhah Wynn writes:Borys sam się prosił trollową zajawką ;-)O ile pamiętam to na C64 był jakiś takie programik co to wygrywał melodyjkę głowicą stacji dysków.Wielbiciele Spectrum pamiętają jeszcze pewnie Knight Lore.A megaczadowa gra (byla chyba nawet na C64) – w kazdym razie na Atari na pewno: M.U.L.E. ?!A kto pamięta pismo Bajtek (mialem wszystkie numery, od drugiego!). Było nawet kiedys opisane, jak mozna zrobic joystick z drewna…A Space Hulka ostatnio sciagnalem na komorke (SE W810) ;-)

    • Seji 18:06 on 05/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Bajtek – heh, nie tylko joy z drewna, ale i bezstykowy (metalowa puszka z przewodzacym roztworem soli).I pamietam wszystko powyzsze. :D

    • Borys 00:06 on 06/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Chciałem podłączyć na bocznym pasku Shoutboksa, żebyście tam mogli sobie rozmawiać o "Bajtku", ale niestety, usprawnienie nie działa pod Firefoksem, tylko pod Operą. Shoutboksu więc na razie nie będzie, a mój blog i moja przeglądarka czujemy się dyskryminowani. :)

    • MasatoPl 07:06 on 06/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Borysie, u mnie jak najbardziej działa. Może to nie jest wina Twojej przeglądarki, tylko czegoś innego?

    • Seji 07:06 on 06/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      "ale niestety, usprawnienie nie działa pod Firefoksem"Ach, jakiez to przykre :P.

    • anonymous 11:06 on 06/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Misiołak writes:A pogrywał ktoś we Flimbo Quest na C64? W pyte platformówka :)

    • Kirtan 17:06 on 06/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Ciekawe, u mnie dziala. Moze masz starego thema (sprawdz w Design) i dlatego sa problemy?

    • Borys 18:06 on 06/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Kirtan: Zmieniłem thema, ale nie pomogło. Rzecz w tym, że ja Shoutboksa u siebie widzę, ale nie mogę sam się w nim odzywać. Nic się nie dzieje po naciśnięciu przycisku CHAT. Masato mówi, że u niego działa, więc to pewnie wina jakiegoś buga w linuksowym Firefoksie. Poczekam, aż naprawią. Nie będę przecież włączał Shoutboksa, w którym sam nie mogę się odzywać. :)Pozostali: A graliście może w "Preliminary Monty"? :)

    • Seji 18:06 on 06/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Grywal. Ech, lza mi sie w oku zakrecila. Boulder Dash – to byla gra :).

    • Seji 19:06 on 06/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Czy gralismy? No ba! :D

    • arti040 10:06 on 08/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Webmail? Moze i fajny… jak sie nie siedzi na dial-up 2kb/1kb na Ukrainie ;)Swoja droga RSS feeder i Google Calendar rzadzi, choc tez chwilowo dla mnie nieuzywalne :/Pozdrowienia ze Lwowa. (Ech… chyba wroce do bloga. Teskni mi sie za tym…)

    • Borys 12:06 on 08/06/2007 Bezpośredni odnośnik

      Arti: Nie wiedziałem, że jest tam aż tak źle. Ale spójrz na to z innej strony: Praktycznie cofnąłeś się w przeszłość. Rozejrzyj się dobrze, może mają tam jeszcze ARPANET. :)A do blogowania wracaj. Tematów Ci się chyba trochę w międzyczasie uzbierało. :)

  • Borys 15:02 on 25/02/2007 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: firefox, przeglądarka   

    Powrót do Firefoksa 


    Nie jestem fanem przeglądarki Opera. Nie jestem fanem żadnej przeglądarki — po prostu od kilku lat surfowałem na Firefoksie i byłem z niego wystarczająco zadowolony, by nie rozglądać się za innymi rozwiązaniami (dawniej używałem IE, ale spuśćmy na tamte mroczne dzieje zasłonę milczenia). Jeśli kogoś dziwi, że mimo to bloguję na My Opera, odpowiadam: Serwis daje możliwość prowadzenia bloga, który odpowiada mi pod względem estetycznym i technicznym, a nigdzie nie jest napisane, że tylko użytkownikom rzeczonej przeglądarki wolno z niego korzystać. Po wizycie w siedzibie Opery i po krótkiej rozmowie z Sejim na temat przeglądarek, postanowiłem jednak dać Operze szansę. Zainstalowałem najnowszą wersję i poddałem ją półtoratygodniowemu testowi. A nuż okaże się faktycznie sympatyczniejsza niż Lisek? Summa summarum, nie okazała. Gdy tylko napiszę poniższą notkę, Opera pójdzie w odstawkę, a ja przerzucę się z powrotem na FF.

