Ludzie, którzy nikogo nie dyskryminowali

czarna_wolga2

Poprzednio pisałem o rzeczach kiepskich, antologiach i fantastyce. Pozostańmy przez chwilę w obrębie tych właśnie kategorii. Trzecią rozłączymy co prawda niezwłocznie z dwiema poprzednimi, ale rzeczy kiepskie i antologie zachowają część wspólną.

To się nigdy nie kliknie jest „subiektywnym wyborem najlepszych tekstów, które ukazały się w Interii w 2016 r.”; tekstów na tyle długich, że aspirujących do miana „długiej formy”, lecz na tyle krótkich, iż dwadzieścia jeden z nich zmieściło się w niegrubej antologii. Antologii nierównej – z naciskiem na „nie” – chociaż niepozbawionej kilku wartych przejrzenia artykułów.

Czytaj dalej Ludzie, którzy nikogo nie dyskryminowali

Reklamy

Podarunek

creatio

Miejmy to od razu za sobą.

Najgorszą przeczytaną przeze mnie książką w minionym roku i jedyną, której na Goodreads wystawiłem najniższą możliwą ocenę, była oczywiście antologia opowiadań fantastycznych. Piszę „oczywiście”, bo chociaż od kilku lat starannie dobieram lektury i obchodzę szerokim łukiem pozycje kiepskie – nawet jeśli same pchają mi się do łap – to jednak ciągle odczuwam słabość do fantastycznych antologii, szczególnie rodzimych.

Czytaj dalej Podarunek