    (More …)

     
    • Borys 16:02 on 25/02/2007 Bezpośredni odnośnik

      Z ciekawości, nie dla flejmu :) : Jakie denerwujące "bugi" zauważyłeś w FF? Chodzi mi o rzeczy "w podobie" tych, które ja przedstawiłem powyżej w związku z Operą.Przyzwyczajenia? Wydaje mi się, że nie mają tu wiele do powiedzenia. Ja nie mam softowych uprzedzeń, jeżeli na czymś pracuje mi się lepiej, to po prostu się przerzucam. I jest tak, jak napisałem: Ogólnie rzecz biorąc wolę faktycznie Operę. Ale niestety są jeszcze irytujące szczegóły wymienione przeze mnie.A "dawanie stronom drugiej szansy" to, wybacz, podejście lekko masochistyczno-fanatyczne. :) Dlaczego odwracać się plecami do (potencjalnie) interesujących treści jakichś witryn tylko dlatego, że ich kod nie jest stuprocentowo poprawny i że Opera nie chce ich dobrze wyświetlać? Przeglądarka jest dla Ciebie, nie Ty dla przeglądarki.

    • Borejko 16:02 on 25/02/2007 Bezpośredni odnośnik

      Mógłbym tyle samo tekstu napisać na temat Firefoxa…Choć powiem że w dużej mierze przyzwyczajenia robią swoje. I pod Linuxem i pod Windą nie wyobrażam saobie surfowania bez Opery. Opera ma tą zaletę ze ma wszystko co jest mi niezbedne. RSS Pocztę BitTorenta etc. etc.Zaś jak słusznie zauważyłeś Opera nie radzi sobie z niektórymi stronami, jednak to nie wina jej. I ja daję im drugą szansę. Odwiedzę je kiedy zaczną współpracować z Operą.

    • MasatoPl 20:02 on 25/02/2007 Bezpośredni odnośnik

      Borysie, nie wdawaj się w dyskusję. Tacy ludzie są jak moherowe panie – wiedzą swoje, czczą swoje i żyją w małym światku. Także swoim.Sam też próbowałem oswoić Operę. Zainstalowałem Widgeta z akwarium, nawet GMail dobrze działał. Niestety, moja mamusia używa IE i się gryzie z Operą. Kazała dziada usunąć. Bo jest złe. Chce mi się ją walnąć. ~~PS. Fajerfoks rulz.

    • Seji 12:02 on 28/02/2007 Bezpośredni odnośnik

      Wiekszosc problemow, o ktorych piszesz, ma swoje zrodlo w klawiaturze i umysle niechlujnych webmasterow.Co do okna downloadu, to jest tam opc ja (bodaj menu Widok/View) – starczy odhaczyc.Flash? Blokowanie dziala :>.RSS – nie rozumiem, mozesz podrzucic screena? Moje kanaly RSS otwieraja sie na osobnej karcie (nie oknie) i nic nie musze przewijac itd. Choc i tak wole RSS przez Mirande (ale ze wzgledu na ilosc subskrybowanych kanalow rozdzielem sobie tematycznie feedy na dwa czytniki).Sprawdzanie pisowni – nie uzywam, ale moge dac linka ;).Korzystam z Opery od wersji 6.xx – owszem, wtedy bylo nieco problemow, ale dzis, nawet przy niechlujnym webmasterze, nie musze nic otwierac w IE. Wszystko dziala (pomijajac casus Googla – bo tutaj jest jak ze standardami i Microsoftem).FF, jak wiesz, probowalem. Musialem nawet na nim pol roku pracowac i nie wyobrazam sobie, zebym w najblizszej przyszlosci wrocil do tak topornego programu, ktory na dodatek wymusza ode mnie na starcie dociagniecie x wtyczek, zeby uzyskac funkcjonalnosc Opery.

    • Seji 23:03 on 04/03/2007 Bezpośredni odnośnik

      Help jest pod F1 ;)Screeny zobacz:transfery – http://files.myopera.com/Seji/files/transfer.JPGblokada (reklamy, flashe itd) – http://files.myopera.com/Seji/files/content.JPGPisownia: http://my.opera.com/polski/forums/topic.dml?id=133891 – ten watek, rpzejrzyj od poczatku, choc zacyzna sie dosc dawno. Bo tam byly ze dwie czy trzy koncepcje na ten temat (najnowsze pod koniec). Plus zernij tu http://www.opera.com/support/tutorials/opera/spellcheck/

    • Borys 23:03 on 04/03/2007 Bezpośredni odnośnik

      Rzeczonej opcji związanej z blokowaniem okna downloadu nie widzę, co oczywiście nie znaczy, że jej nie ma. Blokowanie flasha — też nie widzę. Trzeba zapewne coś doinstalowywać? (Blokowanie pop-upów jest, owszem, ale to nie to samo).Co do RSS-a — postaram się na dniach zrobić kilka screenshotów i pokażę Ci, jak to wygląda. Sprawdzanie pisowni — owszem, daj linka. :)

    • Seji 13:03 on 06/03/2007 Bezpośredni odnośnik

      Phi :P.

    • Borys 13:03 on 06/03/2007 Bezpośredni odnośnik

      Dzięki, Seji, za info, ale mam złą wiadomość. Odkryłem właśnie, i to dość przypadkowo, add-ony do Firefoksa. Lepiej późno niż wcale… a Opera straciła ostatnią szansę. ;)

    • Borejko 22:03 on 06/03/2007 Bezpośredni odnośnik

      odkryłem własnie ponownie widżety do Opery. PHi Phi Phi!A Opery uzywam podobnie jak i Seji gdzieś od 6, i nie tyle jest toporna co przypomina mi "wypasiony" IE

  • Borys 22:02 on 02/02/2007 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz  

    RSS 

    (More …)

     
    • Borejko 12:02 on 03/02/2007 Bezpośredni odnośnik

      Nie używałeś RSSa Operowego?

    • Kirtan 15:02 on 03/02/2007 Bezpośredni odnośnik

      Wlasnie… –' Opera, czy Firefox maja mozliwosc robienia zakladek z kanalow rss. :D

    • Borys 16:02 on 03/02/2007 Bezpośredni odnośnik

      Wiem. Ale nie chciało mi się tego "uczyć". :)

    • Seji 14:02 on 06/02/2007 Bezpośredni odnośnik

      ZarazWchodzisz na www, zeby przejrzec RSS, zamiast kliknac jeden przycisk w Operze? OMG!

    • Borys 17:02 on 06/02/2007 Bezpośredni odnośnik

      Nie uzywam Opery, tylko Firefoksa. :) Ale skoro wszyscy taki raban podnosza, to moze istotnie zobacze, co przegladarki maja do zaoferowania, jesli chodzi o RSS. :)

    • Borejko 06:02 on 09/02/2007 Bezpośredni odnośnik

      Akurat Opera ma jedną rzecz, której brakuje w RSS. Jedną jedyną rzecz. Grupowania RSS ów w foldery. I nic innego od niej nie wymagam. Jednak lepiej używać Opery bez folderów sobie niż instalować jakiś programik obsługujący RSS

  • Borys 22:12 on 15/12/2006 Bezpośredni odnośnik | Odpowiedz
    Tags: linux   

    Ubuntu 6.10 

    (More …)

     
    • LordThomas 22:12 on 15/12/2006 Bezpośredni odnośnik

      Wywal uruchamianie różnych niepotrzebnych daemonów podczas bootowania to będzie śmigał jak rakieta.

    • anonymous 00:12 on 16/12/2006 Bezpośredni odnośnik

      starlift writes:6.10 nie jest jeszcze stabilne, dlatego 6.06 bedzie mialo az 3 lata wsparcia. Ja sie na razie nie przerzucam. W sumie "obsluguje" stale 5 kompow. Dwa z nich to ubuntu, w tym jeden od wczoraj. Mam straszny problem ze sterownikiem wi-fi na usb i jak jutro nie dam sobie rady to instaluje windowsa. Nie mam czasu bawic sie w czarodzieja.Nie polecam ubuntu do wifi-usb, jakas porazka. :/

    • anonymous 14:12 on 16/12/2006 Bezpośredni odnośnik

      PGobi writes:A w czym problem z wifi-usb? Trzeba by sprawdzić jaka to dokładnie karta. Generalizowanie nie ma sensu ;-) U mnie na kubuntu karta USB TrendNet śmiga bezproblemowo na sterownikach zd1211… Także to nie reguła, że nie działają ;)

    • Kirtan 17:12 on 17/12/2006 Bezpośredni odnośnik

      Borys masz pojecie:P przesiadka z XP na Viste to po pierwsze samobojstwo, po drugie to instalacja praktycznie innego systemu operacyjnego. XP tez ma update'y i tez nie wymagaja one formatki (chociaz wymagaja kontroli ;])

c
Compose new post
j
Next post/Next comment
k
Previous post/Previous comment
r
Odpowiedz
e
Edycja
o
Show/Hide comments
t
Idź do góry
l
Go to login
h
Show/Hide help
shift + esc
Anuluj